Jak by wyglądały pokemony z użyciem VR?

Kodokun dnia 5 grudnia, 2014 o 18:23    6 

Na internetach już możemy zobaczyć fanowskie demo technologiczne pokemonów granych przy użyciu Oculus Rift DK 2, Leap Motion i Voice Attack
Filmik tutaj:


Demo, do pobrania tutaj

Dodaj komentarz



6 myśli nt. „Jak by wyglądały pokemony z użyciem VR?

    1. Kodokuna Autor tekstu

      @Nitek

      Kiedyś naprawdę fajnie mi się grało – Ze standardowych gier Pokemon przeszedłem Pokemon Red, Blue (1wsza generacja), FireRed (odnowioną wersje Red), Crystal (2ga generacja) i Diamond (4ta generacja – Już na DS-a) a teraz w wolnych chwilach pykam sobie na emulatorze w Pokemon Emerald (3cia generacja) na zmianę z oryginalnym super mario bros.
      Teraz gra straciła dla mnie na uroku bo w końcu nie gra się już na konsolach przenośnych, tylko na smartfonach (OK, wiem, że tu różne osoby mogą się kłucić, ale taka prawda) a na smartfony pokemonów nie robią…
      Co do samej grywalności na dzisiejsze czasy, to w sumie poleciłbym, samemu spróbować – na andku mi pięknie działa, korzystam z emulatora My Boy! (Pobierać, póki nintendo nie usuneło z google play – tydzień temu opatentowali emulatory) a samą grę pobrałem z chomikuj.
      Pokemony to w sumie gra do spróbowania, ogarnięcia na czym te gry polegają i pogrania w wolnych chwilach zamiast jakiś topowych gier na google play. Esencję/Swoisty klimat tej serii można wyciągnąć z której części więc polecam wszystkie z nich :3
      Tak więc spróbuj, może ci podpasuje.

    2. thewhitestar

      @Nitek

      Nigdy nie oglądałem Pokemonów, ale gry były mega zacne! Wciągały jak przeciąg i jestem pewien że do dziś są tak samo grywalne. Polecam jakiś Silver/Platinum (czy inny Diamond, bo tego namnożyli tyle że nie idzie zliczyć, ale raczej niewiele się różnią) na emulatorku przetestować. Na informatyce się u nas grało albo w pokemony albo w desejoty 2.1, piękne czasy!

    3. emperorkaligula

      @Nitek

      wszystko zależy od gracza. są ludzie którzy grają na poważnie (breeding, pvp), są też casuale co tylko przechodzą fabułę i łapią co się nawinie. ale najważniejsze: musisz lubić grind. sporo go jeśli chodzi o złapanie czegoś (%szansa, że pojawi się pokemon X, powtarzać do skutku) i samo lvlowanie poków. (bicie mobków w kółko). mnie to zawsze odprężało. imo im nowsza generacja tym coraz gorsze projekty poków, co za frajda łapać jakieś brzydkie dziwadła – od czwartej generacji włącznie jest dramat jeśli chodzi o pomysły na nowe stworki.

      osobiście odradzam starsze emulatory (GBA), bo na emulatorze przyśpieszysz grę do jakiś 2000% normalnej prędkości, wtedy typowy odprężający pokemonowy grind nie istnieje. a jak wygląda emulacja DS’a nie mam pojęcia.

      EDYTA: co do video z newsa, jakie to kurwa brzydkie i niepraktyczne o.O

Powrót do artykułu