David Goldfarb opuszcza Overkill, by założyć własne małe studio indie

Mindestens dnia 15 lipca, 2014 o 16:37    8 

Wyreżyserował Payday 2, był głównym projektantem przy Bad Company 2 oraz Battlefield 3, “żenił” narrację z kształtem gry przy Mirror’s Edge.

Na Polygonie ukazał się całkiem interesujący tekst, w którym David Goldfarb tłumaczy swoją decyzję o opuszczeniu Overkill Software po sukcesie Payday 2, by założyć własny mały start-up i w nim próbować tworzyć gry o tym, co jego samego w grach komputerowych najbardziej interesuje.

Goldfarb wcześniej pracował dla DICE, gdzie współtworzył obie części Bad Company, Battlefield 3 oraz Mirror’s Edge

Porzucam segment AAA. Payday 2 może do niego nie należał, ale miał takie same wyniki sprzedaży. Chciałbym znaleźć gatunki gier, w których mógłbym zrobić coś znaczącego lub redefiniującego je. By to osiągnąć, nie mogę pracować w sposób, w jaki pracowałem dotąd.

Wszedłem do wielkiej branży growej wbrew wszelkim przeciwnościom i kiedy już tam byłem, zrozumiałem, że mnie to nie uszczęśliwia, a to, co robiłem i w czym jestem naprawdę dobry, trudno wyszczególnić z całości pracy. Zwłaszcza w dużych zespołach, w których nacisk nie jest położony na to, kim sam jesteś jako osoba czy artysta. Im większa firma, tym mniejszy zdajesz się w niej być. Tak po prostu jest. Nie oznacza to, że jest przez to zła, po prostu taka jest jej natura.

Naprawdę nie chciałbym już do tego wracać – do dużych zespołów. I jest ku temu wiele powodów. Gdy tam tkwiłem, czułem się kurewsko nie na swoim miejscu. I są ludzie, którzy znajdując się w tej samej sytuacji czują się zupełnie w porządku, ale jeśli jesteś kim, kto uważa, że najważniejsza dla ciebie jest swoboda, i wydaje mi się, że należę do takich osób, w końcu świat zadecyduje lub sam zdecydujesz, że nie ma innego wyboru. Stanie się to tak czy owak.

Na wspomnienie Bad Company 2 naszła mnie jakaś ochota, by do tej gry może na chwilę jeszcze kiedyś wrócić.

Dodaj komentarz



8 myśli nt. „David Goldfarb opuszcza Overkill, by założyć własne małe studio indie

Powrót do artykułu