Dodaj komentarz



23 myśli nt. „Oto co ludzie dostali za 100mln dolarów wydanych na Star Citizena

      1. aihS Webmajster

        @brum75

        Nie muszę, już dawno notarialnie umocowałem Robertsa do zarządzania moim kontem bankowym, a ten słodziak daje mi jeszcze statki za friko do mojego odpicowanego hangaru. Mam też akwarium. I glonojada. W nowym modelu zniszczeń fajnie odpada mu płetwa, wiem, widziałem na jutubie w 24 fps. Jak tu Chrisa nie kochać?

  1. Goblin_Wizard

    To chyba pierwsza i ostatnia w historii próba zrobienia kompletnego symulatora życia w przyszłości. Ile to będzie miało w sobie gatunków gier? Symulator lotu, wyścigi, handel, motywy erpegowo-simsowe, shooter, pewnie jakieś gry hazardowe, itd., a i tak pewnie jeszcze wszystkiego nie pokazali. Nie wiem czy to wypali, ale gra będzie świetnym źródłem modeli i tekstur dla całej masy moderów, którzy będą sobie chcieli pójść nieco “na skróty”.

      1. Goblin_Wizard

        @aryman222

        A co tu jest do kumania? Każdy kij ma dwa końce. Z jednej strony pojawiają się uczciwi, którzy chcą naprawdę zrobić coś niezależnego realizując swoje marzenia, a z drugiej pojawiają się projekty zaplanowane na wyłudzenie kasy i wielu właśnie przez pryzmat tych ostatnich ocenia “tf”. Zresztą, nawet projekty z początku wyglądające na uczciwe, po pewnym czasie zaczynają budzić niesmak dodawanymi na szybko i na siłę kolejnymi progami, które kojarzą się raczej z chciwością niż chęcią rzeczywistego dodania czegoś do przemyślanego już wcześniej projektu.

          1. Goblin_Wizard

            @aryman222

            Komunizm też jest świetny pod warunkiem, ze wszyscy uczestnicy są uczciwi i pracowici. Jak się skończyły eksperymenty z komunizmem wszyscy wiemy aż za dobrze. Miejmy nadzieję, ze idea “masowego zbieractwa” okaże się bardziej odporna na błędy i wypaczenia.

            Poza tym nie wiem o jakiej modzie mówisz. Był ostatnio jakiś artykuł podsumowujący Kickstarterowe wpadki i/lub przekręty, ale żeby od razu nazywać to modą? No, chyba, że nie jestem na bieżąco (co jest całkiem możliwe).

Powrót do artykułu