Odpicowany Wiesio trzeci

Nitek dnia 22 maja, 2015 o 15:15    104 

Dla tych, co zostało jeszcze im trochę kompa po wersji podstawowej.

Mod do ściągnięcia stąd, za opisem filmiku

Spoiler! Pokaż

A gdybyście jeszcze o coś ciekawego się potknęli, dajcie znać.

Dodaj komentarz



104 myśli nt. „Odpicowany Wiesio trzeci

  1. PeteScorpio

    Czytałem, analizowałem i jedyne co mnie przekonuje do tego SweetFX to tylko te noce. W wersji podstawowej na prawdę przesadzili z tą “jasnością” nocy. Klucznik wspominał coś o tym, ale nie sądziłem że jest tak kiepsko, znaczy się jest ładnie ale noc niech będzie nocą 😉

    1. hfn

      @PeteScorpio

      Ja mam na monitorze tak skonfigurowane ustawienia, że noc naprawdę jest nocą.
      Nie używam żadnych modów.

      Tylko w piwnicach czasem ciemność staje się taką ciemnością, że nic nie widać.
      Ale na szczęście sam monitor też ma “Black eQualizer”, czyli mikstura kot w sprzęcie (nie musze w grze używać, yaaay :PPP).

  2. WarNerd_PL

    Męczę Wieśka dopiero jakieś 3 dni, gra się nieźle ale mam do Was pytanko odnośnie wrażeń.
    Ustawienia grafy mam jakieś średnie, GFX 660Ti, ale ogólnie gra chodzi nieźle.
    Co mnie mocno drażni momentami to nierówny poziom “doznań wizualnych”. Pewne elementy wyglądają całkiem dobrze, za to inne mocno z nimi kontrastują. Przykład: cutscenka, baron siedzi sobie za stołem, mimika niezła, zmarchy na czole jak trzeba, za nim dość byle jak wyglądająca ściana, przed nim dość mało szczegółowy stół, na stole coś co wygląda jak bitmapowy talerz.
    Mocno to się kłóci ze sobą jak dla mnie i trochę zakłóca odbiór “wizualiów”.
    Może z miesiąc temu przeszedłem na PC GTA V – trochę trudno te gry porównywać, ale wiele ustawień graficznych z automatu wskoczyło na ultra i tam takie dysonanse nie występowały.
    Co jeszcze.
    Wschody/zachody słońca może są urokliwe, ale walą żółcią/pomarańczowym po oczach aż boli.
    Fajnie że Geralt wreszcie skacze, ale imho animacja wymaga dopracowania, bo wygląda to czasami kuriozalnie. Wczoraj wystrzelił z niezbyt wysokiej skarpy jak ze skoczni, co zresztą zakończyło się zgonem przy lądowaniu.

    Ogólnie gra jest niezła, choć nie tak przełomowa jak się spodziewałem/jak obiecywali.
    Z pozytywów – wystąpił syndrom “jeszcze jednego zlecenia”, co koło 2 w nocy bywa kłopotliwe.

    A jak Wasze odczucia odnośnie grafiki?

    1. Revant

      @WarNerd_PL

      Ocho, ktoś nie przeczytał ostatnich tematów o wieśku 😛 ponad 2 setki komci pod wpisem Nitka, po zdaje się ponad setkę komci pod dwoma newsami przedpremierowymi 😛 anyway, opowiem o sobie. Gram z ustawieniami ultra (wszystko max wraz z uberwłosami, tylko odległość rysowania jest zmniejszona o jeden – nie wpływa prawie na wygląd gry, a dodaje z 10 fpsów, idealna przeciwwaga dla zasobożernych uberwłosów) przy rozdziałce coś ok 2k (technika dsr). Wszystko wygląda zacnie, choć zdarzają się rzeczywiście elementy gorsze (na szczęście nie na poziomie bitmapy :P), ale jakoś nie uświadczyłem ich, że tak powiem, “na pierwszym planie”. W GTA V nie grałem, więc nie mam porównania. Wschody i zachody to sądzę, że kwestia już gustu – mi się podoba “pastelowatość”, innym zaś nie. Animacja zaś skakania to pewnie kwestia braku doświadczenia studia – nie mają na koncie ani jednej gry z taką mechaniką otwartego świata i nie skupiali się wcześniej na tym aspekcie. W Cyberpunku pewnie będzie lepiej 😉 Zgodzę się też, że gra nie jest przełomem/rewolucją, ale nie pamiętam aby tak obiecywali. Na pewno mówiono o epickim zakończeniu trylogii i największej grze studia, ale słów o rewolucji nie kojarzę. Tak czy inaczej, gra wciąga jak bagno, syndrom oczywiście dotknął i mnie, przez co żona tylko się denerwuje. W sumie się jednak cieszę z takich przymusowych przerw w graniu, bo pewnie skończyło by się to tygodniem nieprzespanych nocek i skończeniu gry zbyt wcześnie 😀

