Battlefield 4 wzbogacony o najbardziej wyczekiwany ficzer

Mindestens dnia 28 maja, 2014 o 2:52    48 

Mikrotransakcje, duh!

battlepacks-allWalizeczki na mamonę dla EA.

Za blogiem gry:

Od dziś wprowadzamy nowy sposób zdobywania Battlepacks, paczek zawierających różne akcesoria, godła, zdjęcia profilu, nieśmiertelniki, dodatkowe XP, noże i farby. Battlepacks nadal będzie można zdobyć poprzez normalną progresję w rozgrywce, ale teraz oferujemy graczom możliwość zakupu Battlepacks jako krótszą drogę, by nadrobić zaległości wobec przyjaciół na polu bitwy.

Bronze, Silver i Gold Battlepacks będą dostępne w sprzedaży na Origin.com, Battlelog.com, przez sklep w grze, na Xbox Live Marketplace i PlayStation Store. Ceny wynoszą odpowiednio 1$ za Bronze Battlepacks, 2$ dla Silver Battlepacks i 3$ za Gold Battlepacks.

Dodaj komentarz



48 myśli nt. „Battlefield 4 wzbogacony o najbardziej wyczekiwany ficzer

  1. Siemion

    Niech sobie będzie… jak komuś chce się kupować fragmenty emblematów, kamuflaże i XP boosty (bo głównie to się dostaje) to niech ma. Potrzebne dodatki do broni można zwykle mieć już po 80-100 fragach (chyba tylko na ciężką lufę do LMG czeka się ciut dłużej), nic wielkiego. Kupować nie zamierzam, bo z tymi battlepackami jest prosta zasada: to, czego się szuka zawsze będzie w ostatniej możliwej walizce (u mnie np. jest to chiński celownik 4x dla LMG). Większość odblokowań dodatków do broni to tylko inna skórka wersji, którą odblokowuje się zabiciami.

              1. Λ ᶙ † ᶙ м ɳ Ш וּ ɳD

                @lehusan

                Mój znajomy co przegrał w Bad Company 2 około 1500h powiedział, że nie zna innej gry która potrafi tak go zdenerwować jak Battlefield.

                Kupił BF4 ale on kupuje wszystkie gry.
                Ale nie gra bo nie da się w to grać, tak powiedział i ja mu ufam.

                Obecnie gra w jakimś klanie Planetside 2, która ponoć też schodzi na psy, bo wprowadzają ułatwienia dla newbie.

                No ale kasa ważniejsza nić PRO player na serwerze 🙂

Powrót do artykułu