Oceny Black Ops 3 pojawiły się w sieci

Nitek dnia 6 listopada, 2015 o 8:58    21 

Dali radę?

 

PlayStation Lifestyle – 9/10
Giant Bomb – 3/5
Ausgamers – 8.8/10

Polygon – 7/10
EGM – 9.5/10
GameTrailers – 9.2/10
GameInformer – 9/10
Destructoid – 8.5/10
SixthAxis – 8.10
GamesRadar – 4/5
The Escapist – 4/5
Gamespot – 7/10

Warto wspomnieć, że recenzje powstały na podstawie eventu organizowanego przez Activision jeszcze 19 października i nie był to finałowy build, choć Polygon informuje, że i nim się podparli. niskie oceny wynikają z odbioru kampanii single, której nową formę niektórzy chwalą, inni nie bardzo, a także z faktu, że nie wymyślono tu koła na nowo, czego chyba się nikt nie spodziewał. COD BO3 dzisiaj grywalne na wszelkich platformach z czego za past geny nie warto się brać.

Dodaj komentarz



21 myśli nt. „Oceny Black Ops 3 pojawiły się w sieci

  1. Stah-o

    Grałem. PC sprzed 2 lat, PAD (xbox), TV. Lekko dostroiłem grafikę (FXAA), kilka (niepotrzebnych imo) światełek zgasiłem.

    Wrażenia : Fantastycznie płynna zabawa, bez problemów i zgrzytów. COD to COD wiadomo jakiego contentu się spodziewać.

    Wchodzę na parówkową stronę gry, a tam bólodupstwo ekstremalne i nie wiem co mam myśleć. W takich właśnie chwilach cholernie żałuję, że nie jestem już graczem konsolowym. Czemu gracze PCtowi nie potrafią się po prostu cieszyć zabawą, po jaką cholerę aż tak silnie trolować zabawę innym?

    Kurna, kiedyś było prościej. Pamiętam czasy sprzed komputerów w domu, wtedy chodziliśmy “na gry” do salonów. Sytuacja była jasna – lubisz gry – idziesz do salonu, nie lubisz gier – grasz w gumę, piłkę, czy co tam. Teraz to już sam nie wiem czy dla tych troli granie w gry to hobby czy raczej hejt gier. Pojebane czasy.

    1. Nitek Autor tekstu De Kuń

      @Stah-o

      To jest przejaw zdrowego podejścia, którego czasem brakuje. Jak się idzie do piekarni po pączka to się kupuje pączka i nie narzeka, że to pączek. A nie, że kupuje rogal, bo miał być pączek, ale to jednak nie to.
      Gdyby COD nie miał być CODem z masą przywar jakie przylepiły się do serii przez tyle lat niczym minogi do rekinów, nazywałby się, bo ja wiem, Titanfall? Byłoby to inne IP, to na pewno. Lubimy to co znamy, więc trzymają się tego kurczowo, bo fanbaza jest mocna i taczki z hajsem się zgadzają, nie dziwota.

    2. Revant

      @Stah-o

      Witamy w internecie 😛 pozorna anonimowość obudziła wsio co najgorsze w ludziach. Kiedyś nie miało to znaczenia, bo każdy każdego znał i jeżeli Seba nie lubił nowej Fify to się go nie zapraszało na osiedlowy turniej 😉 teraz zaś trzeba sypać żale i hejty, bo przecież “kto mi zabroni?”.

    3. MusialemToPowiedziec

      @Stah-o

      Przejrzałem te negatywy, w większości to “zły port” czy “gra nie działa”. Nawet pozytywne komentarze wspominają, że czekają na patcha, bo mają problemy z FPSami albo obrazem. I czy prawdą jest, że “Mouse input is tied to framerate”?

      Trudno, żeby dupa nie bolała, skoro się wydało $60 na wadliwy produkt zamiast na odpowiednią maść.