            1. Revant

              @Nitek

              Temat kręci i jak widać – dzieli ludziska 😀 btw. wczoraj moja żona oglądała “Na językach”, taki program wprost z redakcji faktu z plotkami i komentarzami do wydarzeń 😀 no i wczoraj było o “witcher trzy” jak rzekła jedna z pań będących w studiu xD fajny był materiał przed dyskusją, całkiem rzetelny choć z użyciem niesławnych materiałów z przed kilku lat 😉 za to dyskusja to tragedia – jedyny facet w gronie dyskutujących pochwalił się graniem w W2, ale sprowadził “hajp” na wiedźmina do…rasizmu. Na pytanie “czym wyróżnia się wiedźmin” argumentacja szła jakoś tak – wiedźmin jest takim hiroł z hollywood, ale zarazem nie jest bo w świecie wiedźmina jest odrzutkiem. Śmiechłem. Było też coś tam o tweeterze i wysokich notach w pismach nie tylko branżowych, ale kompletnie pominięto aspekty gry :/ Wspomniano też o “niesławnym” filmie/serialu i ubolewano nad obecnym brakiem filmu o wiedźminie. Znów śmiechłem, bo niby tacy plotkarze i dziennikarze, a o Bagińskim chyba nie słyszeli :/

        1. Revant

          @WarNerd_PL

          Próbuj. Na oficjalnym forum wiedźmina jest poradnik z tweakami, aby uszczypnąć tu i ówdzie fpsów 😉 systemy walki chyba aż tak bardzo się nie różnią, mnie ogólnie SoM jakoś kompletnie nie porwał. Pewnie przez moją niechęć do świata Tolkiena 😛 w wiedźminie zaś fajnie mi się tłucze. Wczoraj wpadłem do obozu z ok 10-15 renegatami. Najpierw wytłukłem część z konia, resztę mieczykiem i pięknym wybuchem beczki za pomocą igni 😀 walka z kuroliszkiem też była świetna, podobnie jak z wilkołakiem (cholerny cheater – regenerował sobie życie w połowie walki ;))

          1. WarNerd_PL

            @Revant

            Siekanie z konia ma przyszłość. Zasiekłem tak praktycznie bez strat własnych parunastu bandytów/piratów.

            Jeśli nie lubisz SoM, spróbuj walki w Batmanie – wg mnie systemy walki w SoM/Batmanie to najlepsze tego typu systemy na PC, sporo frajdy i nie robi się kolejka kolesi chcących ci przyłożyć.
            Wilkołak owszem cheatował, ale niezbyt długo.

            1. Revant

              @WarNerd_PL

              Grałem w AA i AC, ale nie jakoś nie pasuje mi ten system w walce na miecze. Na pięści jak w Batmanie, to yeah, ale z orężem jak w SoM to średnio. W wiedźminie zaś zauważyłem, że kolejka jest jakby złudna – niby jeden idzie na wprost, ale często drugi i trzeci zachodzi od tyłu i nie dają wytchnienia 😀 za to lipnie można exploitować obszary podążania za bohaterem – stoją jak głupki na granicy i wyciąga się ich łatwo np. strzałem z kuszy. Wychodzi taki i zaraz odwraca się do powrotu przez co dostaje krytyka na plecy :/

              1. aihS Webmajster

                @Revant

                Nie, ty piszesz o czymś innym. Ja mam na myśli eliminowanie przeciwników bez odpalenia walki właściwej co prowadzi również do kolejnej bzdury w W3 czyli właśnie tego triggerowania combatu. Dopóki nie zapali się żarówka pt “bijo sie!” to nie zmieniają się keybindy co oznacza, że nie można np blokować, bo nie i tyle. Dlaczego to jest wkurzające? Ano dlatego, że łucznik aggruje się dużo wcześniej niż fajterzy nie odpalając walki właściwej. Wynik? On do mnie strzela, a ja nie mogę blokować bcuz rizons.

