Wykopano zagrzebane w piaskach Nowego Meksyku egzemplarze gry E.T.

Nitek dnia 26 kwietnia, 2014 o 21:25    25 

Gry, która wbiła w plecy Atari olbrzymie straty finansowe. 

Długa historia w wielkim skrócie. W zamierzchłych czasach, kiedy w domach niektórych panowała Atarynka, w 1982 roku, zaraz po sukcesie filmu E.T. (do domu!) wypuszczono grę o tym samym tytule. Zadaniem gracza było przeprowadzenie charakterystycznego ufoka przez kilka poziomów, by skompletować telefon komórkowy i wdzwonić się na jego ojczystą planetę. Gra powstała w przeciągu pięciu tygodni i okazała się mega szmelcem generując straty finansowe dla Atari. Nadmiar wyprodukowanych egzemplarzy oraz morze zwrotów zakopano w stanie Nowy Meksyk. Podobno. Takie były legendy. Dzisiaj znalazły swój kres, bowiem spod powierzchni ziemi wydobyto wszystko co zostało z gry E.T.

Pytanie brzmi – czy jeszcze da się i kto w to zagra oraz co na to Polybius. No i oczywiście – jaką grę zakopalibyście Wy?

ET

 

et1 et2

 

Dodaj komentarz



25 myśli nt. „Wykopano zagrzebane w piaskach Nowego Meksyku egzemplarze gry E.T.

    1. mr_geo

      @Yosh

      Jak widać zwyczaj wypuszczania na rynek wersji rozgrzebanych nie jest ‚nowy’

      Tylko że wtedy kończyło się to kopniakiem w zad firmy wymierzonym im przez rynek za wpuszczanie klientów w maliny (ETiny?).
      Dziś kończy się to wprowadzeniem dodatkowego niemożliwego do niezakaceptowania bez straty (w żaden sposób nie rekompensowanej) wszelkich innych usług i produktów firmy punktu do EULA, głoszącego że firma za nic nie odpowiada, nic nie ma obowiązku poprawiać, żadnych kosztów nie ponosi i jeśli chcesz ją pozywać do sądu to musi być to sąd wybudowany z kryształów zamarzniętego metanu na księzycu Jowisza w terminie nie dłuższym niż 7 minut od wpłynięcia pozwu,skład sądu ma być złożony z sędziów których firma sama wybierze, a ty musisz to wszystko sfinansować w bezpośrednich (i bezzwrotnych) dostawach diamentów i platyny w sztabkach do centrali firmy, przy czym diamentów mają być co najmniej 4 tony, każdy kamień ma mieć co najmniej 500 karatów i czystość AAA, a platyna musi być w formie odlewanych w formie “na tracony wosk” figurek przedstawiających taniec godowy ptaka Rongo-rongo z wysp Marshalla. Figurki mają być w skali 1:16.67678554326789115023 arszyna imperialnego, błąd w wymiarowaniu większy niż 10^-55 automatycznie eliminuje całość roszczenia, przy czym dostarczona do momentu wykrycia błędu wartość zwrotowi nie podlega. Aha, dostawy mają rozpocząć się ww wczesnym miocenie, a zbudowanie machiny czasu która to zapewni należy oczywiście do pozywającego.
      A gdyby się jakoś udało ci pozew wygrać, firma wypłaca odszkodowania tylko do sumy wartości jednej skorupki fistaszka lub dwóch (używanych) chusteczek higenicznych po 6 miesiącach ich przechowywania na składowisku odpadów, a i to w 500 ratach i dopiero po przedstawieniu pisemnego zaświadczenia (poświadczonego notarialnie w stolicy Erytrei w czasie zaćmienia gwiazdy RO-Gamma-143 w konstelacji Wężownika, w deszczowy wtorek w lipcu roku przestępnego którego suma cyfr po pomnożeniu przez odwrotność rocznego zużycia gumy do produkcji zelówek na Litwie, wyrażonego w korcach na dwa pacierze jest iloczynem sumy cyfr dwóch liczb pierwszych w których nie występuje cyfra 5 i podpisanego lewą nogą przez prezydenta Dżibuti piórem wykonanym z kości miednicy kangura rudego z krótkowzrocznością) o tym że dziadek sąsiada syna ciotecznego wujka ze strony matki stryja faceta który przyśnił się psu kolegi z podstawówki nie był w młodości leworęcznym blondynem, uczulonym na pyłki mleczy i nie bał się pająków.

