Life is Strange – jeszcze taniej niż ostatnio

MusialemToPowiedziec dnia 25 lutego, 2015 o 10:39    19 

Ale ze sporym haczykiem. USAńskim.

Sama gra jest na newegg za $2 za pierwszy epizod i za niecałe $7 za pozostałe 4 epizody. Dodatkowo kończąc zakupy można użyć kodu EMCANNR72 na dodatkowe zbicie ceny za cały koszyk, co w sumie wychodzi trochę poniżej $7.5 .

Niestety, w przeciwieństwie do Amazonu, Newegg bardziej pilnuje regionalizacji swojego sklepu i nie dopuszcza sprzedaży przy płatnościach kartami czy paypalem z nieUSAńskim adresem. Tak więc albo trzeba w paypalu spróbować zamieszkać w jakiejś ambasadzie (internet donosi, że sposób działa), albo odświeżyć znajomości z USAńczykiem (ważne, nawet Kanady nie wpuszczają do Nowego Jajka).

Z jednej strony, trochę dziwi tak spora obniżka tak szybko, ale cóż, z jednej strony to Square Enix z ich dziwną polityką cenową, a z drugiej nie byłby to pierwszy raz jak Newegg robi takie rzeczy – możliwe że kończy im się umowa na sprzedaż tych kodów, więc chcą złapać tyle kasy, ile się da.

Dodaj komentarz



19 myśli nt. „Life is Strange – jeszcze taniej niż ostatnio

    1. MusialemToPowiedziec Autor tekstu

      @Fantus

      Cóż, trudno oceniać po pierwszym epizodzie, który głównie opiera się na wprowadzeniu w świat nastoletniej uczennicy, co będzie się działo za chwilę (przypomnę, ze The Walking Dead Episode One też sugerował trochę inną grę niż to, co dostaliśmy kiedy włączyliśmy ostatni odcinek).
      Jak się lubi gry Telltale, to IMO za te pieniądze naprawdę warto.

      Epizod 1 ma kilka (prostych) zagadek “połącz A z B po wcześniejszym użyciu C” oraz sporo rzeczy do klikania bez powodu, tylko by posłuchać, a przy okazji nie pamiętam żadnych QTE (co pozwala na skupieniu się na obrazkach zamiast na wyczekiwaniu “omg, omg, zaraz będzie smashowanie”).

        1. MusialemToPowiedziec Autor tekstu

          @aihS

          Aihs może spokojnie klikać Pokaż

          Sam wziąłem bo akurat było odpowiednio tanio, a przy tym (w bardzo dużym skrócie) dużo osób pisało “to samo co Telltale”, a niektórzy dodawali “lepiej niż Telltale”.
          I faktycznie, w pierwszy epizod lepiej mi się grało niż w TTki. Głównie przez dużą liczbę rzeczy do klikania (co pozwala trochę się rozejrzeć po okolicy) i brak smashowanych QTE.

Powrót do artykułu