Mass Effect Andromeda potwierdzone na 23 marca [Aktualizacja]

Nitek dnia 4 stycznia, 2017 o 19:24    33 

Wraz z obwieszczeniem pokazane zostaną nowe fragmenty rozgrywki.

Zostaną, albowiem

Dodatkowo dziś w nocy, około godziny 3:30 czasu polskiego, w trakcie konferencji NVIDIA CES 2017, zostanie pokazane nowe wideo z rozgrywką z Mass Effect Andromeda z komentarzem twórców.

Póki co stara zajawka.

Jest i nowe wideo

Dodaj komentarz



33 myśli nt. „Mass Effect Andromeda potwierdzone na 23 marca [Aktualizacja]

  1. Tasioros

    Są tu jakieś nowe fragmenty? Mam wrażenie, że wszystko to już było pokazane.
    Zbieractwo i crafting – to budzi moje spore obawy. Mordka tej pani jakoś średnio mi się podoba – taka “shrekowa” trochę.
    Gra wygląda ładnie, akcji będzie sporo, ciekawe co z elementami RPG i decyzjami. No właśnie, zamiast action RPG, powinni to reklamować jako action with RPG elements, wszak z tego właśnie się ta seria składa.

  2. thewhitestar

    Ciekawe czy będę miał więcej możliwości homoseksualnych stosunków niż hetero jak w DA2? Ciekawe czy walka ograniczy się do odpalania kolejno skilli gdy tylko cooldowny się skończą jak w DA3? Ciekawe czy wszystkie miejsca jakie odwiedzimy będą korytarzem z oskryptowanym wysypywaniem się przeciwników, dopóty dopóki stopa naszego bohatera nie przekroczy pewnego punktu owego korytarza jak w ME2? I czy wszystkie zadania będą paskiem postępu w zbieraniu/znajdowaniu rzeczy, czy tylko większość?
    I tak jakiś postęp że wbudowali jej w rękę wiedźmiński zmysł.

    1. BlahFFF

      @thewhitestar

      Ogolnie, cos podejrzanie szybko ta premiera. Sama gra, po tym co do tej pory pokazano niestety wskazuje, ze elementow z DAI bedzie tam sporo. Zbieranie jakis szczatkow, zbieranie surowcow po mapie do craftingu z rownie beznadziejnym interfejsem (dla PC) jak ten w DAI, pewnie jakas wlasna baza z opcjami rozbudowy. Same mapy / planety beda pewnie podobnych rozmiarow co w DAI co w sumie wyszlo by na dobre. O ile fabularnie bedzie dobrze i poprawia te sztywne (patrzac na ME1 i ME2 tak ostatnio) dialogi to marudzic za bardzo nie bede. Nie licze jakos specjalnie, ze wyjda poza schemat z Inkwizycji. Konkurencji wiekszej tez w sumie nie maja.

      1. thewhitestar

        @BlahFFF

        Jeśli chodzi o konkurencję no to wyszedł W3. Wiem że chodzi o chwilę obecną, a już dwuletni Wiedźmin nie będzie im bruździł w sprzedaży, ale na bank nie ominą ich porównania do przygód Geralta.
        A tak się składa że poprzedniego roku grałem w DA po kolei a teraz gram we Wieśki po kolei i… pomijając gameplaye przeskok jakościowy jest gigantyczny. Ja tam nie mam już ochoty wracać do tych infantylnych dialogów i wyborów, do olbrzymiego lore pisanego na ilość a nie jakość. Mam więc nadzieję że ten Wiesiek jednak coś zmieni w branży. Albo podejście twórców (BioWare/Bethesda) albo odbiorców którzy będą więcej wymagali. Ale pewnie nic takiego się nie stanie… Bo jak się BioWare albo Bethesda nie ogarną to pewnie następnym naprawdę fajnym i szanującym odbiorcę RPGiem AAA będzie dopiero Cyberpunk…

        1. iHS

          @thewhitestar

          Lore moim zdaniem nie było złe w seriach DA. Mieli ciekawe pomysły, niekopiowane, ci magowie krwi, blight, tevinter, andraste, qunari, w okolicach dwójki mnie to syćko nawet wessało, tym bardziej że dorzucili do tego niezłą fabułę. Serię rozjechali kiepską fabułą trójki, skandalicznym portem, kiepskim gejmplejem, i pierdyliardem fetch questów. Dlatego, wiedząc na co stać scenarzystów bioware, najnowszego mass effecta kupiępo trzech obniżkach. Swoją drogą, fatalna ta gęba tej laski.

