Co jest grane – weekend w górach

Nitek dnia 17 listopada, 2014 o 9:01    65 

Nie jest tajemnicą, że weekend spędziłem w Kyrat zaglądając pod każdy kamień. Drugą tajemnicą nie jest fakt, że dobrze się przy tym bawię.

Chodzi oczywiście o Far Cry 3 + 1, którym jest czwarta odsłona serii. Samych nowości tam jakoś niespecjalnie dużo (słonie!), a i tak można się zakochać. Podnóże Himalajów i mniejsze natężenie oczojebnego, tropikalnego zielonego robią swoje, a i chłodne szczyty odwiedzane w masce gazowej podczas misji obniżają poziom utrzymania żuchwy gdzieś lekko ponad dywan. Misji jakoś zbyt wiele nie ma, ale choćbym dwoił się i troił, nie do ogarnięcia w tak krótkim czasie. A miałem, bo wiecie, GTA V soł macz next gen praktycznie puka drzwi. Nie ma to tamto, są słonie, są brzęczyki, coś na kształt jednoosobowych helikopterów z których można czy to strzelać czy mołotowa w duże zgromadzenie cisnąć, po prostu nie ma się jak nudzić. Czy warto ktoś zapyta – jeśli FC 3 tuliliście mocno, FC4 jest dla Was. Jeśli nie, istnieje duże prawdopodobieństwo, że zaśniecie na nim jak na Titanicu, bo to jednak poprzednia wersja na suple, o podobnej rozgrywce, jednej identycznej misji i liczbie miejsc do odwiedzeniach tak dużej, że zobaczenie wszystkiego zajmie sporo czasu. Ale są słonie, kurde, słonie.

Ten tydzień to zamach na portfele. Dla niektórych to tylko FC4, inni rzucą się jeszcze na next genowe GTA V

a dla tych, którym to nie bardzo pasuje, zostaje spotkanie z Inkwizycją Ery Smoków. W tym tygodniu ciężko jest być graczem i jeść jednocześnie.

Spoiler! Pokaż

Dodaj komentarz



65 myśli nt. „Co jest grane – weekend w górach

    1. deathclaws

      @slowman

      A ten skafander to po co? Bo jak i tak trzeba spiąć ze sobą dwa skafandry (a trzeba bo w przeciwnym przypadku krew ugotuje się nie tylko z podniecenia) to w sumie równie dobrze można to zrobić na stacji kosmicznej albo wahadłowcu… Ale babeczka fajna 🙂

  1. Probabilistyk

    FC4 wezmę przy cenie <50pln, inkwizycja mnie zupełnie nie rajcuje, a GTAV to jakoś w styczniu ma być więc czuję się bezpiecznie. Jednak po HoGu zaczynam uważnie przyglądać się nowym tytułom od Techlandu, ale to dopiero 2015.

          1. MusialemToPowiedziec

            @aihS

            Zawsze można iść do kawiarenki i wesprzeć pudełkową wersję DRM-free, która z definicji nie wymaga interneta.

            Tyle że teraz dostaje się pudełkową wersję, której raczej się nie da nazwać DRM-free…

            Ciekawe, czy Roberts coś śmiesznego dziś ogłosi, to byłby dobry dzień 😛

Powrót do artykułu