7 spraw, 10 podejrzanych na każdą – nowy Sherlock Holmes

Nitek dnia 11 grudnia, 2013 o 19:41    6 

Co ty na to, drogi Watsonie?

Nie zaznajomiłem się z poprzednimi przygodami Sherlocka. Rozgrzebałem trochę pościg za Kubą Rozpruwaczem, ale nie doprowadziłem go nigdzie. Klimat za to był świetny, ale tyle w towarzystwie Holmesa mnie widzieli. Może teraz będzie inaczej. 7 spraw, 10 podejrzanych w każdej, wybory moralne i możliwość wsadzenia osób niewinnych za kratki w zależności od tego jak dobrze poradzimy sobie ze śledztwem. Oby bardziej brzemienne w skutkach niż w L.A. Noire gdzie można było popełnić podobne wtopy, jednak bez jakiegoś przeniesienia na grę właściwą.

Trzymam kciuki, choć zagramy dopiero w drugim kwartale 2014

Uważajcie na zwiastun. Trochę na modłę Hollywoodu może zepsuć kawałek rozgrywki.

bugger pisze

Trochę lepiej niż holiłód – ich trailery spoilerują cały film, ten ‚tylko’ 1/7 gry.

Dodaj komentarz



6 myśli nt. „7 spraw, 10 podejrzanych na każdą – nowy Sherlock Holmes

    1. Nitek Autor tekstu De Kuń

      @buggeer

      Może to na potrzeby zwiastuna? Albo to jakiś prolog na 30 minut? Wtedy jeszcze ok. Zdaje się.

      Jestem wdzięczny za jeden, jedyny trailer, który pokazuje koniec (dosłownie) filmu. Wrecked z Adrienem Brody. Ja pierdolę, fil to półtorej godziny czołgającego się kolesia w lesie. Nic więcej. Poza rozwiązaniem akcji w ostatnich trzech minutach akcji. Trailer produkcji streszcza całe czołganie w 2min. Dzięki mu za to, bo filmu nie dałem rady.

      1. buggeer

        @Nitek

        Znając Focus i ich budżet, mam raczej nadzieję, że zdążę zapomnieć o historyjce z tego trailera zanim zagram w grę.

        Btw.

        “Carefully consider the consequences of your actions, because every choice you make will have repercussions later in the game!”

        Z opisu pod filmem.
        Wygląda na to, że będzie z tego bardziej Wiedźmin 2 niż Mass Effect 3, The Walking Dead czy LA Noire. Chociaż chyba nie ma gry, której dział marketingu nie reklamowałby w ten sposób.

        1. Nitek Autor tekstu De Kuń

          @buggeer

          to co napisał poniżej Rattie

          Teoretycznie takie najprawdziwsze konsekwencje z czkawką dla całej historii były chyba w Heavy Rainie tylko i wyłącznie. TWD znam od podszewki i meh. Niech nikt tego nie wyciąga, bo to tylko iluzja, a nie prawdziwy wybór.
          I to byłoby fajne faktycznie.
          Parę spraw, moralne dylematy, decyzje czy puszczamy kogoś wolno, bo tak, a tu nagle twist, że okazał się zły i sprawa gdzieś wraca. No, ale… zobaczymy co z tego wyjdzie. W sumie masa czasu została.

  1. Rattie Rat

    Swego czasu oglądałem sobie let’s play’e z The Testament of Sherlock Holmes i stwierdziłem, że gry “detektywistyczne” w których nie da się źle rozwiązać zagadki nie mają sensu. Mam nadzieję, że w tej grze faktycznie zła decyzja odbiję się na fabule i w końcu pogram w Sherlocka na jakiego Gotham zasługuje.

Powrót do artykułu