SS 2014. Co w kartkach szeleści.

/mamrotha dnia 30 września, 2014 o 23:13    45 

Zamieszczam wideło konkurencji, gdyż nie dostąpiłem zaszczytu nabycia w drodze kupna, nie mówiąc już o chęci i okazji do zrecenzowania.

[Aktuzalizacja] Moje uprawnienia nie pozwalają na wstawienie iframe z filmem (strzelam focha), więc recenzję możecie sobie zobaczyć tutaj: http://polygamia.pl/Polygamia/10,95387,16728300,Przegladamy_pierwszy_numer_nowego_Secret_Service.html

Ale, po prawdzie, oni (SS) w roku 2014 piszą o Sierra Online. Ręce niżej podeszw.

Dodaj komentarz



45 myśli nt. „SS 2014. Co w kartkach szeleści.

  1. sunrrrise Mistrz złotej łopaty

    Ale czemu niżej podeszw?

    Newsów kopiowanych z X kopiowanych z Y kopiowanych z Z przepuszczonych przez Google Translatora jest dość i jest tego do porzygu na każdym jednym portalu, portaliku i blogasku. Recenzje w 95% są pisane przez ludzi, którym brakuje wiedzy, świadomości medium i zdolności do jakiejkolwiek głębszej refleksji po za “o ja, to było super, najlepsza gra ever 12/10!”.

    A Sierra Online to kawał historii.

    Kurcze, gdyby przełożyć takie podejście na film to w Kinie czy Kwartalniku Filmowym powinny być newsy na trzy zdania, recenzje na zdań osiem i to tylko z blockbusterów wchodzących do kin.

    EDIT: takie refleksje mnie naszły jak ostatnio recenzowaliśmy branżę…

    1. /mamrotha Autor tekstu

      @sunrrrise

      Gdyż ten numer to powinna być magiczna mikstura, która przyklei do siebie wszystkich fanboy’i. Mieli czas.
      Ewentualnie skandalizujący i łamiący taboo prowakator, który przyciągnie gimbaze.

      Mieli czas by to ogarnąć. A tymczasem powstało takie niewiadomo co.

      Moje myślenie: reklamy zwracają koszt numeru, a publiczna zbiórka zapewnia kilka emeryckich wakacji jej organizatorom. Przecież nie trzeba jej rozliczać :/

  2. MHT82

    Ja np. nic nie wiem o tym sierra online więc chętnie poczytam 🙂 Poza tym zgodnie z zasadą nie czytałem to się wypowiem ( nadal listonosz nie przyniósł sic!) nawet jak to tylko one shot to i tak dało to wielu ludziom kawał fajnej radochy i zbudowało jakieś tam community. To że zasponsorowałem komuś wakacje emeryckie za moje 16zł też mi nie przeszkadza 🙂 A poziom gazety zawsze będzie nierówny, z takiego chipa np. czytam może 2-3 artykuły i parę newsów, a reszta to tylko tło 🙂

        1. powazny_sam

          @kr4wi3c

          Racja, zaglądam czasem z sentymentu. Tylko uparcie wciskają mega wkurzający agorowy player z autoplayem pod pretekstem że niby inaczej “strona nie zarabia”. Aczkolwiek chłopaki mają chyba rozdwojenie jaźni, bo przeczytałem np. ich recęzję Destiny (hobbystycznie bo PS4 nie planuję nabywać) i oprócz ochów i achów pisali że WARTO co w zestawieniu z nitkowymi gaciami daje wrażenie jakby grali w inną grę. A z późniejszych tekstów na nadmieniony temat wyłania się powoli obraz chyba jednak NIE WARTO.

    1. Nitek De Kuń

      @kr4wi3c

      Eeeee czy ja wiem. Nie doczytałem jeszcze całości, większości, to też o czymś mówi. Tyle co przejrzałem to teksty są mocno lakoniczne, często o dupie maryni, a z recenzji Broken Sworda 5 nie dowiesz się nic o samej grze. W dodatku podpisy pod obrazkami to tylko podpisy, a nie majstersztyki przeplatane humorem jak ongiś bywało i co chyba oni wprowadzili.

      Sama relacja, czy może lepiej “relacja” z Gamescomu, hoho. I te rozmazane screeny tu i tam, jakby focone mądrofonem. Piękne.

      Nie zapominajmy o CZTEROSTRONICOWEJ reklamie Euro RTV AGD. Litości. Spampaper to ja za frajer do skrzynki dostaję, nie za 14.50

        1. aihS Webmajster

          @Nitek

          A mnie z racji zawodu bardziej od wymienionych błędów boli chujowy skład. Są różne szkoły, ale jak dla mnie hypenacja, czyli dzielenie wyrazów, na tym obrazku to jakaś pomyłka.

          O treści się nie wypowiem, ale przypomina mi coś co czytałem już kiedyś jak jakiś młody adept dziennikarstwa chciał pisać na gikzie i przysłał próbki 😉

      1. true_mayonez

        @Nitek

        Reklamy mi nie przeszkadzają aż tak, są nawet niektóre celowane pod SS i starego odbiorcę. Wzruszyłem się jak zobaczyłem felieton Borka (byłem fanbojem TS). Ogólnie mi się podoba, choć też nie przeczytałem wszystkiego – brakło mi czasu. Doczytam dzisiaj chyba. Może nawet kupię następny numer. Z miłości do papieru. Ostatmią gazete grową czyatłem jeszcze w XX w.

Powrót do artykułu