        2. Zwirbaum

          @thewhitestar

          Bethesda i ogarnięcie się? 😛

          Po Fallout 3, Fallout 4 oraz tendencji Oblivion -> Skyrim (mimo że Skyrim IMO to lepsza gra), to ja nie spodziewałbym się po Bethesdzie czegoś co będę mógł nazwać RPGiem, a co dopiero ‘fajnym i szanującym odbiorcę’.

          Yes, Yes (Sarcasm), Yes (Evil), What was the question again?

        3. BlahFFF

          @thewhitestar

          Na youtube ludzie ogrywaja teraz serie ME przed premiera 4-ki. Czasem ogladam i mnie szczerze mowiac nie raza jakos specjalnie same zadania czy rozgrywka w starszych ME. Sa jakie sa, taki byl zamysl na serie, glowny watek nadrabia. W oczy rzucaja sie natomiast dialogi. W porownaniu do W3 wypadaja starsznie sztucznie, sa mocno ograniczone, nie rozmowach nie widac kontynuacji watkow, rozmowca nagle zmienia zdanie po jednej wiazance puszczonej przez glownego bohatera. Czasem wygladaja jakby byly po prostu posklejone z roznych nie pasujacych do siebie kawalkow, bieda po prostu. Do tego dubing i mimika postaci. Pamietam, ze jak sam gralem jakos specjalnie mi to przeszkadzalo. Teraz, z biegem czasu i w porownaniu do W3 tutaj wypada starsznie sztucznie. Ten fragment z Andromedy co pokazali poki co niestety nie powala.

  3. Daimonion

    Ja bardzo lubiłem pierwsze ME. Drugie mnie w sumie rozczarowało. Klimat był jakiś taki inny, bardziej… hm… szczeniacki? Nie umiem tego określić, w każdym razie niesmak był spory. W dodatku ciągle miałem wrażenie, że gra mnie do czegoś zmusza, a Szepard nie robi tego, co ja chcę, tylko to, co mu kazali w BioWare. W jedynce miałem większe poczucie swobody decyzji. Wszystko to w zestawieniu z marnymi opiniami o trójce spowodowało, że w rzeczoną trójkę do tej pory nie grałem i jakoś mnie nie ciągnie. Za Andromedę na pewno podziękuję, bo po Inkwizycji BioWare jest u mnie na czarnej liście.

      1. Epipodiusz

        @bosman_plama

        te opinie to też trochę zmiana formuły rozgrywki. Bo 3 to już była strzelanka z elementami RPG a nie na odwrót jak w pierwszej części. Mi się 3 podobała ze względu na dynamikę i tali niepokój, że nie zdążę wszystkiego zrobić przed finalną rozgrywką. Na szczęście grałem już po wypuszczeniu pacza poprawiającego zakończenie 🙂

  4. lemon

    Też nie podobają mi się kroki w stronę DA:I. Niepokoi to, że większość graczy dobrze przyjęła tamtą formułę i specjalnie nie narzekała na miałkość fabularną (jak to było z tą Twoją kumpelą, bosman?). To niedobrze rokuje dla Andromedy.

    Domyślna twarz bohaterki mało mnie obchodzi, tak jak mało mnie obchodził domyślny Shepard – ja od początku miałem swojego, a ten tam przystojniak pozostaje dla mnie tylko twarzą z memów i śmiesznych filmików (“we’ll bang, okay?”). Podoba mi się natomiast, że w odróżnieniu od trylogii ME grę promuje postać kobieca.

    Ogólnie hajpu ni ma, ale prędzej czy później zagram.

    PS Wiedźmin miał taki wpływ na Bioware, że w DA:I sceny łóżkowe zawierały w końcu lokowanie cycków.

