Bethesda boi się recenzji

aryman222 dnia 26 października, 2016 o 15:13    27 

Oceny szkodzą sprzedaży?

W linku znajdziecie oficjalne oświadczenie informujące, że przy okazji wydania Dishonored 2 i Specjalnej Edycji Skyrima recenzenci dostaną kopię gry dopiero dzień przed premierą (moim zdaniem – żeby nie zdążyli z recenzją na dzień wydania gry), dokładnie tak jak było w przypadku debiutu najnowszego DOOMa. Bethesda tłumaczy kontynuację takiej polityki recenzenckiej tym, że chcą, żeby wszyscy doświadczali gry w tym samym momencie (LOL!). Jednocześnie zostawiają sobie furtkę na współpracę z youtuberami i streamerami.

Taaa… Po co ryzykować złe oceny w kluczowym okresie sprzedażowym? Widocznie marketingowcy Bethesdy uznali, że lepszą sprzedaż uzyskają stawiając na nieświadomego konsumenta mamionego reklamami i kupionymi relacjami youtuberów/streamerów. Przy takich chwytach może dalej będą w stanie sprzedawać FPSy jako RPGi…

Dodaj komentarz



27 myśli nt. „Bethesda boi się recenzji

      1. aihS Webmajster

        @borianello

        Żeby go odwołać? To jest właśnie głosowanie portfelem bo dajesz i odbierasz. Twój niemy krzyk sprzeciwu mrozi krew w żyłach księgowym i spędza sen z powiek marketingowców. Jak nie dajesz to twój głos się nie liczy bo nikt nie wie, że gra cie w ogóle interesuje 😉

        Inteligentne preorderowanie nowoczesnym narzędziem nacisku!

        PS poza tym jak recenzje będą dobre to przynajmniej wiesz, że masz zaklepany klucz Steamowy i nie będziesz musiał czekać aż fabryki wygenerują nowe

  1. thewhitestar

    Taaa… bo ludzie kupujący gry w preorderze czy na dzień premiery baaardzo liczą się z recenzjami… Ja tam akurat popieram Bethesdę, bo jak ktoś nie jest w gorącej wodzie kąpany to sobie jakiś czas odczeka, natomiast nikt nie będzie zasypywany przedpremierowymi niusami czy zapisami rozgrywek które spojlują w zasadzie całą grę. Pamiętam doskonale że gdy ogrywałem przykładowo Wiedźmina 2 to zdecydowaną większość najlepszych momentów już wcześniej widziałem śledząc strony z niusami… To psuje odczucia z gry jak cholera.

    Chociaż limit na Skyrima będącego Skyrimem jaki wszyscy już dawno poznaliśmy, tylko z podmienionym efektem wody trochę dziwi.

  2. MusialemToPowiedziec

    Trzeba mieć jaja, żeby napisać “At Bethesda, we value media reviews. (…) And we understand their value to our players”. więc czekajcie na nie, a tymczasem Preorder Master Race wam wszystko najważniejsze zaspoiluje, ha ha ha ha ha.

    A najlepsze, że już są osoby wysmarowane wazeliną co radośnie twierdzą “dobra robota Bethesda, tak trzymać”.

  3. emperorkaligula

    z jednej strony tragiczny fallout z drugiej wyborny doom. no i mam dylemat z dishonored, poczekam z tydzien przynajmniej – tyranny będę nadgryzał w tym czasie 😉

    z drugiej strony zabawny będzie wyścig dużych portali kto pierwszy zrobi recenzje 😀 ciekaw jestem kto odważy się powiedzieć, że już skończył oba warianty, potestował różne moce itd – a rzeczywiście tego nie zrobił i napisze ogólniokowe gówno, które zniszczą po tygodniu czytelnicy 😀

    obecnie mamy sytuacje gdzie kilka wiernych firm ma dostęp do kopii wcześniej i w dniu premiery kręcą hajp na pełnej kurwie i to hajp nie do końca uczciwy i nie bardzo pokrywający się z opiniami graczy, mowa o świadomym ignorowaniu niedoróbek, błedów, bardzo ogólnikowe i grzeczne texty itd. a tu nagle pojawi się pustka dla wszystkich.

    szczerze? jestem za Bethesda.

    EDYTKA: pięknie się Bryt żali na YT: “nie dawanie gry na nie wiadomo na jakich warunkach przed premierą jest antykonsumenckie” 😀 bo oczywiście konsument potrzebuje rzeszy profesjonalnych pismaków aby mu doradzili w dniu premiery czy warto… robi idiotów, którzy nie mogą żyć bez recenzji i opinii przedpremierowych.

          1. emperorkaligula

            @aihS

            ale mialo fajny świat, sporo dialogów i lore w książeczka, do tego dobrze zaprojektowane poziomy i fajne moce. ja skradanek nie lubie bo zdycham z nudów. ale w połączeniu z mocami było super.

            co do deusa. wielbie. ale dishonored miał ciekawsze skaradnie. deusa szybko szło popsuć i się szło jak w masło. no i boss battle z deusa 1… fuj.

            1. furry

              @emperorkaligula

              Ale się skradałeś jednak? Bo ktoś tu pisał, że fajna strzelanka i żeby się szczurami nie przejmować. Podoba mi się wymyślony świat, gra kosztuje grosze, ale jak sobie przypomnę, kurczę, to ech 🙁

              Deusa każdego też w zasadzie się skradałem, ale nieortodoksyjnie, czasem po prostu człowiek musi komuś przyłożyć, nawet taki ulepszony.

              1. emperorkaligula

                @furry

                dishonored to nie jest skradanka gdzie muszę pilnować timingów i obserwować patrole NON STOP. kluczem do skutecznego skradania (przez cala gre niewykryty + brak zabójstw) było użycie mocy i zwiedzanie mapy.

                w deusach też nikogo nie zabiłem, ale w obu za szybko się zdobywa hacking/niewidzialność i wtedy już “jak we masełko”.

        1. emperorkaligula

          @Kawira

          no to się nie dogadamy bo BJ to jest to 🙂 rozwałka kozaca w wolfie, w dishonored zupełnie inaczej grałem i nawet nie próbowałem zabijania. może po prostu nie lubisz strzelanek singlowych? bo ja się zmęczyłem strzelankami multi już dawno temu i wolę pograc coś z fabułą. ostatni shadow warrior 2 też był kozacki 🙂

    1. lemon

      @Nitek

      Na streamie wyglądało to ok, ale trzeba wziąć pod uwagę, że nie grał dziennikarz, tylko twórcy, więc był to pokaz mocno kontrolowany i trudno stwierdzić, w jakim stanie gra jest naprawdę. Przyznali się, że grają w 720p – “bo to stary build jest, w nowym już wszystko super”.

Powrót do artykułu