Marketing jest jednak potrzebny – sprawa 38 Studios

D_Pawel dnia 24 maja, 2012 o 12:12    0 

38 Studios jeszcze walczy, ale sytuacja twórców Kingdoms of Amalur wygląda coraz beznadziejnej.

Krótko – 38 Studios pobrało pożyczkę od stanu Rhode Island, Kingdoms of Amalur okazał się niewypałem, Copernicus jest rozgrzebany, nie ma środków na spłatę zadłużenia, zaczyna się paniczne szukanie pieniędzy.

Bodaj Krzysztof Gonciarz (jej, drugi raz go już cytuje!) stwierdził raz, że przykład Kingdoms of Amalur pokaże, czy rzeczywiście te wielkie budżety reklamowe są niepotrzebne, żeby sprzedać grę ludziom. Nie ma co bowiem ukrywać, do samego końca EA nie umiało nas przekonać do pomysłu stojącego za tym cRPG-iem. Zresztą chyba się tym bardzo nie przejmowali, bo wydawali tę grę jedynie w ramach EA Partners.

W efekcie studio 38 znalazło się w kijowej pozycji. Tylko dlaczego akurat Kingdoms of Amalur potrzebny był dobry marketing? Minecraft czy teraz DayZ w końcu sobie radzą bez reklam. Moja teoria jest taka, że po prostu niektóre kategorie produktów muszą mieć dobry marketing, bo takie są reguły gry. Nie możesz liczyć na marketing wirusowy, na famę wśród graczy, jeśli wydajesz tytuł wysokobudżetowy, za pełną cenę. A taką etykietę uzyskał Kingdoms of Amalur, musiał więc mieć równie wysokobudżetową i przemyślaną kampanię reklamową.

I się nie udało. To smutne i trochę dołujące.

Dodaj komentarz