Posiadacie coś z nalepką Titan Quest? Dostaniecie dziś niespodziankę i 1261 zmian

Nitek dnia 31 sierpnia, 2016 o 19:06    15 

Z okazji dziesięciolecia Titan Questa do biblioteki wskoczy Wam wydanie rocznicowe. 

Tytułowe zmiany to gmeranie w wydaniu rocznicowym przez THQ Nordic (wcześniejsze Nordic Games) w grze usprawniające wiele jej aspektów w tym tryb sieciowy. Więcej detali poniżej. Osoby posiadające cokolwiek z Titan Quest w tytule otrzymają wydanie zbiorcze za darmo, jako nową pozycje w bibliotece. Dla świeżaków zaś, tytuł wystartuje z promo -75%, czyli 4.99 ojro.

Zawsze lubiłem TQ, fajnie. Mogłaby w końcu być krew i bebechy, bo jak na moc płynącą z rąk bohatera, jej brak mi doskwierał.

Najśmieszniejsze? Już jest dostępne.

Spoiler! Pokaż

Dodaj komentarz



15 myśli nt. „Posiadacie coś z nalepką Titan Quest? Dostaniecie dziś niespodziankę i 1261 zmian

        1. Zetsubou-san

          @blacharnia

          Przeczytałem jeszcze gdzieś pod postem na FB, że generalnie THQ główkuje co to zrobić z tą sprawą, bo dużo osób się upomina o te stare wersje. Niby nie jest to jakaś łatwa sprawa. Więc zapewne przyjdzie nam trochę poczekać zanim coś z tym zrobią. Na allegro gra jest za ok 22 zł. Więc jeśli zbierze się jakaś ekipa, która będzie w stanie pograć bez 2 tygodniowych przerw to mogę kupić.

  1. Arachnos

    Ech nostalgia. Ta gra miała potencjał. Jednak nigdy nie osiągnęła wielkości, ponieważ miała fatalnie rozwiązaną dynamikę walki. Potworki to były po prostu gąbki na ciosy. Jak ktoś grał wcześniej w Diablo, to pierwsze wrażenie było takie “czemu ja k*rwa jestem taki słaby”. Tam gdzie w Diablo szeregowy mobek był na 1-2 strzały, tak w TQ trzeba było niejednokrotnie 5-6 uderzeń, a i same postaci były wolniejsze. Oczywiście dochodziła masa zupełnie niejasnych klas i możliwość totalnego spierdzielenia sobie postaci przez zły rozwój. Mimo kilku podejść po prostu dałem sobie spokój

    1. Toc85

      @Arachnos

      Nie no, panie Pająk, co pan?!
      TQ jest anachroniczny, ale z trochę innych powodów 🙂 Potworki miały doskonały design! IMO na równi z Diablo2. A builda nie psuło się tak łatwo – punkty aktywnych umiejętności przecież można u mistyka odkupić i zainwestować gdzie indziej. Dzięki temu mogłeś popróbować i stwierdzić czy pasuje czy nie. No, chyba że inwestowałeś w siłę grając magiem 😉

      A postacie były wolniejsze bo gra była nastawiona na endgame. Później postacie robiły się szybsze… Przejścia były trzy (normal-epic-legendary) i prawdziwa zabawa z buildami zaczynała się od epica. A nie każdy tam docierał, bo przejście singla to lekko licząc 30h. Jeśli względnie dobrze znasz grę to pierwsze przejście może być nudne.

      Dynamika była kiepska o tyle że u nawet zaawansowanej postaci miałeś góra 3-4 aktywne skille + autoatak + może jakiś pet.Reszta to były pasywy, aury itp. więc to mogło nudzić, niemniej zabawy z buildami było co nie miara. Za to poziom trudności był apluszki lizać. Spróbujcie przejść chociaż normal bez śmierci.

