Dodaj komentarz



4 myśli nt. „Zastanawiacie się co czeka w Falloucie 4?

  1. bosman_plama

    To, co naprawdę prawie udało się twórcom F3 to ruiny wielkiego miasta. Wędrowanie w cieniu zrujnowanych wieżowców naprawdę miało klimat. Niestety, trochę za słabo to wykorzystali. Gdyby można było wspinać się na dachy, może wędrować jakimiś wiszącymi mostami między wieżowcami, w ogóle lepiej rozegrać jakieś miejskie plemiona – to byłby czad. tymczasem większość ulic kończyła się zaskakująco szybko i trzeba było schodzić do tych męczących linii metra.
    Tutaj jeden obrazek z ruinami miasta (a nie przedmieści) od razu pobudził złudzenia.

  2. Wyspa

    Ehhh open worldy już mnie tak nie kręcą i wolałbym coś skondensowanego w wybitne ale np 8-16 godzin. Strasznie męczące się dla mnie zrobiły te długie gry których gameplay loop jest powtarzany w kółko do bólu. No chyba że zaserwują coś smakowitego w kontekście fabularnym, albo jakieś fajne sekrety i znajdki (to mnie w MGS trzyma mimo spędzonych już w nim 40h co dla mnie ostatnio jest niespotykane). W F3 mi tego brakowało i tylko szybko przeleciałem przez kampanie olewając wszystko inne w F:NV było już ciut tego (szczególnie jak się wzięło perk odpalający dziwne wydarzenia na mapie) ale brakło mi jakiegoś szerszego kontekstu dla całości który by to wszystko spajał (i po standardowych 16h poszło w odstawkę).
    Ciekawi mnie ten F4 ale napalony nie jestem.

Powrót do artykułu