Zamknij oczy, rzuć hajsem i w otchłań wdepnij szybciej

Private_dzban dnia 17 lipca, 2015 o 9:17    17 

Prosta sprawa. Zamawiasz pre-ordera nowego Starcraft 2: Legacy of The Void i już teraz masz możność odpalenia mini kampanii nazwanej “Whispers of Oblivion”.

Bohaterem ma być Mroczny Templariusz Zeratul, a sama historia (rozpisana na 3 misje) pomostem między słabym fabularnie dodatkiem z Zergami a zbliżającym się rozszerzeniem, w którym pierwsze skrzypce grać będą Protossi. Warto dodać, że dostęp do owej kampanii będzie dla każdego za darmo (jak rozumiem najpóźniej z momentem premiery samego dodatku). Osobiście mam mieszane uczucia. Niby za friko dla każdego, a jedyna zmienna to czas, więc nie ma się czego za bardzo czepiać. Niemniej jeśli coś tam pamiętacie np. z “Makbeta” to tzw. “syndrom stopy w drzwiach” obił się Wam o oczy/uszy. Gry śledzę głównie przez pryzmat gikza (a tu wiele złego się o Zamieci nie mówi), więc nie wiem jak obiektywnie na to spojrzeć. Do tej pory Blizzard jawił mi się jako ekipa z takim hajsem i dopracowanymi grami, że nie musi się bawić w różnicowanie graczy pod względem dostępu do fabularnej zawartości ich produktów (nawet jeśli to tylko kilka miesięcy).

Aaa właśnie. Pre-order gwarantuje dostęp do bety, kiedy ta ruszy. Premiera to ponoć zima 2015/2016.

Poniżej zwiastun kampanii

PS. Jakby co, to w jutubach są już zapisy z całej kampanii. Pre-order działa.

Dodaj komentarz



17 myśli nt. „Zamknij oczy, rzuć hajsem i w otchłań wdepnij szybciej

  1. Revant

    Bo Zamieć siedzi sobie w progu. Z jednej strony chcą być tacy jak kiedyś, a z drugiej marketingowcy chcą działać zgodnie z dzisiejszymi prawami marketingu. Widać to właśnie po SCII – niby poroniony pomysł podzielenia gry na 3 odrębne rasowo części, a z drugiej content pojedynczej jest często na równi z tym co proponuje konkurencja. Byłem naprawdę zły na Zamieć, bo SC to była moja pierwsza gra komputerowa, w którą zagrałem i to dzięki niej pokochałem pcty. Przeszedłem jednak Wings of Liberty i byłem zdumiony długością i złożonością rozgrywki. Kompletnie nie wiedziałem czy się nadal gniewać, czy jednak pokiwać głową i rzecz “gg”. Dlatego D3 tak bardzo bolało, bo to jednak dla mnie zbyt mocne przechylenie w stronę marketingu (na początku, bo teraz dodatkiem to nawet bym wciągnął)

    1. Private_dzban Autor tekstu

      @Revant

      Ha! Odnośnie SC2 dochodzimy do podobnych konkluzji, ale wychodząc z różnych stron. Ja z kolei, kiedy usłyszałem, że każda z “części” będzie oferować tyle co normalna produkcja, powiedziałem sobie, że spoko. No i w sumie z technicznego punktu widzenia było spoko. Bo gameplay w kampanii jest świetny, długość też da radę. Niemniej fabuła (w porównaniu do SC) była przeciętna i przewidywalna. Nie wspomnę już o kampanii z Zergami, którą przeszedłem tylko po to żeby oglądać cinematicki, bo były lepsze w niż w podstawce. Więc summa summarum nie wiem czy zdzielić SC2 czy pogłaskać. Ale na pewno nie kupię nowego dodatku póki cena nie spadnie poniżej 100 zł 😛

      1. furry

        @Private_dzban

        Niemniej fabuła (w porównaniu do SC) była przeciętna i przewidywalna.

        Przyznam się, że jeśli chodzi o pierwszego Starcrafta, to podczas pierwszej gry w pewnym momencie fest się pogubiłem. Za dużo było zwrotów akcji o 180°, miałem problem z wczuciem się w rolę i ogarnięciem, dlaczego akurat ta misja polega na walce na tej planecią tą rasą. Dopiero za drugim przejściem sobie to poukładałem. W dwójce i tak skupiam się na tym, czy Jim i Sarah będą w końcu razem, choćby cały świat stanął w ogniu.

        EDIT: Właśnie sobie uświadomiłem, że chyba nie przeszedłem ostatniej misji w HotS, bo cośtam cośtam.

  2. emperorkaligula

    za cholerę nie pamiętam ile kosztował mnie Swarm ~w dniu premiery – chybać coś lekko ponad 100 pln – może nawet mniej. dlatego 40 jurków to za dużo 😛 poczekam – fapanie do zeratula nie ucieknie 🙂 No i mutli mnie nie interesi wiec beta mi nie potrzebna – za dużo stresu 😛

    na YT jest już całą ta mini kampania. koło godzinki grania.

    EDYTA: a i na blizza narzekał nie będę bo znowu dali mi 7 dni w wowie 😛 jak tu ich nie kochać – akurat 2 raid weeki sobie zrobić na LFR 🙂

Powrót do artykułu