Szybkie kosmiczne podróże według Elite: Dangerous

Nitek dnia 16 maja, 2014 o 22:25    26 

Błyskawiczny urywek skoku w hiper prędkość. 

Elite jest obecnie w którejśtam alfie, a od 30 maja wejdzie w fazę bety.

Dodaj komentarz



26 myśli nt. „Szybkie kosmiczne podróże według Elite: Dangerous

  1. Narrator

    Zawsze mnie ciekawiło, że jak są te skoki/podróże nadświetlne w różnych mediach opisywane, to taki statek w nic nie uderzy po drodze. Nawet jeśli jest to skok w panice w zupełnie nieodkryte zakątki kosmosu. Ale tak wracając do tematu, beta dalej będzie kosztowała 200 coś tam funtów, jak wczesna alfa, czy może zejdą do jakiejś ludzkiej granicy?

          1. Goblin_Wizard

            @furry

            Chcesz wiedzieć gdzie mam taki przywilej? Betatester to kiedyś była normalna robota za którą dostawało się kasę. Te durne preordery poprzestawiały wszystko do góry nogami i różni tacy usiłują ludziom wmówić, że to przywilej za który jeszcze trzeba płacić. Weź mi kurde nie podnoś ciśnienia.

            Ludzie teraz zupełnie nie mają cierpliwości, a różnego typu reklamy jeszcze dodatkowo robią im wodę z mózgu. Wszystko teraz można zrobić natychmiast, przez internet, telefon, sms czy co tam jeszcze. Nawet kredyty dają w pół godziny. Kiedyś, jak człowiek sobie postał pod sklepem w kolejce parę godzin i albo dostał coś albo nie, to mu się wyrabiała filozoficzna wręcz cierpliwość. Nawet leczyć ludzie chcieli by się natychmiast. Myśli taki, że jak se dopierdzieli antybiotyk i furę innych pastylek, zastrzyków, czopków czy czego tam jeszcze to od razu będzie zdrowy. A o tym, że po paru takich kuracjach wątroba mówi “dobranoc” to już mu nie powiedzą. Później łyka następną chemię na następne schorzenia, robi się reakcja łańcuchowa i w efekcie, wielce zdziwiony i ku wielkiej satysfakcji prezesa ZUS, kopie w kalendarz jeszcze na długo przed emeryturą. A wszystko przez ten drobny fakt, że zabrakło mu tej odrobiny cierpliwości, żeby leczyć się naturalnymi środkami, a nie szprycować sztuczną chemią.

            No.. trochę mnie poniosło. Chyba też muszę popracować nad swoją cierpliwością. 😉

    1. Obledny

      @Narrator

      “Zawsze mnie ciekawiło, że jak są te skoki/podróże nadświetlne w różnych mediach opisywane, to taki statek w nic nie uderzy po drodze. Nawet jeśli jest to skok w panice w zupełnie nieodkryte zakątki kosmosu.”

      A wlasnie ze wbrew pozorom to nie musi byc glupota. Zgodnie z pierwsza wyguglana strona (ale tak mi sie wydawalo wczesniej tez) “(…) That means that only about 0.0000000000000000000042 percent of the universe contains any matter”

      http://science.howstuffworks.com/dictionary/astronomy-terms/question221.htm

      Czyli jesli wszechswiat ma rozmiar kostki o boku 30 miliardow lat swietlnych, to skoki w nadprzestrzen na odleglosc dajmy na to 100 lat swietlnych mailby prawdopodobienstwo trafienia w cokolwiek na poziomie eee…no okolo… bardzo male 🙂
      Tak na oko jeszcze o 300 milionw razy mniejsze niz 0.0000000000000000000042 %. Plus minus 🙂

      1. Goblin_Wizard

        @Obledny

        A najlepiej tak jak zrobili w EVE – do skoku tworzony jest tunel w jakimś tam równoległym wymiarze w którym nie ma niczego innego oprócz Ciebie. Nie ma znaczenia czy tunel przechodziłby przez np. środek słońca, planetę, itp. bo tylko punkt wejścia i wyjścia musi być w pustej przestrzeni (chociaż, jak pamiętam, z tym punktem wyjścia to już różnie bywało 😉 ).

Powrót do artykułu