One Life – “gra na jeden raz” nabiera nowego znaczenia

Zebulah dnia 22 października, 2015 o 14:12    13 

Oto zwiastun strzelanki sieciowej, w której śmierć naszego najemnika będzie oznaczać definitywny koniec rozgrywki.
Gra rosyjskiej produkcji powstaje z myślą o Steam. Po zgonie naszej postaci, gra ma być blokowana przez Steam przed możliwością ponownego uruchomienia. Jedyną opcją ponownej rozgrywki ma być założenie kolejnego steamowego konta i kupienie gry jeszcze raz. I nie jest to przysłowiowe “złoty dwajścia dziewięć” tylko 10 dolarów/euro.
Ma nas to niby zmusić do większej uwagi i dbania o wirtualne życie naszego najemnika.
Tło fabularne tej produkcji to oklepane “zainfekowane wirusem mutanty w zrujnowanym mieście, a wśród nich ludzie walczący o przeżycie”.
Pomysł ciekawy bo teoretycznie już na starcie eliminuje “kurczaki bez głowy”, ale sądzę, że twórcy zweryfikują założenia po zdominowaniu serwerów przez zgraną ekipę, szybko i sprawnie eliminującą wszelkich nowych graczy.
Ciekawe czy gdy ubiją nas w 15 minut to będzie można grę zwrócić i kupić ponownie na tym samym koncie…

Dodaj komentarz



13 myśli nt. „One Life – “gra na jeden raz” nabiera nowego znaczenia

  1. iHS

    Wydaje mi się, że twórcy dali się ponieść fali mody na realizm na jakąś bezpowrotną mieliznę. Czekam na grę która będzie wiernie odtwarzała rozterki i emocje pracownika korporacji – 8 godzin dziennie ślęczenia nad excelem (w czasie realnym), przy pomyłce – ściąga z konta ratę kredytu we frankach szwajcarskich, blokuje większość stron internetowych i drukuje najnowszy skrót obowiązujących procedur operacyjnych – tekst jednolity, ver 1.00 z późniejszymi zmianami.

    1. pan-hydraulik

      @towarzysz

      Ależ jaki piękny sposób na łojenie frajerów. Wyobraź sobie że jesteś jednym z twórców i beneficjentów tej produkcji. Wpadasz na serwer z jakim OP gearem i polujesz na innych graczy a każdy trup to potencjalnie kolejne 10EUR – czyż trzeba lepszej motywacji do grania? grałbym cały czas i jeszcze zatrudnił jakąś chinśką podstawówkę do farmienia.

  2. lemon

    Wygląda jak “kliknęta” – strony z newsami olałyby kolejny sieciowy shooter bez pomysłu, to trzeba jakoś nabrać rozgłosu. A potem się zmieni decyzję “na liczne prośby fanów”. Nie wiem nawet, czy Steam zgodziłby się na coś takiego jak blokowanie gry.

  3. iago

    Chcecie zobaczyć szczyt gównianych zagrywek twórców/wydawców? Total War: Warhammer (nawiasem mówiąc – premiera 28.04.2016) będzie miał (co akurat dość oczywiste w dzisiejszych czasach) pre-order DLC. Jak myślicie – jakie? Wood Elves? Bretonia? Może Ogre Kingdoms? Nie… Chaos! Tak, wychlastali z gry całą frakcję Chaosu, żeby sprzedać jako DLC.
    W Warhammerze, FFS!

Powrót do artykułu