                Generalnie jestem bardzo zafiksowany na łuczników w tej grze bo są moją zmorą. Jest tak gdyż zdecydowana większość błędów i niedoróbek działa na ich korzyść. To wszystko co opisałem powyżej dałoby się jakoś przeżyć gdyby nie fakt, że w W3 łucznicy strzelają przez skały/drzewa/mury… przez wszystko generalnie. Nie wiem na jakich poziomach trudności gracie, ale na najwyższym obrażenia z łuku bolą, a dodatkowy efekt wytrącenia z równowagi oznacza prawie pewną śmierć.

              2. Revant

                @aihS

                Yeah, mój błąd. Zgodzę się z tym triggerowaniem walki, choć ja się nie skradam/przechadzam do obozowiska bandytów tylko szarżuje 😛 Łucznicy to też moja zmora, ale spokojnie chowam się przed nimi i nie mam “przenikających” strzał. Normalnie za drzewem się chowam i widzę jak łucznik zmienia ustawienie aby mnie dziabnąć. Choć mają naprawdę “sokole oko” to wytłumaczalne jest na najwyższym poziomie trudności 😉

              3. Nitek Autor tekstu De Kuń

                @aihS

                Mam z tym problem.
                Generalnie lepiej mi się gra bez lockowania na przeciwnikach, bo mam feeling wtedy taki jak w Batmanie czy SoM właśnie. Że żywiej reaguje na przeciwników, bloki łatwiej pochytać. Jakby CDP Red chciało ten system, ale nie od końca ogarnęli. Takie mam wrażenie.
                W związku z tym z locka w ogóle nie korzystam starając się uprawiać stylówę syna nocy.

              4. Revant

                @Nitek

                Ale tu nie chodzi o lock na przeciwniku, ale celowniczek po przytrzymaniu konkretnego przycisku. W dodatku używanie przedmiotów nie jest związane z lockiem – spokojnie da się to wyczuć ustawiając odpowiednio geralta, który sam lockuje sobie najbliższego lub centralnego względem kamery przeciwnika.

          2. Geralt_Bialy_Wilk

            @Revant

            Modder Durante (możecie go znać po GeDoSaTo albo DSFix 🙂 ) pokazał, że nie tylko FPSy się liczą, jesli chodzi o granie “silky smooth”.

            http://www.pcgamer.com/durantes-witcher-3-analysis-the-alchemy-of-smoothness/

            Ja u siebie ciut obniżyłem ustawienia pożerające FPSy, użyłem zalecanych przez niego ustawień i programu do ograniczania klatek i gram na 40fps constant. Płynność świetna, gra się dużo lepiej, niz na 35-50fps, głównie ze względu na charakterystykę walki. Nie ma nic gorszego, niż wkręcić się w tempo bicia combosów, kiedy timing zaburza Ci FPS drop, ale rozjedżanie między klatkami.

          3. aihS Webmajster

            @Revant

            System walki z Psów Mordoru ukoił by mą duszę. Co z tego, że głupi i prosty jeżeli daje frajdę. Jakkolwiek W3 znakomitą grą jest to przez ten &*@#$^^ combat nie mogę w niego grać. Ciekawe czy grę da się w ogóle ukończyć bez korzystania z umiejętności blokowania strzał bo szczerze wątpię, a w grze, która niby zachęca do eksperymentów z buildem taka emfaza na jedną umiejętność jest ogromnym błędem.

              1. WarNerd_PL

                @Revant

                Jasne, najpierw trza wyrwać chwasta co do prawdziwej męskiej rąbaniny nie dorósł!

