Co jest grane – zapomniałem o tytule

Nitek dnia 24 lipca, 2014 o 9:20    23 

Jest obsuwa, bo pies zjadł mi notkę.

A tak serio to korki były, a TIR poprawnie wbił się w barierkę okalającą zjazd z A4. Bez rozlewu krwi jednakże.

Okej, pojawiły się ostatnio różne wątki, w tym błędne czytanie z konia. Nikt nie ma zamiaru brać nigdzie news 2.0, nikt nie ma zamiaru zmieniać ich formuły, a ja w swoich dalej będę wypisywał głupoty i anegdoty jak coś mi zaskoczy. Takie news 2.0. Chciałem napisać, praca, ale jaka to byłaby ściema. Proste pytanie jednak się pojawiło, czy forma taka Wam odpowiada z czego wyjścia były dwa. Jedno to przytaknięcie, a drugie to memłanie tematu, co zaowocowałoby wywaleniem n2.0 całkowicie. Gikz to nie serwis/portal, zwał jak zwał. To blogas, prowadzony pomiędzy zakąskami. Nikt nikomu nie wypłaca za newsy, czasami za komcie 😉 ale te muszą być wartościowe i stać wyżej niż notki bosmana pisane przy ziewaniu (żebyście widzieli co on na fejsie robi!). Newsa może zostawić każdy, co zaowocowało już dwoma spam notkami, które szybko są kasowane. Niemniej jednak może to zrobić każdy, dropnąć linijkę o czymś ważnym, rozpisać się szaleńczo (co znowu oznacza możliwość chwały i splendoru oraz ociekania zajebiozą w strumieniu głównym). Co kto zrobi, to jego, choć mając w pamięci, że gikz nie jest platformą promocyjną (do tego zapraszam via @), co reguluje regulamin. Chyba że to spamerska chamówa, coś niezgodnego z regulaminem albo totalna słabość, że czytając ręce opadają. Albo brzuch boli ze śmiechu. Wtedy leci. Ale n2.0 zostają, jakie są, bez spiny.

Ale Wasze przywiązanie, wow.

Co do reszty to też bez zmian. Jeśli ktoś chce, podwoje i kilobajty na serwerach są też do Waszej dyspozycji, bo gikz jest otwarty na Wasze wpisy, nawet te poranne. Jak ktoś chce coś, to nadal można, ale nie będę za nikim biegał 😉 Taka przypominajka. Ku chwale gikza!

Vide, streamy, luźne (tekstowe i ruchome), podcast (serio?), będą. Znaczy poza podcastem, bo fest rozbiliście mi zwoje takim postulatem. Chcielibyście słuchać maka przy myciu garów czy w samochodzie, czy biegając? Huehuehue. Nie ma na to parcia, ale lubię to robić. Dodatkowo YT to kolejna platforma do szerzenia słów o istnieniu gikza. Owszem, ściąga gikz sam w sobie masę zajebistej społeczności, ale im nas więcej, tym lepiej, bo dlaczego ktoś miałby żyć bez świadomości istnienia tak znamienitego miejsca w internetach. To kolejne platformy szerzące słowo o tym, że tutaj jest jak jest. Jak napisałem w komciach, jesteście bandą zwyroli unikających społecznościówek ;), a pompkę dmuchającą wieści trzeba używać, c’nie? I nie obrażać się na streamy partyzanckie, choć wczoraj to był test. Nie ma konieczności autocenzury, bo i po co. Mama to ogląda i da szlaban na komputah? No i lubię kłapać paszczą, handluj z tym. Do tego dochodzi to, że jak się okazało, wieczorne seanse Wam pasują i lubicie patrzeć, a ja lubię grać wtedy, co nie wyklucza niczego, a jak goblin napisał, prawie natychmiastowa reakcja na temat przedstawiany to prawie natychmiastowa reakcja. Live to live.

To było w ogóle fest udana edycja wspólnej rozgrywki, tak przy okazji. Zebrać z dziewięciu chłopa w środku tygodnia na wspólne łojenie > fest.

Nie wiem co jeszcze, pewnie okaże się w komciach. Dzisiaj jest czwartek, więc każdy unika roboty jak może. Tu mała pomoc. Tower defense na mapach google, w Twoim mieście. Konsole, też będą.

TL;DR

Będzie tylko lepiej.

Spoiler! Pokaż

Dodaj komentarz



23 myśli nt. „Co jest grane – zapomniałem o tytule

  1. shani

    Dobra, dobra, zaspales i tyle 😉 Mnie uratowalo, ze podczas ekranu wgrywania przymknelo mi sie wczoraj oko i jak sie ocknalem bylo po 2:00 😀 No to poprostu powylaczalem wszystko i poszedlem spac dalej. A Tower Defensy jakos mnie nie ruszaja, wiec bede musial poszukac czegos innego 🙂
    —–
    Acha, jeszcze jedno, czy dzis LG z God`s Will Be Watching? 😀

Powrót do artykułu