Bethesda obiecuje brak problemów przy starcie The Elder Scrolls Online

mokraTrawa dnia 16 marca, 2014 o 11:37    14 

Wierzycie? Ja nie bardzo. Ostatnio jak była jakaś większa premiera tytułu, który wymagał połączenia z internetem problemy były zawsze. No ale przejdźmy do zapewnień i obietnic.

Na początku serwery dla EU i Ameryki Północnej umiejscowione będą w USA, aby lepiej reagować na problemy. Dodatkowo jako zabezpieczenie przed przeciążeniami dostawiają kolejne tymczasowe serwery. Jeżeli podstawowe będą pełne można będzie wybrać te mniejsze, a postać później zostanie przeniesiona na standardowe serwery. Brak na nich będzie dostępu do listy znajomych i opcji społecznościowych.

Gdy minie fala uderzeniowa serwer europejski zostanie przeniesiony na naszą ziemię (europejską nie polską).

Dodaj komentarz



14 myśli nt. „Bethesda obiecuje brak problemów przy starcie The Elder Scrolls Online

  1. mr_geo

    Oczywiście że nie będzie problemów po stronie panów z B, a cud ten uczyni standardowa formułka używana w sytuacji gdy klient awanturujący się jest że coś mu nie działa: “według naszych testów problemy z połączeniem leżą wyłącznie po stronie użytkownika” 🙂

  2. amonlb

    Pograłem trochę w ten weekend i jakoś im nie wierzę. Nawet jeśli nie będzie problemów z serwerami to cały czas nie poprawiono błędów z questami.

    Praktycznie każdy quest się zawiesza w którymś momencie. Nie respawnują się moby, które trzeba ubić, znikają npce, które kończą questa, przedmioty do zbierania, rozwalania, uruchamiania znikają i alb nie da się ich użyć. W ciągu kilku godzin grania ciągle uzywałem komedy /reloadui bo zacinało się na rozmowie z npcem albo w trakcie kupowania itemów.

    To już trzeci beta weekend i dalej te same problemy z grą poprawki są niewielkie ale jedno muszę przyznać gra wciąga nawet nie zauważyłem upływu czasu.

  3. thiefi

    Grałem w betę, w sumie może z 2 godziny i wywaliłem.
    Dłużej mi sie ściągało niż grałem.

    Jak dla mnie nuda i typowe dla MMO uproszczenie klimatu i questów by “biegać w questach” zamiast żyć nimi, a w miastach cyrk, setki gości biega, skacze, jedni na koniach, drudzy z buta, syf i chaos.

    Po stokroć wolałbym już zainstalować spowrotem Morrowinda niż grać w Elders Online. Jak na MMO jest ok, bo walka jest lepsza niż w innych mmo, ale jako RPG dla singlowca to ta gra jest zbyt płytka i miałka.
    Jako F2P można by pograć, a abonamentem? Never.

Powrót do artykułu