Planszowy Conan…

Kerdej99 dnia 31 stycznia, 2015 o 15:55    14 

…na Kickstarterze. 

Taki trochę temat do działu “Bez prądu” albo “Modelarstwo”, ze względu na wielką liczbę zacnych figurek. Znalazłem to ostatnio na forum Warhammera, ciekawa oferta więc się dzielę. Zbieranie środków idzie im dobrze, zresztą przy planszówkach to nie są aż takie koszty. Premiera chyba na październik, ale tego roku. 😀 Do rozważenia dla fanów, twórcy zarzekają się, że Paradox Ent., którego jest marka Conana, bardzo pilnuje zgodności z klimatem. Zresztą jak można zepsuć klimat ataku czterech herosów na wioskę pełną piktów/piratów/bandytów/szkieletów/dziewic (niepotrzebne skreślić albo nie) ? Źródło poniżej.

Dodaj komentarz



14 myśli nt. „Planszowy Conan…

    1. maladict

      @Arbazil

      Ale to Paradox Entertainment, czyli coś innego niż wydawca jakże lubianych przez gików gier. W skrócie wygląda to tak, że kiedyś była w Szwecji firma Target Games wydająca rolpleje (Kult, Mutant Chronicles) i gry figurkowe (Warzone, Chronopia). Po serii skomplikowanych przekształceń spowodowanych m.in. bankructwem, większość praw została scedowana na firmę-córkę czyli Paradox Entertainment. Ci zajęli się głównie posiadaniem i licencjonowaniem powyższych (i zyskanych później, jak np. do świata Conana i innych postaci stworzonych przez R.E. Howarda) praw i sądzeniem się z twórcami filmu Conan. Ponadto utworzyli podspółkę – Paradox Interactive zajmującą się tworzeniem gier komputerowych. PI później zaczęło wydawać też gry innych developerów (na uwagę załuguje tu współpraca z rosyjskim 1C), a do tworzenia swych sztandarowych produktów (EU, CK, HoI, Vic) utworzyła podspółkę Paradox Development Studio. Z czasem PI uniezależniło się od PE.

    1. emperorkaligula

      @Goblin_Wizard

      gdzie tu masz zasysanie extra hajsu ? co wieksze planszowki tyle kosztuja to raz. dwa: to nie produkt cyfrowy (nie wiadomo na co idzie kasa) tylko fizyczny. kupujesz to co na obrazkach. uczciwiej sie chyba nie da. trzy: gdyby nie kickstarter to by pewnie zrobili w ciemno kilka tysięcy sztuk i modlili sie o sprzedaz bez zadnego marketingu. a tak juz 16 000 kopii sprzedane.

      1. Goblin_Wizard

        @emperorkaligula

        Chodzi mi o to, że jak coś wygląda zbyt dobrze to robi wrażenie skończonego produktu, czegoś co nie potrzebuje już dodatkowej kasy na rozwój. Z drugiej strony jak pokażą kilka screenów i jakąś grubymi nićmi szytą historię to taki kickstarter też wygląda jak wyciąganie pieniędzy tylko jakby “z drugiego końca”. Ot. taki paradoks. Co do tej ceny to możesz mieć rację. Oni po prostu zrobili sobie Z Kick’a system preorderów, który automatycznie jest bezpłatną reklamą. To nie jest zły pomysł. Teoretycznie tym trybem można by wydawać wszystkie gry (i wiele innych produktów też).

  1. brum75 Czytelnik pierwszej klasy

    Intrygujące, intrygujące. Gdyby ktoś w to grał chętnie bym się poprzyglądał, bo kupować to chyba tylko dla przyjemności posiadania 🙂
    A te figurki w grze to takie szare bo trzeba je samemu pomalować? Masakra jakaś, pewnie trza kilka stówek jeszcze na pędzle i farbki. No i warto mieć jeszcze jakieś umiejętności jakby 🙂

    1. Kerdej99 Autor tekstu

      @brum75

      Jako osoba która malowała swoje figurki do takiego Talismana, jak i armie do Warhammera, mogę zapewnić, że koszt pieniężny takiego hobby odnośnie farbek i pędzli (myślę, że podstawowe kolory i ze 3 pędzle możesz mieć za mniej niż 100 zł) to nic w porównaniu do czasu, jaki się na to poświęca, albo chciałoby się poświęcić. Pomalowanie figurek w tym zestawie Conana (na moje możliwości czasowe) to jakiś rok zabawy pewnie. 😀 Figurki do X-wing’a są sprzedawane już pomalowane (oczywiście warto trochę je spersonalizować 😉 ) ale to znowu winduje ceny dodatków tej gry mocno w górę, jednak znacznie zwiększa też przyjemność gry, gdy wszytko prezentuje ładny poziom wizualny. Co do samego Conana, to właśnie figurki robią na mnie największe wrażenie, bo do mechaniki tej gry jakoś mnie nie przekonali.

Powrót do artykułu