Zmiany na GOGu

Kiler dnia 27 sierpnia, 2014 o 22:27    10 

Może się przewijało w komentarzach

  • nowy wygląd
  • możliwość wyboru waluty: dolary albo regionalna (funt, euro, rubel) dla nas euro
  • więcej zawartości bez drmów – filmy (http://www.gog.com/movies##sort=bestselling&page=1)
  • nowe metody płatności Sofort, Giropay, Webmoney, and Yandex
  • The Fair Price Package – jak wystąpią różnice w cenie regionalnej w stosunku do ceny dolarowej to zwracają ją w walucie sklepowej

tak przy okazji:

Wasteland Deluxe Edition na GOG

Dodaj komentarz



10 myśli nt. „Zmiany na GOGu

  1. Stah-o

    Jako, że nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy pozwolę sobie na taką oto obserwację: “Gog ssie pałkę”.
    To ich ąę “światowości” przypomina mi trochę Polaków, którzy wyjechali za granicę do roboty by po dwóch miesiącach udawać, że nie potrafią już mówić po polsku, bo “przecie na świecie tak się nie mówi”. A widzisz Gogu, my tu wiemy, że jesteś z Polski i twoje wypieranie się naszego słownika bądź też waluty nic tu nie zmienia. Ssiesz pałkę i już 🙂

        1. Wyspa

          @Stah-o

          Niewiele się różni od uprzejmości kolegi. Do czego zmierzam to to iż “miedzynarodowość” GOGa jest wpisana w sam serwis. Normalne na całym świecie jest to iż pewne firmy działają na rynkach międzynarodowych i nie widzę powodu aby polskie nie miały postępować podobnie, to w końcu tam są zyski. Ogólnie nie rozumiem parcia na “biznesowy patriotyzm” jest to dla mnie zjawisko strasznie zaściankowe i totalnie bez sensu z punktu widzenia prowadzenia interesu (chyba że idą za tym jakieś dotacje czy ulgi). Niestety sprzedażowa prawda jest taka że najracjonalniejsze jest sprzedawanie gier pod kraje Anglojęzyczne (głównie USA) a potem ew lokalizacje FIGS (French, Italian, German, Spanish).
          Polska do dopiero trzecia transza lokalizacji, jak nie dalej…
          Nie pochwalam zapominania tego skąd się pochodzi, ale chwalenie się narodowością nie działa nigdzie poza miejscem z którego pochodzisz, więc celując szeroko w świat nie ma totalnego sensu.

          1. Stah-o

            @Wyspa

            Już sam fakt, że nie nazywam twojego zdania “bólem dupy” powinien dać ci wskazówkę, gdzie należy poszukać różnicy w naszej uprzejmości.

            Sam nie popieram myślenia o biznesie opartego na tabelkach i wykresach w Excelu, bo gorąco wierzę, że biznes jest czymś więcej niż tylko zarabianiem pieniędzy. Obsługę waluty kraju, z którego się pochodzi i jak mniemam, w którym się ten interes prowadzi nie postrzegam jako “zaściankowości”, a raczej jako swoistą etykę biznesu.

            1. Eschelius

              @Stah-o

              I rozumiem, że chcesz blokadę regionalną w pakiecie? Bez niej nie da rady – wprowadzenie polskiej waluty i tak wymagałoby dostosowania do polskich cen a nie prostego przeliczenia według aktualnego kursu. A skoro polskie ceny to niższe niż zachodnie. I nagle niepolski GOG by znacząco zmniejszył obroty, wydawcy by się wkurzyli i wycofali, bo po prostu by zaczęli zarabiać mniej. Nie, dziękuję – mi brak polskiego języka i waluty na GOGu nie przeszkadza.

            2. Wyspa

              @Stah-o

              Wyrażenei “ból dupy” nei wydaje mi się bardziej wulgarne niż “ssie pałkę” dlatego nie uznałem go za niestosowne, ale każdy ma swoje kryteria oceny. Żeby nie było nie było moim zamiarem urażenie kogokolwiek (nie mam takiego zwyczaju) ale jeżeli tak się stało to przepraszam.

              Wracając do rzeczowej dyskusji. Formalnie GOG nie jest (z tego co mi wiadomo) zarejestrowany w PL więc i pewnie wprowadzając dodatkowe waluty ponosili by dodatkowe koszty. Ceny i tak są te same niezalezienie od waluty i zmiana tego uderzała by w ich politykę traktowania wszystkich równo. Dlatego wprowadzanie tam polskiej waluty najzwyczajniej nie ma sensu ani celu gdyż nic nie wnosi do samej usługi, z kolei obniżka “bo my polacy” uderzałaby w cała ideologie GOGa…

              1. Stah-o

                @Wyspa

                Nie napisałem nigdzie, że “Wyspa ssie pałkę” 🙂 więc na mnie się nie obrażaj. Miałem na myśli, takie zimno-korporacyjne podejście do biznesu jakie reprezentuje sobą gog, ale jeśli jest tak jak piszesz, że nie działają już w Polsce, to ja się już od nich odczepiam. Dopóki sprzedawali tylko w dolarach, to politykę rozumiałem, jak dali do wyboru euro, a o złotym zapomnieli to przestałem.

Powrót do artykułu