Bitwa o Nil według Total War: Rome 2 – 15 minut rozgrywki

Nitek dnia 12 lipca, 2013 o 11:37    22 

Jeśli jesteście w pracy polecam skorzystanie z mądrego telefonu i zasymulować huśtawkę żołądka. Warto.

 

 
Nie będę się bawił w specjalistę. Nie znam się na Total Warach, przecież nie umiem nadal grać w Shoguna 2, by wyłuskać różnice, smaczki i wszystko czym raczą nas twórcy. To zadanie dla Was i pole do popisu w komentarzach, hej ho.
Tymczasem będę sobie nadal nacierał oczy grafiką z powyższego cuda. Są słonie. Fest.

Dodaj komentarz



22 myśli nt. „Bitwa o Nil według Total War: Rome 2 – 15 minut rozgrywki

  1. thiefi

    Mam nadzieję, ze poprawią dyplomację i AI komputera podczas kampanii i nie będzie już dochodzić do sytuacji, że małe słabe państewko (nacja) porywa się na zaatakowanie nas kiedy jesteśmy np 10x więksi od niego.

    W Miedieval 2 TW czy Empire jak nie grałem Polską to zawsze chciałem mieć z nią sojusz i ją wspierać (i nie zabijać Polaków), ale się nie dało, gdyż prędzej czy później przestawali mnie lubić i atakowali. Bezsensu.

    Mniej walk w TW poproszę, ale za to bardziej taktycznych. Wiem, ze to Total War, ale może niech seria w końcu dojrzeje.

  2. Kerdej99

    Nie chciałbym być czarnowidzem tutaj, ale bardzo prawdopodobny brak dema (do Shoguna było) i strasznie dziwny sposób pokazywania bitew (bez starć, animacje walki z jak największej odlekłości albo dziwnego ujęcia kamery), który nie mówi nam w sumie jak zbalansowana jest rozgrywka i ile naprawdę potrwają bitwy, nie świadczy o nowej produkcji CA za dobrze. W poprzednim filmie, który pokazywał bitwę ze strony Egiptu abordaż miał animację nienadającą się do bety (Rzymianie skakali 3 m z dziobu swojego statku na wyższą dwa razy burtę Egipcjan). Zaznaczam, że tylko o te bitwy i ich AI się boję, mapa świata prezentuje się świetnie(choć wygląd rozbudowy miast nie pasujący do skali terenu a la Cywilizacja 5 podobo jest przyczyną tego, że nie zobaczymy w oblężeniu modeli np. Syrakuz- bo Sycylia jest za małą :D). Ponadto nawet w Shogunie 2 komp całkiem niezle sobie poczynał z dyplomacją.

Powrót do artykułu