  5. emperorkaligula

    byłem głupi, kupiłem inkwizycje i mam nauczkę. story żadnego sensownego nie przewiduje, gameplay tragedia (czwarta cześć to już chyba na pełne FPP przejdzie, bo bliżej pleców nie da się już kamery umieścić). no i promowanie rpga auto lvlupem, skakaniem i szczelaniem bez rozkazów/taktyk dla przydupasów i tym co najlepsze: miotaczem ognia który jest na maxa rozwinięty, a nic nie robi (a ogień jest dobry na pancerze, te takie żółte) i ma żałosny zasięg. oczywiście do tego ręczne zbieranie gówna po planetach, jeżdżenie autkiem i crafting. czyli pozbawione dialgów/textu rzeczy pakowane na siłe do każdej gry aby nabić dodatkowych minut.

      1. emperorkaligula

        @lemon

        natężenie tego w mad maxie mi nie przeszkadzało bo i tak się jezdziło wszędzie (bardzo przyjemnie), do tego bardzo dużo się strzelało jeżdząc nawet bez celu. a w inkwizycji (“dzieło” tego samego bioware) nie dość że debil projektował mapy (niewidzialne ściany, brak możliwości przeskoczenia przeszkody do kolan) to te MASOWE bezwartościowe gówienka zwane zjadźkami były tak umieszczone, że musiałeś do nich dookoła biegać. i to takie bieganie dla samego biegania. bo w takim maxiu podjeżdzałem pod znajdzkę, schodziłem na max na minutkę na dół/do góry spuszczałem wpierdol, zbierałem loot i wychodziłem. ekspresowo. w maxiu nie odczuwałem przesytu znajdzkami. w mordorze też nie. ale w inkwizycji, far cryach, batmanie, nowszych assasynach czy mafii rzygać mi się chciało.

        1. Daimonion

          @emperorkaligula

          Chyba jedyna gra, w której nie przeszkadzały mi znajdźki, to Saints Row 3. Zdjęcia z fanami, kolekcjonerskie lalki dla kolegi… Fajne to było. Odłamki z Inkwizycji są za to dla mnie symbolem najgorszego, najbardziej wnerwiającego chłamu, jaki można do gry wcisnąć. A z punktu widzenia człowieka chorego psychicznie na “jak się coś zaczęło, to trzeba skończyć” rozpoczęta kolekcja to coś, co kłuje w oczy w dzienniku zadań. No bo jak to tak? Olać? Tak po prostu? A może będzie jakaś ważna nagroda? A może się odblokuje jakaś ważna scenka? Wypchajcie się, drogie (cenowo) BioWare. Jak mi się zachce bezcelowego latania po wielkich mapach, to se odpalę pierwsze z brzegu darmowe MMO. Np. takie z laską, o której rozbieraniu Bosman wczoraj wspominał, że był jakiś stream czy co…

    1. Tasioros

      @emperorkaligula

      “promowanie rpga auto lvlupem”
      Ale z tego co kojarzę, to oni już od drugiej części nie ukrywają, że to nie jest gra RPG, a bardziej stawiają na akcję. To jest błąd wielu graczy, którzy później będą zawiedzeni miałką warstwą RPG, że nie wiedzieć czemu, nadal z tym skrótem łączą serię Mass Effect.

        1. Yanecky

          @lemon

          No właśnie! Ja w nie wiem, skąd się wzięło przekonanie (może z Diablo?), że RPG to jest taka gra, gdzie jest od groma statystyk i im lepiej da się stworzyć postać i pokombinować z klasami/skillami/atrybutami itp., tym lepsze RPG.
          Dla mnie RPG to odgrywanie postaci i podejmowanie decyzji wynikające z odgrywania, statsy to rzecz wtórna. I Mass Effect jest tu w miarę ok RPG – da się odgrywać (choć w sumie tylko dwa ekstrema) i podejmować decyzje. Co nie zmienia faktu, że ME to gra akcji, właśnie z elementami RPG.

    1. BlahFFF

      @lehusan

      Lepiej by dodatki do 3-ki w koncu w normalnej cenie wydali a nie ciagle te punkty Bioware, ktore nigdy nie tanieja.

      Swoja droga, na Orydzynie, 199 za wersje podstawowa, 299! za deluxe (jakies pierdolkowate zbroje i bronie) i 319 za super, hiper, ultra deluxe z boostami do multi. Koszmar. Do tego “Supported languages: Polski”, w innych sklepach informacja, ze napisy, ale ciekawe czy znowu dubingu nie planuja.

Powrót do artykułu