Warto wiedzieć – ktoś nadal próbuje naprawić Aliens: Colonial Marines

Nitek dnia 4 kwietnia, 2016 o 10:09    8 

ACM, czyli pierwszy tak bardzo rozdmuchany przypadek bullshota.

Właściwie to jedno wielkie kłamstwo, ale zwał jak zwał. Na gizkie temat przyjęty był różnie. Osobiście po pierwszym kontakcie z grą, tylko smarowanie języka mydłem byłoby porównywalnym doświadczeniem do grania w tenże produkt. Aihs za to, zawziął się, pocharatał mnie po ambicjach i powiedział, że nie było źle. Odczekałem kilka paczy, wziąłem się i też skończyłem. I kurde, wtedy nie było już tak bardzo sromotnie. Nie było rewelacji, nie wytarmosiło mi sutków, ale nie było traumatycznie. Ot, tak se. Mocno tak se, ale jednak przeszedłem.

Nie mam czasu na grywalne nowości, ale na gry w crapy tak.

Skanując okiem internet wyłapałem właśnie świeżynkę, że moder TemplarGFX naprawia ACM, całkowicie zmieniając ustawienia zostawione tam przez Gearbox skupiając się przede wszystkim na mocno kulejące, ba! AI z porażeniem mózgowym wręcz, jakie można zastać w oryginale. Xenomorfy mają być bardziej agresywne, responsywność AI została dźwignięta o 1000%, a Alieny stały się szybsze i żwawsze oraz oczywiście bardziej śmiercionośne.

Wisienką na torcie mają być zmiany mechaniki broni, animacje, poprawione shadery, efekty cząsteczkowe i oświetlenie, a ciała magicznie już nie znikają.

Fakt, być może grze to niewiele pomoże, ale ta obecnie do pochwytania jest za psi pieniądz i być może TemplarGFX zrobi dla ACM to, co Brutal Doom zrobił dla Dooma (grzebiąc przy okazji Dooma 4). Włoży do gry pierwiastek dobra.

Dodaj komentarz



8 myśli nt. „Warto wiedzieć – ktoś nadal próbuje naprawić Aliens: Colonial Marines

Powrót do artykułu