Dodaj komentarz



10 myśli nt. „40 minut z Elex

  1. Arachnos

    Do dzisiaj nie rozumiem całego zachwytu nad Gothic, serio. Próbowałem grać jak wyszedł….. tragedia w sterowaniu. W dwójce dałem radę z 2h. W 3 było technicznie tak źle, że po prostu nie chodziło. Potem miałem nieprzyjemność zagrać w Risen. Sobie myślę, zagram magiem….. a gówno drogi graczu. Chcesz być magiem to k*rwa dotrzyj do jakiegoś oddalonego w diabły miejsca, po kilku godzinach gry…. Piranha Bytes – never again.

    1. Pryka

      @Arachnos

      Istnieje dziwne przekonanie, że Gothic i PB to jakiś światowy fenomen. Nie wiem czemu. 🙂

      Prawda jest taka, że silny fanbase istnieje tylko w 2,3 krajach. Niemcy, Rosja i Polska. I to nie są jakieś spektakularnie wielkie społeczności. I tylko tam jest otoczony kultem w dość wąskim gronie.

      Mam wrażenie, że jego “Legenda” jest nakręcana w większości przez ludzi którzy gry nie lubią. 😀 Bo pod każdym wpisem dotyczącym poczynań PB na dowolnej stronie internetowej, przeważająca liczba komentarzy dotyczy tego, że ludzie nie rozumieją fenomenu i całej tej otoczki. Jednocześnie mówią o kulcie który ich nie dotyczy nadając nieświadomie grze właśnie taki status, podtrzymując przekonanie, że gra jest jakimś objawieniem światowym. 😀

      A mówię to ja, zatwardziały psychofan wszystkich produkcji PB.

    2. iago

      @Arachnos

      Nie jestem psychofanem Gothica, “jedynkę” skończyłem tylko 4 razy, “dwójkę” ino raz. Ale:
      – do sterowania w G1 naprawdę szybko dało się przyzwyczaić i było mi z nim tak dobrze, że w G2 celowo do niego wróciłem;
      – zapełnienie mapy w 2 pierwszych Gothicach było idealne: człowiek niemal nie zauważał jak mała jest ta mapa – tyle tam było do zwiedzenia;
      – genialny system rozwoju postaci: nauczyciele, których trzeba było znaleźć i przekonać do uczenia, wyraźnie widoczne postępy np. w robieniu bronią (od ‘waść machasz jak cepem’ po wielostopniowe combosy);
      – żyjący świat (wszyscy dookoła coś robią, cykl dnia i nocy – taki ‘prawdziwy’, a nie tylko przyciemnienie ekranu;
      – klimat, kurde! Obozy. Najpiękniejszy las jaki do tamtych pór widziałem w grze i długo jeszcze potem – ciemny, straszny, pełen złych zwierzaków; chrobot pełzaczy w kopalniach, cieniostwory na dnie jaskiń itd.;
      – kilka sposobów na przejście (owszem, od pewnego momentu stricte liniowa fabuła, ale do tego momentu – miód i orzeszki ;)),;
      – (nietypowe, jak na moje poglądy i przyzwyczajenia) lokalizacja, z bardzo dobrym dubbingiem (zwłaszcza naszego herosa).
      Wiem, że pomijam bugi (kołowroty, fuck!), drewniane modele i animacje etc. – ale to akurat w niczym nie przeszkadzało (byle robić save odpowiednio często :P). A zabawa była przednia.
      PS. mam tylko jeden poważny zarzut do G1: przez pieprzone prawa autorskie nie mogłem posłuchać koncertu w Starym Obozie…

  2. Goblin_Wizard

    Czy PB umie robić tylko jeden rodzaj gier i do tego robi to cały czas w ten sam sposób? Pierwszy przeciwnik – zmutowany szczur? Naprawdę? Nie da się odrobinę mniej sztampowo? No i skąd on wziął ten łom zaraz po przebudzeniu i wcześniejszym obrabowaniu? Schował go tam gdzie światło nie dochodzi? A do tego całość wygląda jak reskin Gothica. Nawet silnik i mechanika wygląda na bardzo podobną. Nawet nie chce mi się oglądać całych 40min.

    1. Pryka

      @Goblin_Wizard

      Przypuszczam, że jest na to prozaiczne wytłumaczenie.

      Chcą trafić do swoich stałych odbiorców. PB to małe studio, jak dobrze pamiętam jest ich tam teraz ze ~20 osób. I prawie przez dwie dekady robili jeden rodzaj gry, ciężko teraz od nich oczekiwać strzelanki FPS. 😀 Idą bezpieczną ścieżką, nawet jak gra się nie spodoba szerszemu gronu odbiorców to swoje zarobią na fanach G.

      Ale czy to jest coś dziwnego? Assassins Creed ma już czterysta odsłon, Call of Duty. Fallout 3, NV, 4 + Skyrim to właściwie te same gry z innymi teksturami i inną fabułą. I pewnie będą miały kolejne 20 części, bo mają swoich fanów którzy wyłożą pieniądze.

      1. Goblin_Wizard

        @Pryka

        Ale tu się to strasznie rzuca w oczy bo nawet grafika się niewiele zmieniła. Postać głównego bohatera jest prawie tak samo drewniana jak była. Przyjrzyj się też animacji ognia. Już 10 lat temu było to lepiej robione. A wystarczy spojrzeć na naszego Wieśka. Też niby ogólnie to samo, ale różnica i postęp pomiędzy 1, a 3 jest ogromny. Jeżeli będą tłukli gry z metra cięte, bez żadnych ambicji, to nigdy nie osiągną większego sukcesu. Rozumiem, że grafika nie jest najważniejsza, ale tutaj strasznie już trąci (żeby nie używać dosadniejszego określenia) myszką. To co była ok naście lat temu teraz wygląda już mocno archaicznie. Jak będą dalej iść w tym kierunku to nawet grono hardkorowych fanów będzie im się powoli wykruszać.
        Mam nadzieję, że będą dopuszczone mody bo wtedy jest szansa, ze trafią się zapaleńcy, którzy co nieco poprawią.

        1. Pryka

          @Goblin_Wizard

          Nom to PB. Niestety a dla niektórych stety właśnie takiego produktu można się było spodziewać.

          Ale rozumiem Twoje zarzuty, też chciałbym nowości i odejścia od schematu. A z drugiej strony moje wewnętrzne Gothicowe dziecię odetchnęło z ulgą, że tak to wygląda. Indoktrynacja level hard. 😀

          Nie zamierzam ani ich ani gry bronić. Każdy widzi jak jest i na co się zapowiada(na Gothica post apo). 🙂

          Jedną z odpowiedzi czemu tak jest, to to, że gra używa Genome Engine, tego samego na którym był G3 i wszystkie Riseny. Na pewno zmodernizowany, ale wątpię, żeby dało się wykrzesać cuda z silnika napisanego dla gry z 2006 roku. 😀 Nom chyba, że został zrobiony od zera i odziedziczył tylko nazwę, ale po grze raczej widać, że to raczej dalej to samo.

          Ps. Mody i nieoficjalne patche zawsze były dozwolone, między innymi dlatego pierwsze trzy części dalej żyją i są grywalne na nowych sprzętach. A dzięki fanom trzecia część w ogóle funkcjonuje.

Powrót do artykułu