Elite: Dangerous wleciało w stan bety

Nitek dnia 30 lipca, 2014 o 15:40    18 

Z tej okazji zwiastun.

Dodano autopilota przy dokowaniu i wylatywaniu ze stacji, zużycie paliwa i multi ze znajomym. Plus dwa nowe statki, a także 55 systemów gwiezdnych pokrywających 38 tysięcy lat świetlnych do kwadratu.

Wlot do bety to koszt 60 ojrasów.

Beta będzie w języku angielskim, calak wyposażony zostanie także w polską wersje.

Dodaj komentarz



18 myśli nt. „Elite: Dangerous wleciało w stan bety

  1. Ocktopussy

    Jaram się. Chociaż zastanawia mnie, czy tu będzie jakaś fabuła. Bo jednak latanie/strzelanie/handlowanie w kółko może trochę znużyć, nie sądzicie?
    Ideałem jest dla mnie wciąż Privateer, najmilej tą grę wspominam ze wszystkich space-simów. To, że rozpoczynasz w złomie, który nie może się wyrwać z systemu zanim nie kupisz napędu skokowego. I to ciułanie kasy na początku na najdrobniejsze usprawnienia – coś takiego mi się marzy.
    Ale Elite Dangerous i tak zagości na moim twardym dysku, co do tego nie mam wątpliwości. Szczególnie, że Chris Roberts może jeszcze trochę czasu spędzi nad SC…

      1. Ocktopussy

        @brum75

        To może chociaż twórcy będą wrzucali od czasu do czasu jakieś uber questy, jak w mmo. Przecież w końcu kupię najdroższy statek, będę miał siana w bród, ale co z tym dalej robić? Bawić się w złodziei i policjantów?

        Trochę mi sie to kojarzy z Euro Truck Siulator 2, możesz jeździć od miasta do miasta, zarabiać sianko na kolejne ciężarówki, ale nie ma żadniego konkretnego celu, więc po jakimś czasie włączam grę tylko po to, żeby przez godzinkę pokręcić kierownicą 🙂

        No ale nie tracę nadziei, może będą jakieś tajemnicze światy do odkrycia o których będą krążyć legendy a tylko nieliczni tam dotrą a jeszcze mniej powróci żeby o tym opowiedzieć. Chodzi mi o to, żeby w grze była jednak jakaś podstawa, na której gracze będą mogli te swoje fabuły tworzyć. Bo zaraz okaże się, ze gra zamiast polegać na eksploracji i handlu, będzie space-survivalem, gdzie każdy z każdym się napieprza i mamy tak naprawdę kosmiczny deathmatch.

        1. Nitek Autor tekstu De Kuń

          @Ocktopussy

          Te aspekty chyta Starpoint Gemini 2. Wychodzi jakoś w sieprniu. Być może będzie fajną alternatywą, a przynajmniej przystawką przed Elite 😉
          Tyle co tam polatałem, było gibko. Randomowe questy, będzie wątek główny, floty, szmery bajery, skille i pierdółki ala RPG.

      1. Ocktopussy

        @Goblin_Wizard

        Zgadza się, ale dopóki statki nie wlatują w atmosferę, mogą mieć kształt sześcianu. Ale takie toporne są chyba tylko te niższej klasy, bo już kolejne wyglądają naprawdę zacnie. Co prawda daleko im do konstrukcji ze Star Citizena, ale akurat to mi nie przeszkadza.
        Zastanawia mnie natomiast, że zawsze kabina musi być przeszklona i “na zewnątrz”. Oczywiście to buduje immersję i tak naprawdę podoba mi się. Jednak gdyby się zastanowić, to w erze prywatnych statków kosmicznych mogących podróżować na odległości tysięcy lat świetlnych, patrzenie przez szybkę powinno być zamierzchłą przeszłością. Bardziej wyobrażam sobie, że taki statek ma czujniki, kamery mogące przekazywać obraz w różnych spektrach fal bezpośrednio do oczu/mózgu pilota, zaszytego bezpiecznie w samym środku statku. Coś a’la kapsuły w EVE. A wtedy widok mielibyśmy na cały ekran, podobnie jak ma to miejsce w serii X3. Obraz 360 stopni. Takie tam przemyślenia 🙂

Powrót do artykułu