                Swoją drogą, przydałby się jakiś system “chirurgicznych uderzeń”, w sensie że wybieramy (trochę jak w Falloucie) miejsce trafienia, na przykład jakąś tętniczkę lub strategiczne ścięgno 🙂

              2. aihS Webmajster

                @Revant

                Jak się później okazuje uniki nie na wszystkich się nadają. Nie chcę spoilować, ale są całkowicie zwykli przeciwnicy, którzy śmieją się z wiedźmińskich uników więc turlanie jedyną opcją o ile nie zatniesz się na liściu leżącym na ziemi albo jakiejś zajęczej norce bo tyle wystarczy.

              3. Revant

                @aihS

                no i dobrze 😀 trzeba kombinować, a nie spamować “alt” 😛 ja ogólnie mam już przyjętą inne technikę na różne rodzaje przeciwników – tych z halabardą to tylko na jeden/dwa strzały i odturlanie się jak najszybsze, tych z tarczami to unik w stronę od której trzymają oręż lub na ich tyły, a później atak, tych z łukami to jak wyżej opisane, itd. Potworki i zwierzaki to też inna historia (pierwsze walki z niedźwiedziami to najczęściej próba zblokowania ich na drzewach, a później dźganie w kuper :D) Ogólnie świetnie mi się walczy ^_^

              4. WarNerd_PL

                @Revant

                Walka nie jest zła choć osobiście spodziewałem się czegoś więcej, czegoś bardziej złożonego, w końcu Geralt majstrem miecza był – inna sprawa, jak to miałoby wyglądać w praktyce, niech się Redzi martwią 🙂
                Mimo różnych niedociągnięć gry – wydanej kasy nie żałuję. Też mi wydatek zresztą.

          1. thewhitestar

            @creep

            Ja tam walki z SOMa kompletnie, ale to kompletnie tutaj bym nie chciał. To był super przyjemny ale jednak samograj. Można było kontrować i przeskakiwać nad przeciwnikami w nieskończoność walcząc z kilkudziesięcioma wrogami naraz… Wiedźmin jednak musi się po męsku namęczyć, unikać, kombinować, wyciągać pojedynczo… to mi o wiele bardziej pasuje do gry tego typu. Choć do ideału trochę brakuje.

            PS. z tego co widzę jestem w mniejszości ale ja bardzo lubiłem walkę z W2. Ponoć na padzie się kiepsko grało z powodu dziwnego doboru przeciwników ‘pod celownik’ przez co Geralt potrafił jak debil zrobić susa wprost w środek grupy wrogów, ale PC Master Race gra na klawie + mysz, i tam takiego problemu nie ma.

      1. WarNerd_PL

        @brum75

        Też nie narzekam, kupiłem tę kartę w jakiejś cichej wersji, ledwo się zmieściła do obudowy. Ale chodzi cichutko i nie grzeje za bardzo.
        Wada wadą ale chyba można w okularach grać? 🙂
        A jako zapewne koneser gier doceniasz postęp, jaki się w grafice dokonał od czasu Asteroids? 🙂

        1. brum75 Czytelnik pierwszej klasy

          @WarNerd_PL

          Nie, no jasne, gram w okularach. Bez okularów to bym nie wiedział czy patrzę na monitor czy na drzwi. Ale wiesz, okulary są obowiązkowo brudne więc co za różnica 😉
          co do postępu to owszem, zauważam, zauważam ale…
          Ponoć spytali niedawno chińskich historyków z Uniwersytetu w Pekinie o wpływ rewolucji francuskiej na późniejsze losy Europy i ci odpowiedzieli że jeszcze za wcześnie na takie oceny 😀

      1. Nitek Autor tekstu De Kuń

        @Revant

        No tak, też tylko miałem, jestem obecnie na drugiej mapie i trochę płakać mi się chce, jak mapę oglądam.
        I gdzieś tam przed premierą widziałem, że “inspirowali się pogodą z Driveclub” a jeśli tak było to na bazie obecnych doświadczeń stwierdzam, że to musiał być DC przed patchem, kiedy pogody w ogóle nie miał.
        strasznie lipnie to na ps4 wygląda.

