Powrót do korzeni – Quake Live

Beti dnia 19 marca, 2014 o 9:47    39 

Wielu z Was idzie z duchem czasu i gra przeważnie w najnowsze gry. Ja na to nie mam zbytnio czasu dlatego często wracam do starych pozycji. Quake Live w sumie nie jest aż tak stara. Gra wyszła w 2007 roku jako beta, bardzo dobra beta. Po chyba 3 latach weszła w pełną wersję.

Przypomnijcie sobie jak pocinaliście w Quake III Arena, bo QL jest jej zmodyfikowaną wersją. A co najważniejsze – jest darmowa. Oczywiście po wprowadzeniu pełnej wersji, twórcy dodali dwa płatne konta – premium i pro. Do tej pory nie skusiłam się na żadne, bo tak naprawdę całą zabawę mam przy darmowym użytkowaniu.

1

Wspomnienia powrócą wam na starych mapach, dobrze będziecie bawić się na nowych (chociaż jest ich niewiele).

Dostępne są cztery tryby gry: Clan Arena (mój fejwryt), Free For All, Capture The Flag (mój namber 2) i Freeze Tag (chociaż jakiś czas temu przewijał się jeszcze Instagib) . Myślę, że wszystkie są znane i nie muszę ich opisywać 😉 Postaci jest do wyboru do koloru.

Twórcy zapewnili pełną komunikację ze znajomymi – na profilu można tworzyć listę kolegów i koleżanek, rozmawiać na czacie i podglądać gdzie kto gra.

Początkujący gracze nie są rzucani na głęboką wodę. Każdy jest dopasowywany swoim skillem do poziomu gry na poszczególnych serwerach. Tak więc pro gracz nie wbije się do laików i nie rozmaże ich po ścianach w pięć sekund.

c4c4322cea8bd81b167dd301d45b0316

Lubicie grać w kosmosie? Proszę bardzo, jest wiele denerwujących space map (zanim opanujecie granie na jednej, spadniecie milion trylionów razy…). Bądźcie pewni, że nikt nie usłyszy Waszego krzyku.

4

Co zrobić, żeby grać? Trzeba zarejestrować się TU i jazda.

Fajną opcję wprowadzili od niedawna. Nie trzeba logować się na stronie za każdym razem żeby grać. Automatycznie ściąga się coś i powstaje ikonka na pulpicie.

Mam nadzieję, że ktoś z Was skusi się na rekreacyjnego duela ze mną :> A jak będzie więcej chętnych osób, to można grać od 2 do 16 graczy ( W FFA chyba nawet do 20 ale to tłok już).

Mój nick to BetiX. Jak ktoś czegoś nie będzie ogarniał, to śmiało pisać – postaram się pomóc 🙂

Wracając do tematu starych gier. Krążą legendy, że ludzie grają jeszcze w AvP2. Gdzieś w otchłaniach sieci… ekhm  Macie swoje ulubione stare tytuły za którymi tęsknicie i chcielibyście, żeby była ich reaktywacja? A może pogrywacie sobie w nie jak nikt nie widzi?

Dodaj komentarz



39 myśli nt. „Powrót do korzeni – Quake Live

    1. kredens76

      @urt_sth

      Urban Terror od 2.0 (acz znałem wersję wcześniejsze) stara miłość… lata spędzone na serwerach, cudne czasy bez stresu:). A kiedyś to mój najbardziej znienawidzony mod do Q3. Acz kumple w kafejce to grali więc i ja zacząłem i tak się to ciągnęło. Casa, Docs, Uptown itd… eh te mapy i “Av.Młody” gdy pojawiał się na serwerach strach w oczach jak i przed snajperem Taresem:).

  1. Beti Autor tekstu

    Co do starych gier to przeokrutnie tęsknię za AvP2. Żałuję, że nie nagrałam więcej filmików z gry, kiedy na serwrach było tłoczno i działo się.
    Pochwalę się jednym jedynym gameplayem, które udało mi się nagrać przy końcu żywotności AvP2. Widać na nim jak lagi okrutnie traktowały graczy. ehhhh
    Żałuję też, że nie nagrywałam na innych mapach, żeby potem zrobić mix. Pamiętam, że miałam wtedy problemy z programem do nagrywania. Nawet nie pamiętam jak się nazywał.

    1. urt_sth

      @Beti

      A to nie w każdej grze sieciowej? Żeby to dotyczyło tylko dobrych graczy, ale nie. Zdarzało mi się dość często na UT, piwko działa przyjemnie rozluźniająco, a le jeszcze nie spowalniało i do tego trafiałem na przewidywalne zachowania graczy z drugiej strony. Na rezultat nie musiałem długo czekać – głosowanie nad wykopaniem mnie z rozgrywki (i tak wracałem i zmieniałem drużynę, jeżeli moi mnie nie bronili).
      Na szczęście jestem przeciętny więc tragedii nie było.

      1. Beti Autor tekstu

        @urt_sth

        W AvP2 miałam o tyle dobrze, że najlepsze serwery należały do mojego klanu, a ja jako wybrany członek miałam hasła do admina. Obowiązywały zasady, których jak ktoś nie przestrzegał, to dostawał kopa. Zasady były proste – zero kampienia, używania smartguna i czitowania. Nie było żadnych durnych głosowań (jak mnie one wkurzają w L4D2!!)

  2. powazny_sam

    Eeee to nie dla takich dziadków jak ja. Trzeba mieć refleks i takie tam.

    A ze staroci to przypomniałem sobie niedawno Duke Nukem 3D za sprawą Megaton Edition, pierwszy epizod na “Damn I’m Good” stuknął w 3h. Cholercia ta gra ciągle ma “to coś”. I nawet sekrety pamiętałem.

      1. urt_sth

        @fl0dA

        Mnie niestety ominęło granie w ET, próbowałem w ET-QW, ale jakoś się nie wciągnąłem. Pamiętam jak z zazdrością patrzyłem na dział IT, w czasach gdy cieli po lanie, teraz już to nie jest możliwe, a teraz mógł bym z nimi. Nie te czasy, certyfikaty-srertyfikaty, procedury, separacje podsieci i inne takie…

Powrót do artykułu