Lords of The Fallen nie skupia się na opowiadaniu historii

Nitek dnia 28 stycznia, 2014 o 11:27    1 

Zamiast tego ma zaoferować rozgrywkę na modłę Dark Souls.

Edge wziął na szybkie spytki Tomasza Gopa. Z artykułu można się dowiedzieć kilku istotnych rzeczy. Po pierwsze – jak na pre-alfę gra prezentuję się podobno wyśmienicie. Historia, która nie ma być motywem przewodnim, skupi się na anty herosie o imieniu dobrze brzmiącym Harkyn. Harkyn jest urodziwym gościem, którego facjata usiana jest tatuażami symbolizującymi grzechy główne jakich się dopuścił, choć oczywiście nie wiadomo co tam nabroił. Może raz nie zacznie się wszystko w więzieniu. W skrócie – Harkyn jest kawałem wrednego mofo.

Skoro nie historia to walka. Na to postawiono w przypadku LoTF w którym naparzać nam będzie coraz to bardziej napakowane demony przy pomocy standardowych narzędzi do krojenia chleba – będą siekiery, miecze i sztylety. Sama walka ma nie być wymoszczona masochizmem, który tak wszyscy wielbią w Dark Souls, ma jednak stanowić wyzwanie, będąc jednocześnie przystępną dla laików tematu. Podczas walki będzie możliwość zmiany ekwpiunku “w locie”. Tu także bez zaskoczeń, jak się bowiem utarło już, nie każda broń będzie odpowiednia na każdego rzezimieszka.. Całość  jest kuta pod buty pojedynczego gracza.

Dodaj komentarz



Jedna myśl nt. „Lords of The Fallen nie skupia się na opowiadaniu historii

  1. thiefi

    “Lords of The Fallen nie skupia się na opowiadaniu historii”

    Czyli de facto mogę zapomnieć o tej grze do czasu aż będzie za kilka złotych lub na coverze CDA.
    Młuca dla samej młucy to nuda straszliwa po kilkudzisięciu minutach (do dziś nie zmęczyłem do końca nudnego Dead Island)

Powrót do artykułu