Nowe to Stara Krew

Nitek dnia 6 maja, 2015 o 10:04    25 

I choć chciałem wspomnieć o Wolfensteinie, na Waszą uwagę zasługuje przede wszystkim patch mający podciągnąć wersję pecetową Mortal Kombat X do standardów konsolowych (serio, tak o nim mówią), a jedną z jego funkcjonalności jest czystka totalna postępów gracza.

Takie standardy. Jak nie patchowanie dzień pierwszy, tak inne kłody pod nogi, bo mody i za duża wolność dla grających. Afer z GTA V nie śledzę, bo choć wiem, że mody to kupa frajdy, tak po prostu mi się nie chce. Wystarczy, że wanilia gra się i oczy pieści, także nie mam sprzeciwu. Tu upatrywałbym jednak troski o zbytnią frywolność w wychuchany tryb online GTA V, bo co jak co, jest porządny i tam cały czas kapie doń coś nowego, choćby miały to być jakieś bzdurne wyścigi. Ale wiecie, poza łatami wycinającymi możliwość modowania, R* poszedł dalej i maile do użytkujących mody śle, że są źli i niedobrzy, a ich gra została oflagowana.

Co innego takie nadal nie spatchowane Cities Skylines, ale tu zaś nadal czekam na patcha, choć community poogarniało, jednak cierpliowość jest cnotą królów. Kupuję gry 3 sekundy po premierze to chociaż tutaj se poczekam. Nie zapominajmy też o magicznych kilobajtach aktywacyjnych Wiedźmina 3, co jak się okazało wczoraj, ponownie będzie potrzebne w przypadku odpicowanych pudełek. Jednak, acz wydaje się to dziwne w świetle wersji GOGowej, która zdaje się wchodzi równorzędnie z potencjalnie piraconymi pudłami. Tak, to ponoć powód, chęć powalczenia z piratami No to po co? Swoją drogą, dziś gameplay z PS4 tego ostatniego.

wolfFUS

Wolfenstein The Old Blood na ten przykład działa z biegu. Przez fakt, że jestem nahajpowany jak dziecko na lizaki, na ten dodatek (ho, dodatek, nie DLC) mogę być mało obiektywny, ale cholera, gra się dobrze. Już w tutorialu, choć rozłożenie mapy nie pląta się jak świńskie jelita, mamy do wyboru trzy style rozgrywki. Idziemy w stealth i bijemy cichaczem, ufamy naszym cichobiegom i przesmykujemy się między zmechanizowanymi jednostkami Uber Soldatu nie bijąc nikogo, albo obieramy styl na Blazkowicza i zarzygujemy chmurą ołowowiu z pozyskanego wcześniej CKMu. Pięknie, kurde felek, pięknie chciałoby się powiedzieć. Nie do końca, bo widać, że modelom postaci brakuje już wiele, że gdzieniegdzie było już ładniej. Nie szkodzi, zapomina się o tym w try miga, kiedy w starciu z dwururką niemieccy naziści (pl wersja nieocenzurowaną jest, w innych to może nie być takie oczywiste) nie wytrzymują i nie utrzymują rączek przy sobie.

Całość wodzi skryptem za nos, ale nie szkodzi, choć sekwencję z wieżyczką, która chyba musi być w każdym FPP (w którymś nie było), bo wraz z muzyką klimat buduje odpowiednio ciężki, kiedy przeciskamy się po psich budach starając się nie nastąpić zmodyfikowanym pupilkom na ogon. AI także mogłoby być lepsze, bo chociaż niemiaszki widzą nas i mruczą pod nosem was ist das? to posterunku swego nie opuszczają. Wiem, że mimo iż BJ trzyma dwie rurki do trepanacji niczym Corvo noże w Dishonored, to jednak Dishonored to nie jest, tak szkoda, że choć stealth i zabawa po cichu jest, nie można się bawić sensownie ze strażnikami, którzy na stałe przypisane są do swoich ścieżek patrolu. Szkoda, szkoda, nie było szkoda kiedy tą rurą go ciach, co ma swoje odmienne animacje w zależności kogo i skąd rurką, pyk. W ogóle Blazko ma nietęgie rozkminy, których rzuca więcej niż Max Payne i rozbawić dialogi potrafią. Propsuję.

wolf1

I dostałem to, czego chciałem. WIęcej znakomicie smakującego Wolfensteina. Czy mogło to być wydane jako dwa osobne DLC po cztery epizody każda? Być może. Skłaniam się jednak do pomysłu wystosowanego przez Machinegun Games i pewnie Bethesdę z wydaniem tego jaka paczka składająca się z dwóch rozdziałów, a ośmiu misji (po jakichś dwóch godzinach lizania ścian, jestem gdzieś w połowie drugiej) i teoretycznie dwóch ścieżek fabularnych, choć może to tylko chodzi o to, że rozdziały są dwa, każdy o czym innym. Większa wybuchowa paczka za jednym razem, a nie zrywki ciastka raz na pół roku. I oldskulowo, jak cały Wolf. Ci, co nie grali rok temu, dzięki samodzielności tego dodtaku będą mogli sprawdzić o co było tyle szumu i powinni to uczynić. Ci, co grali w zeszłym roku, dostaną więcej tego samego w trochę innych klimatach. Wraca okultuzym, choć nie wiem jeszcze w jakim stopniu. Pewnie stopniu nazi zombie.

Nie mogę się doczekać.

Spoiler! Pokaż

Dodaj komentarz



25 myśli nt. „Nowe to Stara Krew

  1. MusialemToPowiedziec

    Mam nadzieje, że właściciele Playaków grzecznie zarchiwizowali te demo Silent Hilla – Konami bezwzględnie usunęło grę z serwerów Sony, tak więc plastikowe pudełko z zero-jedynkami odpowiedzialnymi za wyświetlanie tego dema właśnie zaczęły pojawiać się na rynku z ceną 5000 złotych.

  2. brum75 Czytelnik pierwszej klasy

    Oglądałem strumyk i było fajnie ale szybko rozbolał mnie łeb. Niektóre FPS tak na mnie działają. Pierwszy był chyba Hexen. Albo Heretic, zawsze mi się te gry mieszały 😀
    Coś z Field of View podobno bo google twierdzą że to nie tylko mój problem.

  3. emperorkaligula

    jest dobrze. 3 godziny na liczniku i dopiero zaczął się rozdział 5 z 8. poziom trudności jak trzeba (2 walki powtarzałem po kilka razy), stealth na propsie – każdego dowódce po cichy skasowałem póki co. takie “dodatki” to ja rozumiem!

  4. Toc85

    RESET DOKONAŃ?

    No tak mnie poniosło że capsa użyłem. Mam 50+ godzin gry na liczniku i nadal wszystkiego w krypcie nie kupiłem – brak żetonów. Taka czystka to chyba zachęta na kupno dodatku który odsłania wszystko (bez potrzeby grindu żetonów). Ktoś się skusi? Jedyne 20 euro 🙂

Powrót do artykułu