Archiwa tagu: Diuna

Jeszcze trochę gier w obrazku, czyli: Arcane: League of Legends

bosman_plama dnia 9 listopada, 2021 o 10:21    4 

Nigdy nie grałem w LOLa. Wiecie, należę do tych samotnych szczurów, które przemykają przez kampanie single player i ani im w głowie pchanie się w tłumy walczące na sieci. Nie, żebym nie spróbował. Spędziłem dziesiątki godzin strzelając się sieciowo w MoH:AA i nieco mniej w Bad Company 2. Spróbowałem sił w SW: Old Republic. Bywało fajnie. Ale nie łyknąłem bakcyla i nadal wolę samotne wędrówki w grach. Dlatego nie zagrałem w LOLa i na serial wywodzący się z tej gry patrzę jak nigdy nie będzie mi dane spojrzeć na ekranizacje Diuny. Z boku i bez oczekiwań. I – uwaga spoiler – bawię się znakomicie.

Więcej »

Powrót po latach

bosman_plama dnia 2 listopada, 2021 o 10:17    22 

Kiedy do kin nie trafiają nowe Gwiezdne Wojny, o pseudbondach pisać nie mogę, bo krew spływałaby między klawiszami, pojawia się nowy film SF, o którym można napisać. A imię jego: Diuna. I, podobno, prawie wszyscy zamierają podczas jego oglądania w niemym zachwycie.

Więcej »

Nerd na Arrakis, dygresje

bosman_plama dnia 15 kwietnia, 2020 o 10:26    38 

Uwaga, traumatyczne wyznanie, po którym nic już dla Was nie będzie takie samo: nigdy nie miałem poczucia bycia nerdem. Podejrzewam, że znaczna, jeśli nie większa, część z Was również. Nie, że nie mieliście poczucia, że ja jestem nerdem, ale że sami siebie tak nie postrzegaliście. Choć nasze zainteresowanie literaturą (a jeśli była to fantastyka, to pewnie i nauką), grami i kinem, a i jeszcze komiksami a czasem i “chińskimi bajeczkami”, większa znajomość nazw własnych w świecie Star Wars niż nazw ulic w miejscowościach, w których żyliśmy naprawdę, predestynowała nas do owego miana: nerd.

Więcej »

Zardzewiała krypa – wyniki

bosman_plama dnia 2 stycznia, 2018 o 9:45    41 

Skoro wtorek, to spoglądam na Was spode łba, by oznajmić Wam, że w tym roku wygrał zdecydowaną większością głosów jeden jedyny faworyt. Tak jest, najchętniej czytaną przez Was powieścią w roku 2017 była Diuna Franka Herberta. To jedyna powieść, którą czytał więcej niż jeden gikzowicz (w sumie trzech). Każda inna miała tylko jednego czytelnika, choć nazwisko Terry Pratchett też powtórzyło się dwa razy. Nie znaczy to, że czytacie mało, ale że w przypadku literatury rozstrzał jest znacznie większy, niż przy grach. A w grach… O, tu też było wesoło. I wcale nie tak oczywiście, jak mogłoby się wydawać.

Więcej »