Dodaj komentarz



12 myśli nt. „6 minut zimnej Lary

  1. Revant

    Nie wygląda to na pełnoprawną kontynuacje :/ dostaniemy praktycznie to samo. Zerknijcie na 5:37 -> ekwipunek identyczny jak w poprzedniej części (nawet krótkofalówka ta sama – sentyment Lary, czy lenistwo twórców?). Jedynka nużyła pod koniec i praktycznie goniłem ją, aby tylko zobaczyć napisy końcowe, które w żaden sposób mnie nie usatysfakcjonowały.

  2. Kerdej99

    Chyba wolałem starą, szczerą Larę wyciągającą Uzi albo Shotguna- nieustraszoną morderczynię rzadkich gatunków zwierząt i ćwiczącą przed wyprawą w swojej wypasionej rezydencji. Ta biedna laleczka, której niby wszystko udaje się fuksem i zawsze przeżywa o włos, jest jeszcze mniej wiarygodna niż dawna heroina. 🙂

Powrót do artykułu