      Nie, nie odpierd***ło mi.
      Instaluje Win8.
      A raczej próbuje zainstalować. Po raz karwa CZWARTY w ciągu ostatnich 2 godzin. Z oryginalnego nośnika. Na nowiutkim laptopie, z nalepką “Win8 Compatibile”. I próbuję uzyskać pomoc jakiegoś złamasa w Microsoft Polska…

      1. Mindestens

        @mr_geo

        TL;DR – po dziesięciolinijkowym zdaniu odpuściłem, co do clue się zgadzam.

        Natomiast z własnego doświadczenia ostrzegam, że być może nie warto aktualizować do 8.1, jeśli to Twój prywatny sprzęt i się da. Do tej pory raczej słyszałem o jakichś kłopotach innych, natomiast od czwartku sam mam problem z dyskiem, który pożera niemal 100% zasobów all the time, nie do końca wiem, co z tym zrobić i wciąż kombinuję, natomiast poszlaki wskazują na coś związanego z 8.1.

        1. mr_geo

          @Mindestens

          Jak ja bym chciał dojść do etapu problemów z dyskiem… sigh…

          To ścierwo się po prostu nie instaluje. Dochodzi do jakiś 60% zaawansowania i dalej nie i wuj i po chwili BSOD. Po twardym resecie da capo al fine. Myślałem że może coś nie teges ze sprzętem (ram, grafika) więc włożyłem Live Knoppixa i poszedł jak przecinak, zero problemów wszystko działa. Sprawdziłem płytę instalacyjną windy za pomocą Ariolic Disc Scanner na drugim kompie i wszystko na zielono. AAAAAAAAAAAAA!!!!
          A MS support dla bolandii co ma niby być 24/7/365 w niedziele obsadza stanowiska na help desku jakimiś panienkami z wiedzą na poziomie kleju do tapet, które wszystko co potrafią zrobić to przełaczyć mnie “do działu” w którym nikt nie odbiera telefonu.

          A potem jest wrzask to że to piraci winni spadkowi sprzedaży…

        2. BlahFFF

          @Mindestens

          Warto nie warto. Sam mialem zainstalowanego Win8 od premiery (.iso wrzucone na pendrive), potem aktualizacja do 8.1 ze sklepu i teraz niedawno do update 1. Zadnych problemow. Podobnie na laptopie dostarczonym z Win 8. Od razu sie zaktualizowal za jednym zamachem do 8.1 update 1 choc trwalo to te 2-3 godziny.

          Skoro wywala BSOD przy instalacji to raczej problem sprzetowy tudziez cos w BIOSie/EFI. Dobrze bylo by sie dokopac do samego komunikatu o bledzie i wtedy czegos szukac. Mozna tez od biedy sprobowac przerzucic instalke na pendrive’a i tak sprobowac, ale watpie, zeby tu byla przyczyna.

          1. pan-hydraulik

            @BlahFFF

            Heh moj stary lap (r. 2007, firma California Access kojarzy ktos hehe) na Viscie (!) odpalilem instalke Win 8 i po 1-2h mialem pieknie zmigrowana na 8 z ladnie posprzatanym folderkiem Windows.Old. Powtorze: z desktopu Visty (!) odpalilem instalke 8 i mam hulajaca 8 (czy fajna czy nie to inna sprawa). Nadmienie ze ów laptop przejawia sprzętowe heisenbugi raz na kilka tygodni. Wiec jechanie po M$ czesto jest chyba takie zwyczajowe.

Powrót do artykułu