Ashes of Ariandel to DLC dla Dark Souls 3

Nitek dnia 24 sierpnia, 2016 o 18:09    10 

Dostępne od 25 października.

Poza nowościami prezentowanymi w trailerze w DLC znajdą się także nowe bronie, sety zbroi i czary. Zwiastun ma klimat, DkS3 miało klimat, kurka.

Koszt rozszerzenia to 14.99 ojro.

Dodaj komentarz



10 myśli nt. „Ashes of Ariandel to DLC dla Dark Souls 3

        1. Nitek Autor tekstu De Kuń

          @Revant

          Ty, no ale tam było może dwóch takich fest poniewieraczy,, a reszta taka se.
          W sensie wszyscy byli klimatyczni, gra trzymała poziom, ale skuć się można było na raptem dwóch walkach przez całą grę. Przynajmniej tak było w moim przypadku.
          I myślałem, że dacie radę. ci co od DkS3 zaczęli walczyć z tematem 😉

          1. Revant

            @Nitek

            skuć się można było na raptem dwóch walkach przez całą grę

            Odezwał się weteran serii 😛 anyway, ja już po prostu miałem dość późniejszych lokacji, gdzie poziom trudności zwykłych szeregowych koksów robił swoje. Nie jestem masochistą, aby z uśmiechem na twarzy przechodzić głupie 100m po raz enty. Nie wspomnę już nawet o tym, że standardowe dla soulsów cheatowanie przeciwników podnosi mi najbardziej ciśnienie 😉 wracam do wieśka i napawam się Toussaint 😀

          2. Klucznik

            @Nitek

            Zatrzymałem się po rozklepaniu Pontyfika. Wyczerpało mnie radosne PvP – daje bardzo dużo satysfakcji, ale jak nie mogłem przez 3 godziny przejść Irithyll Dungeon bez bycia zaatakowanym przez jakiego czerwonego kozaka (cóż, lubię latać “rozpalonym”), to trochę poluzowałem gumę w zbroi. Odpocznę i wrócę później chyżo sklepać resztę Szefów, bo gra jest świetna. Na DLC czekam zajarany, bo widzę, że klimat szykuję się fest mocny.

            A Zetsu, to już 2 raz przechodzi. 🙂

          3. Zetsubou-san

            @Nitek

            A ja tak wsiąkłem, że już lecę NG+ i nadal bawię się zaskakująco dobrze. Ogólnie jak dla mnie to jedna z najlepiej zbalansowanych gier pod względem mechaniki w jaką przyszło mi grać. Wszystko się nawzajem z sobą uzupełnia i masz przy tym wszystkim bardzo dużą wolność wyboru jeśli chodzi o styl gry, naprawdę nieźle. Dziwne rzeczy niestety są specjalnie zostawione w grze, patrz przeciwnicy walący przez ściany i tego kompletnie nie kumam, no ale poza tym jest git. Tym bardziej, że ostatnio mam jakąś taką zajawkę na gry, które są trudne pod wieloma względami, a i dodatek, no jaram się.

Powrót do artykułu