      1. Stah-o

        @MusialemToPowiedziec

        Jak dla mnie większość tych “recenzji” w stylu “nie umiem uruchomić”, “a u mnie nie działa”, “a ja mam laptop i o dziwo nie wyciągam 140 fpsów” i etc. to tematy, które powinny być wysyłane do supportu treyarcha a nie spamowane na parówkowej oceniaczce. Tak na marginesie – to właśnie dla takich graczy zostały wymyślone konsole przecież 🙂

        1. Wyspa

          @Stah-o

          I tak i nie 🙂
          Z jednej strony często gracze płaczą że im nei chodzi na maszynach pod, które gry nie są optymalizowane (minimalne wymagania po coś są… nie spełniasz trudno). Z drugiej strony w ramach wymagań gra powinna chodzić normalnie, co oczywiście nie oznacza że na ultra.
          oczywiście są przypadki że są jakieś dziwne problemy w systemie, ale to pomijam.

        2. MusialemToPowiedziec

          @Stah-o

          Coż, jakieś 99% recenzji Batmana to było “a u mnie nie działa”. I jakby ich nie było, to nagle Batman byłby najlepiej ocenianą grą XD

          Nie ma co się oszukiwać, Steam Recenzje nie są od recenzji, tylko od patrzenia na opinię ogółu – czy jest palec w górę, czy w dół. I ewentualnie potem zajrzenie do jakiegoś metacritica po linki do normalnych recenzji.

        3. quross

          @Stah-o

          Zaraz ale jeśli gra naprawdę jest źle zoptymalizowana to co, gracze mają to olać? Wiesz jesteś w dobrej sytuacji bo Tobie po prostu “działa” – nie jest dla Ciebie istotne czy ma 30 fps czy 60 czy 120 bo po prostu nie czujesz żeby coś klatkowało czy było mniej płynne. Tylko trzeba zrozumieć że ludzie wydają kasą na grę, mając kompy po prostu średnie – wiadomo że jeżeli nie spełniają one wymagań to ryzyk-fizyk albo będzie dobra optymalizacja i pójdzie [GTA: Vice City które pięknie działało na maszynach na których GTA III było niegrywalne; albo stosunkowo niedawno Skyrim, którego odpalić można było praktycznie na wszystkim i to w satysfakcjonujących detalach (czego o Oblivionie już powiedzieć nie można) ] albo nie działa i wtedy “nasza” wina że kupiliśmy a nie możemy grać. Tylko jeżeli komp jest średni, spełnia wymagania i to powiedzmy nie minimalne tylko pomiędzy minimalnymi a rekomendowanymi no to odbiorca ma prawo oczekiwać że gra pójdzie w średniej rozdzielczości, w średnich detalach (coś niżej coś wyżej ale nie wszystko na low) i będzie wyciągać płynną rozgrywkę czyli minimum 30 fps. IMHO oczywiście.

          PS. Unity podobno niegrywalne do dzisiaj zarówno na konsolach jak i na PC z powodu drastycznych spadków framerate’u.

            1. quross

              @Nitek

              Ale na karcie za 2000 zł i rok po premierze 😛

              Serio daleki jestem od “czepiania się” tylko po prostu obserwuje przerażający proces w którym na premierę gra NIE CHODZI (nawiązując do tej dawnej atmosfery salonów gier), a Ci którym akurat “chodzi” (nieważne o powód, tych bez liku: bo mam konsolę [Batman], bo mam mocne PC [Unity], bo mam jakąś tam przewidzianą przez twórców konfigurację [prawdopodobnie nowy CoD] etc. ) mają pretensję że reszta narzeka. Odrzućmy te wszystkie patche 1day, łatki po roku i tak dalej jako normę i powróćmy – po prostu w myśleniu nas, graczy – do czasów kiedy kupowało się (jeszcze wtedy “produkt” a nie “usługę”) odpalało się i grało, bo to coś po prostu chodziło. Myślę że to po prostu nadal powinna być norma, a nie że czekam sobie miesiąc na opinię setek tysięcy osób nabitych w butelkę, którzy powiedzą mi czy lepiej kupić wersję na konsole, czy odpalę na moim kompie spełniającym wymagania ale jednak nie spełniającym bo skopana optymalizacja i wtedy dopiero zdecydować o zakupie wersji albo czekać sobie jeszcze na łatki [potwór z Skelige naprawiony po 5 miesiącach!] albo uwaga: obejrzeć sobie na YouTube bo tam “działa”.

