Kiedy kupowałam nowy telefon, sprzedawca z dumą pokazał mi model, który miał dwa aparaty. Jeden, taki zwyczajny, o rozdzielczości z powodzeniem zastępującej moją wiekową cyfrówkę, a drugi skierowany prosto w twarz robiącego zdjęcie. Taki znak czasów. 🙂 Więcej