  3. thewhitestar

    Im dłużej gram tym więcej popierdółkowych ale jednak niedoróbek widzę.
    – automatyczne chowanie broni i związane z tym różne bindowanie przycisków w trakcie i poza walką.
    – jebane respawny przeciwników! Taka sytuacja: wytłukłem stado ghuli i zapisałem grę, potem gdzieś umarłem, wczytałem… i jestem niemal w centrum stada ghuli… Inna sytuacja: zwiedzam siakiś grobowiec, zabijam pojedynczo upiory po każdym trupie zapisując, w końcu ginę, wczytuję… i stado upiorów znowu żyje…
    – znikanie lootu z ziemi po wczytaniu gry
    – ogólna ‘konsoloza’ sterowania. Że jak wejdę w mapę to potem muszę 120 razy nacisnąć esc żeby wyjść z poszczególnych menusów. Że jak jestem u kowala to dostępne u niego opcje (kowalstwo/sklep/naprawa itp.) zamiast w wygodnych zakładkach są… w kropkach które można zmieniać pojedynczo w prawo albo w lewo (typowe rozwiązanie pod pada i jego triggery, tam się to sprawdza… ale ja mam myszkę do ciula! I powinienem mieć zakładki w które mogę kliknąć, a nie przesuwać ekrany pojedynczo jak konsole pizant)
    – pomijanie cutscenek. A w zasadzie brak takiej opcji… Można wprawdzie pomijać pojedyncze kwestie dialogowe, ale nawet tutaj potrzebujemy aż dwóch naciśnięć spacji, więc jeśli utkniemy na jakimś zadaniu i wczytując będziemy zmuszeni oglądać po raz enty cutscenkę to od napieprzania w spacje można sobie krzywdę zrobić!
    – ta cała pseudofizyka włosów od Nvidii – działa tragicznie. To jest jedno wielkie gówno a nie fizyka. Przykładowo Dżenifer zasuwa na koniu pełnym galopem a jej trwała tylko delikatnie drga. Obok pędzi Geralt u którego pęd powietrza ułożył włosy CAŁKOWICIE poziomo i te ani drgną! Geralt stoi w zamkniętym pomieszczeniu – włosy i tak falują jak na wietrze. itd. itp. I to coś, co nigdy obok ‘fizyki’ nie stało aż tyle karty żre?
    – sztuczna inteligencja, głównie ludzkich przeciwników. Ci np. nie dostali umiejętności schodzenia/wchodzenia po drabinie (co można skrzętnie wykorzystać ;)), mają dziwne strefy aggro – które poniekąd rozumiem. To normalne że nie będą gonić po całej mapie jakiegoś tam białowłosego tylko odpuszczą i wrócą do siebie gdy ten się oddali. Ale z drugiej strony często prowadzi to do absurdalnych scen kiedy wychodzę ‘ze strefy aggro’, oni się obracają a ja natychmiast podskakuje i dźgam w plecy, albo pruję z kuszy aż do porzygu a oni 3 metry ode mnie stoją i tylko grożą rękoma…
    -itd, itp. ewidentnie ‘edycja rozszerzona’ będzie znowu potrzebna. Choć nie zmienia to faktu że dalej to ZAJEBISTA gra! I wolę takie niedorobione produkcję od dorobionego erpega od BioWare.

    1. WarNerd_PL

      @thewhitestar

      Apropostka mapy, wciśnij M żeby wejść i M żeby wyjść – choć ja też odruchowo próbuję wyjść Esc.

      Ja miałem inne jaja z sejwem. Ginąłem w starciu z gargulcem gdzieś w jaskini. Po paru próbach dałem se spokój (2 w nocy itp.).
      Wczoraj wczytuję grę – gargulca ani śladu, dalej jestem w jaskini, ale chyba w innym miejscu trochę. Trudno. Grać się dało więc przeszedłem dalej.

        1. aihS Webmajster

          @emperorkaligula

          Ja właśnie przedwczoraj przerwałem. Konsolowy “pacz jeden” jeszcze nie wylądował, a jest szansa, że naprawiają tam jedną z wielu irytujących mnie rzeczy. Nigdy nie wiadomo 😉 Przerzuciłem się na W2 na x360 – najlepszy sposób by poczuć spory postęp w samej grze jak i przyrost mocy w nekstdżenach 😀

Powrót do artykułu