      1. Arachnos

        @Toc85

        Ależ ja do designu nic nie mam. Właśnie podobał mi się świat i potwory. Tylko gameplay jest po prostu żmudny i nudny. Bardzo możliwe, że jest anachroniczny względem h’n’s, to by tłumaczyło dlaczego nie mogłem się przemóc i po 4-5h nudy odpuszczałem. Co do mistyka, to gdzie on jest? Ile gry trzeba przejść, żeby faceta spotkać? Zdaje się, że na końcu pierwszego aktu mamy jednego. Przecież dotarcie do gościa trwa dłużej niż 2 kampanie w CoD 😀

        Przez was znowu zainstaluję, bo każdy twierdzi, że takie to miodne. Znowu pogram 4h i rzucę w kąt klnąc na swoją naiwność.
        BTW: pewnie nie bardzo można sobie zarejestrować na steamie klucze z extra klasyki 😛 taką wersję mam

        1. Toc85

          @Arachnos

          Pierwszy mistyk jest zdaje się w Delfach – a zatem połówka pierwszego aktu, a więc jakieś 3h (jeśli wiesz co robisz, pierwsze przejście jest dużo dłuższe). Aktów z dodatkiem jest 4 więc.. taak.

          Design przeciwników właściwie robi tą grę 😀 Wygląd wyglądem, ale każdy mob ma inny zestaw umiejętności. Grupka żołnierzy, np centaurów to specjaliści od kopania dupska, przy nich się nakombinujesz. Zwierzaki jak to zwierzaki – robią zerg rusha. Szkielety coś po środku 🙂 Dziki chodzą po kilka sztuk ale są twarde, jakieś jaszczury to jedna duża mama plus siedem mniejszych zajadłych szmat. Tu się rozgrywały właśnie dramaty.
          Najpierw dojechać przywódcę który ma skille leczące czy spróbować szybko wymordować mu połowę ekipy zanim rzuci sztandar? Tu mam zwierzaki – no to inna taktyka potrzebna. Na tym polegała zabawa: znaleźć kompromis między utylitaryzmem a chamskim DPSem i być w stanie poradzić sobie ze wszystkim. Na wyższym poziomie trudności naprawdę planujesz przed każdą walką z nową grupą stworów, inaczej dostaniesz bęcki.

          Skilli niewiele, ale na ogół dawały naprawdę unikalne możliwości (plus synergie między nimi). A że możesz punkty odkupić u mistyka, zaczynasz kombinować…. lepiej odkupić i punkty wsadzić tu? czy może tu? podkręcić autoataki czy jakiś AoE? Z perspektywy czasu – myślę że z itemkami jest tu większy zgryz niż w Diablo3. Serio.

  2. Zebulah

    Ponieważ Titan Quest stawiam wyżej niż Diablo 2, które mnie szybko znudziło, będę walczył ze sobą czy ograć jeszcze raz odświeżoną wersję czy kontynuować półkę wstydu. Ograłem 3,5 roku temu i to była jedna z tych gier dla których odstawiłem seriale, filmy, książki i chodziłem niewyspany przez cały miesiąc.

  3. Toc85

    Ej, a w ogóle – patrzyliście na patchlistę? Tego jest od groma! I to dobre łaty są, przemyślane! Nie walili na ślepo, widać że ktoś ogarniał.
    Coś mi się widzi że ktoś chce odkurzyć markę. TQ2? Widzę taką możliwość, zważywszy na to że Grim Dawn w mojej opinii nie dowiózł…

  4. emperorkaligula

    skończyłem dość niedawno po raz pierwszy. negatywne odczucia. walka powolna (łucznikiem), itemizacja smutna, a żeby grało się sensownie to trzeba ograniczyć się do dwóch skilli, albo nawet jednego i paswek. wynudziłem się jak mops, ale przeszedłem z dodatkiem. sporo godzin poszło bo świat duży i ładny i potworki ladnie zrobione.

    patrząc po zmianach to prawie wszsytko to blans dla fanów którzy kończą po kilka razy i grają na najwyższych poziomach trudnosci. rewolucji nie ma.

Powrót do artykułu