Archiwa kategorii: Artykuły

Sto lat po wszystkich – GreedFall

bosman_plama dnia 25 maja, 2020 o 10:47    14 

To nie będzie recenzja. Nie może być, ponieważ nie ukończyłem gry. Nie miałbym śmiałości pisać dla Was recenzji gry, w której na liczniku mam jakieś 22 godziny. Dlatego tekst powinien nosić tytuł: “Nierecenzja, czyli jak…”. Niemniej jakieś oceny gry się pojawią i jeśli ktoś z Was jeszcze w GreedFall nie grał, spróbuję odpowiedzieć, czy powinien. A jeśli już graliście i ukończyliście, możecie dodać coś od siebie.

Więcej »

Pięć zdań na piątek – myślenie magiczne (i okolice)

bosman_plama dnia 8 maja, 2020 o 9:22    24 

W uproszczeniu myślenie magiczne to taki schemat, w którym mylimy relacje między zachodzącymi zdarzeniami i wymyślamy magiczne ich wytłumaczenia. Np. dziecko koniecznie próbujące dotknąć rozpalonej do czerwoności płyty pieca słyszy zakaz matki. Mimo to dotyka, czuje ból, płacze, ale nie wiąże przykrości z zasadami fizyki lecz ze złamaniem zakazu. Boli, bo nie posłuchało mamy.

Więcej »

Sto lat za wszystkimi: The Outer Worlds

bosman_plama dnia 25 kwietnia, 2020 o 15:26    11 

Wiecie, jak to jest: praca, druga praca, w przypadku niektorych dzieci, w moim zastępuje je lenistwo… O uwagę zabiegają książki i komiksy, filmy i seriale. No i gry. Gry, które wymagają zwykle znacznej ilości wolnego czasu i których nie zabiorę ze sobą ani na spacer ani do tramwaju. Na wakacje niektóre z nich, ewentualnie. Przecież jeżdżę z laptopem, a na nim zawsze jest jakiś Fallout… Dość dywagacji. Rzecz w tym, że grywam tak nieczęsto, że szanse, iż napiszę Wam o czymś nowym są średnie. Ale czasem warto napisać też o grze, którą pół świata zdążyło już przejść.

Więcej »

Nerd na Arrakis, dygresje

bosman_plama dnia 15 kwietnia, 2020 o 10:26    38 

Uwaga, traumatyczne wyznanie, po którym nic już dla Was nie będzie takie samo: nigdy nie miałem poczucia bycia nerdem. Podejrzewam, że znaczna, jeśli nie większa, część z Was również. Nie, że nie mieliście poczucia, że ja jestem nerdem, ale że sami siebie tak nie postrzegaliście. Choć nasze zainteresowanie literaturą (a jeśli była to fantastyka, to pewnie i nauką), grami i kinem, a i jeszcze komiksami a czasem i “chińskimi bajeczkami”, większa znajomość nazw własnych w świecie Star Wars niż nazw ulic w miejscowościach, w których żyliśmy naprawdę, predestynowała nas do owego miana: nerd.

Więcej »