Co jest grane – polski ból dupy

Nitek dnia 8 listopada, 2013 o 9:33    74 

Dziwna sprawa, trzy dni od premiery, a ja nadal nie skończyłem Call of Duty.

 

Jednak dzisiaj będzie nie o tym. Zastanawia mnie fenomen spinania pośladków, bo ktoś raczył dość grubo pojechać i z kupy wyrzeźbić cokolwiek rozsądnego. Tak jest, chodzi o duo Amandy Palmer i Gaby Kulki cisnących Ona tańczy dla mnie. Wrzucałem wczoraj w Melodii Dnia, bo taką właśnie melodią dnia jest w istocie ten utwór. Skoro była nią wczoraj, może być i dziś.

No i burza jest. Na przykład na Facebooku Gaby Kulki, na który zajrzałem z ciekawości (jakimś cudem zablokowało mi licznik Youtubowy pod tym nagraniem i szukałem przyczyny). Można tam poczytać bardzo ciekawe stwierdzenia. Zresztą dajemy popis także w mediach. Generalnie wszyscy, których na koncercie nie było hejtują na zdarzenie, a Ci którzy byli uważają, że nic się nie stało. Polacy, nic się nie stało! Cytuję jedno, bo miejsca szkoda.

Pani Gabo kilka słów wyjaśnienia: nie jestem wrogiem tego rodzaju twórczości, rozumiem, że skoro jest popyt to znajdują się i twórcy. Ja tego po prostu nie słucham ale i innym nie zabraniam. Natomiast uważam ,że “namaszczanie ” tych potworków przez prawdziwych artystów jest nieporozumieniem. Dla ich twórców to swego rodzaju nobilitacja: no przecież wykonała to nawet Gaba Kulka , to musi być dobre !

Generalnie pani jest oburzona, bo ma bilet z koncertu w Łodzi, a tam była pełna kultura. Co ciekawe, zdaje się że komentującej nie było na koncercie i nie słyszała opowieści i genezy obecności naszego narodowego tworu. Ot, Amanda w każdym kraju dobiera jedną piosenkę “folkową”. Na trasie grała róże lokalne szpetności (szpetności!), a u nas sobie zagrała piosenkę Weekendu. Co ciekawe, jeśli pamiętacie konkurs na Ironclad Tactics, w naszym rankingu również wygrała “Ona”, a sam twórca gry, Zach zerkający na wyniki liznął sobie naszego dobrobytu kulturalnego (a fe!) mówiąc

That’s quite the song! Thanks for the translation and the cultural context. It’s kind of catchy…

Polacy.

Nie spinajcie dupy, bo nie będziemy wiedzieć kiedy przyjdzie zima. Przynajmniej specjalistyczne symulatory dla naszych krajan nie będą leżały nieruszone.

lekarstwo

Dodaj komentarz



74 myśli nt. „Co jest grane – polski ból dupy

        1. Goblin_Wizard

          @Nitek

          Pewnie jak zwykle gdzieś pomiędzy byłym KC, a Zamkiem Królewskim, hehe. Może nawet sam się wybiorę. 11 czy 12 różnych pochodów jest zgłoszonych. Do tego szczyt klimatyczny więc będą też zieloni, czerwoni, czarni, brązowi i pewnie wszystkie inne kolory tęczy. Wyznaczenie terminu szczytu klimatycznego w okolicy 11 listopada to już naprawdę proszenie się o tęgą rozróbę, ale jak widać rządzącym to na rękę. Różnych prowokacji też pewnie nie zabraknie. Oj, będzie się działo! 😉

          1. Nitek Autor tekstu De Kuń

            @Goblin_Wizard

            Wtedy też ACTA przejdzie.

            W zeszłym roku było do ogarnięcia czy to wtedy były te buty policjanta na facjacie gostka pod ścianą? Co to te filmiki z dubstepem z całego zajścia były.
            Nigdy nie byłem na pochodzie, bo ani mnie to interesuje, ani nie wiem po co miałbym tam iść. Będziesz świętym bojownikiem na zajściu i nie oprzesz się pokusie czy grzeczny taki, marszować będziesz?

            1. Goblin_Wizard

              @Nitek

              Ja generalnie jestem nastawiony pacyfistycznie, ale bezkarnie obić sobie mordy nie dam.
              Jedyne co jest dosyć żenujące i mnie osobiście irytuje w pochodach to tzw. psychologia tłumu. Ludzie, na co dzień rozsądni i spokojni, dają się ponieść emocjom i potrafią mówić i robić rzeczy, których potem sami się wstydzą. W tłumie czują się bezkarni i anonimowi prawie tak jak w internecie przez co demonstracje mające u podstaw jakąś naprawdę ważną sprawę i cel, zmieniają się momentami w.. to co czasami widzimy na filmikach. Obrzucanie obelgami, wyzywanie od najgorszych, olimpijskie (i nie tylko) gesty, itp. W takim momencie wystarczy mała prowokacja i rozróba gotowa.

              Generalnie wolę chodzić na nieco mniejsze pikiety i demonstracje, na których jest jasno określony cel. Takie np. jak ta sprzed dwóch dni pod Centrum Sztuki Współczesnej w Pałacu Ujazdowskim. Było tam jakieś 300-400 osób, wszyscy kulturalni i świadomi o co chodzi. Nie było żadnych bojówek, agitatorów czy innych podżegaczy. 2 godziny w czasie których wypowiadali się posłowie, profesorowie, artyści i inni ludzie związani ze sztuką. Takie demonstracje odpowiadają mi zdecydowanie bardziej.

              btw podsłuchana przeze mnie rozmowa jednego z policjantów przez krótkofalówkę. Relacjonował jakie organizacje pojawiły się na pikiecie. W pewnym momencie leci taki tekst (słownictwo oryginalne):
              – Są też Solidarni 2010.
              – …
              – Tak.
              -…
              – Spróbuję jednego wyłuskać!

