Dodaj komentarz



36 myśli nt. „Nowy zwiastun Obcy: Przymierze

  1. bosman_plama

    O, obca planeta! Lądujemy! Jest tlen, to ganiamy bez masek. Przecież na pewno nie ma tu nieznanych nam wirusów i bakterii. O, Statek obcych! Koniecznie chodźmy tam w nocy i też bez masek.

    Wygląda to jak remake jedynki, ale w świecie Star Trek (tam też uważają, że hełmy tylko przeszkadzają, ale tam przynajmniej mają trikodery;) )

          1. Yanecky

            @Tasioros

            Na sesji RPG:
            Mistrz Gry: (kontekst – obca planeta, nieznane, wszystko może zabić, jesteś sam) – dziwne skórzste jajo przed tobą powoli otwiera swe obglucone płatki. Co robisz?
            Byle Gracz: czekam/czekam dłużej/ trącam patykiem/wołam resztę/
            Czyli tak – są ciekawi, co w środku, ale nie na pałę!

          1. bosman_plama

            @Fantus

            Są filmy akcji, jak Sicario, gdzie reżyser chce, żebym się przejmował i takie, jak Szybcy i wściekli, gdzie nie chce, żebym się przejmował, tylko żebym się świetnie bawił.
            Do tej pory sądziłem, że seria Obcy należy raczej do tej pierwszej kategorii. Ale skoro do drugiej, to spoko. Tylko niech nie udają, że są czymś więcej niż filmem klasy B,C, D, czy coś w tych okolicach.

            1. Fantus

              @bosman_plama

              Bosman, ale przecież Alien przestał być takim filmem gdzieś w okolicy… Alien 2 (to wersja dla fanów hardcore’owych) lub Alien 3 (wersja casualowa). Czwórki chyba nikt nie broni, no chyba, że rozpatrywać ją jako… sesję rpg w settingu s-f. Typowa drużyna jest typowa.

              Żeby było ciekawie w tym samym momencie, film zyskał nowych fanów, którzy nie przepadają za jedynką 🙂

              Także podziwiam Twoją (waszą) wiarę w twórców, ale jakkolwiek pretensjonalnie by to nie zabrzmiało to Alien się skończył mniej więcej w tym samym czasie co Metallica 🙂

    1. Obledny

      @bosman_plama

      No i druga rzecz, ladujesz na obcej planecie. Rozgladasz sie, robisz jakis tam wstepny skan, wyglada w porzadku (nawet jest powietrze w odpowiednych proporcjach wiec nie potrzebujesz helmow) wysiadasz. I wszyscy wysiadaja z naladowana bronia dluga rozgladajac sie wokolo i kryjac sie wzajemnie jakby nagle trawa miala zaczac strzelac.

      Ja tam nie wiem, ale zakladalbym ze w misji ktora normalne spoleczenstwo poslaloby aby kolonizowac, ludzie umiejacy profesjonalnie uzyc broni stanowili by mniejszcosc, albo wcale by ich nie bylo, zgodnie z zasada ze jesli pierwsze co musimy zrobic na planecie to otwozyc ogien zaporowy, to to nie jest dobra planeta do kolonizacji.

      Ale moze to tylko ja.

      1. bosman_plama

        @Obledny

        W sumie to wolę taką postawę, niż tą z Prometeusza, gdzie bohaterka prawie ogłosiła strajk głodowy, jak usłyszała, że mają zabrać broń.
        Przy czym fakt – albo przeprowadzili dokładne badania planety przeznaczonej do kolonizacji i wiedzą, że nie ma tam groźnego mikroba, więc mogą ganiać goli i beztroscy, albo nie przeprowadzili i wtedy powinni wyjść na powierzchnię odziani jak kosmiczni marines. Ale nie to i to. Chyba, że technologia tak się dziwnie rozwinęła, że pozwala wykrywać mikroby, ale nie wrogie zagony pancerne.

      2. lemon

        @Obledny

        Tego wysiadania z odbezpieczoną bronią tak od razu bym nie wyśmiewał. To jest zwykła ostrożność. Wietnam i Afganistan pokazały, że potencjalny wróg potrafi się ukrywać. Przypominają mi się odcinki Stargate SG-1, gdzie zawsze na początku wysyłali sondę, a potem ekipa i tak szła uzbrojona po zęby, nawet jeśli sonda nic nie wykryła.

      1. Wyspa

        @Fantus

        Niestety ale Rouge One cierpi na przypadłość chyba wszytskich SW… a mianowicie taką, że to co pokazują w filmach to może tak 20% calości wydarzeń (opisanich pełniej w innych mediach jak ksiązki, komiksy itp.)

        Co działo się przed Rouge One Pokaż

        🙂

      1. lemon

        @aryman222

        Ważniejsze jednak, kto napisał scenariusz (i pod czyje dyktando), bo wszelkie debilizmy raczej tam się będą kryły. I z jednej strony można się cieszyć, bo jest to gość od pierwszego Blade Runnera, a z drugiej można mieć wątpliwości, bo współscenarzystą jest gość od Green Lantern.

Powrót do artykułu