HORDA – pierwszy polski postapokaliptyczny web serial

Beti dnia 21 stycznia, 2014 o 10:42    35 

Cywilizowany świat legł w gruzach od nieznanej, bardzo niebezpiecznej choroby, która zdziesiątkowała ludzkość. Większość populacji zmieniła się w krwiożercze bestie, które potrafią działać w grupie, lecz ich zdolności opierają się na zwierzęcym instynkcie przetrwania, a nie na rozumie.

Akcja serialu dzieje się kilka lat po wygaśnięciu epidemii, kiedy natura zaczyna powoli przejmować Ziemię, a ludzi jest coraz mniej. Nie ma już realnego zagrożenia chorobą ponieważ zarażeni, nie mając pożywienia, w olbrzymiej większości wymarli. Ostatnim żyjącym ludziom nie udało się jednak odbudować cywilizacji. Człowiek przestał być istotą stadną, grupowe więzi międzyludzkie znikły. Walka o przetrwanie ludzi z potworami zmieniła w walkę człowieka z człowiekiem. Serial „Horda”, przedstawiając ten czas, opowiada o ludziach, którzy stracili już nadzieje na powrót do normalności i skupili się głównie na swoim „tu i teraz”.

Czyli typowa dla wszystkich produkcji o zombiakach i końcu świata 😉

Sezon pierwszy liczy osiem odcinków, które ukazują i łączą ze sobą historie wielu bohaterów. Każdy odcinek trwać będzie około 15 minut. Scenariusz każdego z nich podzielony jest na trzy akty, które można uznać za wstęp, rozwinięcie i zakończenie. W sumie, z ośmiu epizodów pierwszego sezonu, powstaną dwadzieścia cztery akty.
Całkowity budżet wynosi podobno 83 tysiaków.

Niektórzy mogą krzywić się, bo to polska produkcja, a nie zawsze co polskie jest dobre (chodzi o kino). Wydaje mi się, że wyjdzie całkiem przyzwoicie.

Co o tym myślicie?

Dodaj komentarz



35 myśli nt. „HORDA – pierwszy polski postapokaliptyczny web serial

      1. projan

        @Beti

        Ale zdajesz sobie sprawę ile filmowego shitu produkują amerykanie? Przecież nie ogarniasz całego kina, które powstaje w USA. Mamy w Polsce bardzo dobre filmy, a jaki to jest odsetek wśród całego polskiego kina to nie wiem, tak jak nie wiem jakie są proporcje amerykańskich filmów bardzo dobrych do amerykańskiej szmiry.
        Smarzowski smaży świetne filmy. Podobno świetne Obława i Pokłosie. Dobre recenzje też mają Ida, Imagine, Papusza, Być jak Kazimierz Deyna, Chce się żyć, Dziewczyna z szafy, Miłość, Płynące wieżowce itd.

  1. Kerdej99

    Czekam na film o zombie w Europie uwzględniający pewne radykalne różnice między społeczeństwami i charakterem miast. Poza Szwajcarią gdzie każdy ma karabin, bardzo niewielka ilość broni palnej i umiejętności strzeleckie raczej średnie. W Polsce za to każdy ma płot/mur/żywopłot, a ceglane domy i drzwi przeciwwłamaniowe są raczej zombieoporne. Nie mówiąc o wąskich uliczkach starówek z możliwością usypania barykad… A i czy wspominałem o fragmentach średniowiecznych i nowożytnych fortyfikacji? (Patrz Zamość, Gdańsk, Malbork). Zresztą u Niemców też tego pełno- choćby w pobliskiej Saksonii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Twierdza_K%C3%B6nigstein kiedy tam byłem i pokazywali oddzielną dla twierdzy studnie głębinową i ogród warzywny pomyślałem, że to w tym miejscu bym chciał być w razie apokalipsy zombie. 😛

    1. urt_sth

      @Kerdej99

      Za to wiatrówki oraz różnego rodzaju “repliki” różnej maści są dość powszechne, więc chyba z załadowaniem, przeładowaniem, odbezpieczeniem i już samym strzelaniem nie było by tak źle – tylko broni brak.
      Ja to zwykle mam problem z przeładowaniem pistoletów bez “uszu” (np. Glock) gdy mi się łapy pocą. Strasznie wkurzająca sprawa, gdy inni patrzą, w tym instruktor a ja się męczę z zamkiem – zablokowanie również bardziej prawdopodobne w takiej sytuacji.
      Teoretyzując widzę to tak – glock po policjancie, a ja nie mogąc przeładować w chwili próby rzucam gnatem w zombi i spie… 🙂

Powrót do artykułu