              1. Goblin_Wizard

                @Nitek

                Myślisz, że aż tak źle z nami, Polakami i, że już tylko tylu zostało w Polsce patriotów? Ja mam takie same utopijne życzenie jak Ty – żeby przyszli wszyscy Polacy i żeby jednocześnie przemarsz był spokojny, żeby śpiewano patriotyczne pieśni, a nie darto mordy i wyzywano się wzajemnie, żebyśmy zademonstrowali jedność i siłę z tej jedności wypływającą, jako Polscy patrioci, w sprawach dla Polski najważniejszych. Tak sobie wymarzyłem.. :).

      1. bosman_plama

        @bea

        Kurde, czy ktoś mógłby wytłumaczyć paru kolesiom z takiej jednej partii, że piosenka “nie przenoście nam stolicy do Krakowa” znaczyła dokładnie to, co znaczyła? Bo będą nam się tu w poniedziałek pałętać po ulicach takie jedne klimaty polityczne:(.

        1. Mathiuss

          @jaGrab

          Juz wczesniej Srajgaming pokazal co potrafi przy okazji banowania normalnych graczy, a teraz ten bialoruski patafian ma jeszcze czelnosc najezdzac i obrazac Polakow, ale kase od nich to bierze, pierdolony hipokryta.
          No i te prokomunistyczne napisy w grze, ciekawe co nastepne WG, moze symulator obozu koncentracyjnego, World of Auschwitz, ciekawe ile narodow wtedy bedzie miec “bol dupy”.

      1. urt_sth

        @Nitek

        Mnie ostatnio syn zapytał (gra niewiele bo mu ograniczam miejsce przy komputerze swoja nadwagą) czy mu WOTa nie zainstaluje. Wyjechał bym mu potoczną polszczyzną, ale jest jeszcze w fazie nauczania początkowego, więc grzecznie wyjaśniłem – “Idź sprzątać pokój”.

  1. Tasioros

    Jednym się spodoba, innym wręcz przeciwnie. A jeszcze innych średnio to obejdzie i wypiją sobie piwko. Lubię się zaliczać do tej ostatniej grupy. A z tego co pamiętam, Bednarek niedawno też dostał po dupie za Grechutę. Niby inna sytuacja, ale jednak podobna.

      1. Tasioros

        @Nitek

        No też racja. Ale chodzi o ogólny ból dupy (ależ to wyrażenie się ostatnio popularne stało). Bednarek zepsuł, tu się zgodzę. Dlatego dalej będę słuchał Grechutę, a Bednarek niech śpiewa komu innemu. A sprawa z Gabą wygląda trochę jak z Chylińską – fani się obrażają, bo ich ulubiona artystka śpiewa teraz badziew jakiś. Czy mają prawo do oburzenia? Po części tak, ale kontekst przytoczony w artykule właściwie wyjaśnia wszystko. Trochę zrozumienia i luzu w narodzie by się przydało.
        Czyli rozwiązania nie ma, bo ludziom zawsze coś będzie przeszkadzało. A ja po prostu napiję się piwa 🙂

  2. urt_sth

    Nie chodzę na koncerty, więc pogdybam sobie, taki koncert to jak by nie patrzeć melanż, no a na melanżu to sobie różne rzeczy ludzie śpiewają i trzeźwym nic do tego.

    PS. Ostatnio przy grilu śpiewaliśmy “wąsem ruchał, brodą ruchał, ale się nie udobruchał” , oczywiście znaliśmy tylko tę cześć tekstu co z filmu.

    Z drugiej strony rozumiem poważne podejście, człowiek kupuje bilet na określoną muzykę, a dostaję inną (i jeszcze jakieś improwizacje, a fuj!).

  3. bosman_plama

    Czepiają się ci, co nie byli, nie widzieli i się nie bawili. No dobra, wolno im, nawet gdy pitolą. Przede wszystkim z siebie robią to, co robią, bo to taki tekst w stylu: “wprawdzie nie mam pojęcia o co chodzi, ale wyczuwam szalbierstwo i ohydę, więc stanowczo zaprotestuję.”

    W sumie to nie wiem, czy to jakaś specyficznie polska cecha, bo internet pełen jest jęków nad upadkiem świata i autorytetów wygłaszanych w wielu językach.

  4. MusialemToPowiedziec

    Cóż, racja pewnie i tak jest pośrodku. Wciąż pamiętam ból dupy o to, że DICE robi CoDa zamiast porządne mapy w ramach Walki w Zwarciu. Więc się nie dziwię, że część osób mających ochotę na Gabę Kulkę nie podobało się, że dostali Weekend.

    Jak to się mówi – to klient, nie twórca, ma rację. Co zwłaszcza udowadniane jest na maturach z polskiego (i to zarówno na dzisiejszych “kluczowych”, ale i starych, kiedy nasze wypracowanie nie wpisało się w światopogląd oceniającego).

  5. furry

    Kurczę, teraz jeszcze bardziej żałuję, że nie byłem 🙂 Jeden z fajniejszych koncertów które pamiętam to Times New Roman, goście chyba lekko nawaleni, poprzebierani (słabo) za policjantów z Miami. Czuję podobne klimaty, na youtube faktycznie to słabo wygląda…

    PS. Właśnie, co z moim kluczem do Ironclad?

    EDIT. Zaraz, grali też w Warszawie? Czy dużym nietaktem będzie, jeśli rzucę soczyste

    Spoiler! Pokaż
Powrót do artykułu