              1. Nitek Autor tekstu De Kuń

                @quross

                No tak : )

                Zgadzam się właściwie ze wszystkim. Kiedyś gry wychodziły i jak coś nie grało, okrywały się złą sławą, bo miały game breaking buga – i tak ciężko mi coś przywołać poza amigowym Hookiem, co i tak dawało się obejść. Po rozpowszechnieniu się internetu wszystkich dopadło rozleniwienie. Jeszcze na PS2, gdzie trzepali wszyscy tytułami z lewej i z prawej wszystko działało i było pięknie, bo nie było jak tego naprawić zbytnio.
                Obecnie gajery strzelają pejczem, bo terminy, inwestorzy, trzeba się wyrobić, a jak coś nie da rady – spoko, załatamy po x czasu. I tak to się kręcić, a najlepszym sposobem na uniknięcie wtop jest czytanie rzetelnego gikza 😉 i odczekiwanie trochę od premiery. Działania prewencyjne.
                I nie preorderować.

          1. Stah-o

            @quross

            A to nie jest trochę tak, że winisz producenta piłki za to, że masz nierówne boisko i se nie możesz godnie zaharatać? Bo na to to trochę wygląda. Zasada jest wciąż ta sama – nie działa, a spełniasz minimalne wymagania – support producenta – jak nie pomoże to zwrot kasy i tyle.

            Po jaką cholerę ludzie z “niepewnym” PC zakupują w preorderze? Nie łapie. Bo wiesz, trzeba też zadać sobie pytanie, czy jako gracze chcemy, żeby nowe gry miały więcej trójkątów, czy żeby poszły na kartoflu – bo to przecież dwie różne strategie i tego za cholerę nie da się pogodzić. Pokój z tobą.

            1. quross

              @Stah-o

              Pokój również z Tobą ale jednak się wytłumaczę:

              1. Nie kupiłem nowego CoDa. Opisuję swoje odczucia pod wpływem przeczytanych recenzji na Steam.
              2. Nie tak łatwo, jeżeli nie jest się znanym z Gikza(TM) Makbetonem(TM), oddać do sklepu grę z kluczem Steam. Szczerze mówiąc jest to prawie niemożliwe w przypadku pudełkowej wersji.
              3. Nie piszę o sytuacji granicznej – gdy komp ledwo spełnia wymagania minimalne. Piszę o najczęściej występującej sytuacji gdy mamy komputer o wydajności pomiędzy minimalnymi a rekomendowanymi. Gwarantuję Ci że zdecydowana większość ludzi gra w daną grę mając właśnie taki komputer. Z komentarzy na Steam wynika, że nawet mając dobry sprzęt, gra nie działa lub ma spadki do 5-10 fps.

              Nie chcę godnie zaharatać, chcę w ogóle zaharatać!

              Dobry sprzęt to np.: http://steamcommunity.com/profiles/76561198107707345/recommended/311210/
              Ja wiem że ktoś powie że to hała, bo przecież trzeba było kupić i7 oraz 980 Ti bo dopiero z takim boiskiem można grać. Ale cholera, to jest tylko CoD! Korytarzyki z dzbankami (TM), a nie jakieś otwarte światy cuda hairworksy etc. Zresztą podany komp spełnia wymagania minimalne z naprawdę sporą nadwyżką, nie ma tu mowy o “niepewnym” kompie. Rzekłem.

              PS. Niech podają nawet najnowszy model i7 oraz dwie 980 Ti w SLI w wymaganiach minimalnych, ale niech na tym gra “chodzi”. Nie klatkuje, nie “raz działa, a raz zwalnia” tylko po prostu chodzi. Wtedy wiem że dobra, nie pogram sobie bo nie mam takiego kompa, ale ktoś kto ma lepsze boisko sobie pogra.

    4. lemon

      @Stah-o

      Czemu gracze PCtowi nie potrafią się po prostu cieszyć zabawą, po jaką cholerę aż tak silnie trolować zabawę innym?

      Ale co – zepsuli Ci zabawę w nowe CoD, bo wystawili negatywne opinie na parówce? Bierzesz to jakoś do siebie, bo skoro gra Ci się podoba, a innym nie, to może z Tobą coś nie tak?

Powrót do artykułu