Co jest grane – pierogi kontratakują

Nitek dnia 24 grudnia, 2015 o 9:17    59 

Przejedzonym polecam wódeczke z pieprzem, odmierzaną co 50 ml ( lub 100) do skutku. Udanej reszty świąt.

~Tap, gikz 24.12.2014

Zawsze to lepszy początek tradycyjnej notki zwalniającej gikza z okazji święta pieroga w Waszym domu. To znaczy wiadomo, że o święta chodzi i nie ma co z siebie drzeć, szat, że pierogi i tak dzisiaj smakują najlepiej i nikt nie patrzy krzywo, że ktoś zalicza dwie zupy w jeden posiłek. Yay!

Z tej okazji, tradycyjnie już, życzę Wam spokojności i zdrowotności, a także dobrych łupów i pięknych dropów, godnych gier pod drzewem i znakomicie spędzonego czasu,nie tylko na myciu okien. Może jakiś Kevin czy coś. Gier więcej w nadchodzącym czasie nie życzę, bo jakby ich brakowało, hue.

Dziwnym nie jest, że jak co roku notka ta posłuży do szerzenia wszelkiej maści wyścigów i prężenia muskuł kto ile tych pierogów obrobił, a sam gikz okryje się pierzynką nieróbstwa i lenistwa, mimowolnie zerkać będzie jednak co tam w świecie piszczy, choć nadchodzący czas płynąć będzie wolniej niż dotychczas. Wiadomo. Dzięki za wyrozumiałość. Pierogi same się nie zjedzą!

Wesołych!

Swopją drogą, pamiętacie jak nie dalej niż wczoraj chełpiłem się powrotem do XCOMa, jak bardzo mi dobrze i jak przefafnie gra się z dodatkiem, na ironmanie i w ogóle?

2015-12-24_00001

Szczerze nienawidzę.

Spoiler! Pokaż

Nie zapomnijcie odpalić choinki!

merry2

Dodaj komentarz



59 myśli nt. „Co jest grane – pierogi kontratakują

  1. bosman_plama

    Wrzucam tu ze swojego fejsa, bo nie każdy, kto czytał :Pokój Światów” musi być u mnie na fejsie.

    Grudzień 1969, starego kalendarza, 54 rok Kresu, siedemnasty rok Pokoju. Środa.

    Dwóch mężczyzn siedzących przy latarence święcącej zimnym niebieskim płomykiem. I pełna szeptów ciemność wokół nich.
    – Wiesz jaki dziś dzień? – zapytał ten większy, właściwie ogromny, wydawało się, że jego ciało nie mieści się w baranim kożuchu i rozerwie go na strzępy. I on twarz skierowaną miał ku światełku, choć chyba nie mógł go zobaczyć, bo oczy przesłaniała mu czarna przepaska.
    – Środa? – rzucił niższy, choć przecież też nie ułomek. Ogrzewał dłonie nad latarnią. – Tak, strzelam.
    – Środa – parsknął wielki. – Oj, Mirku.
    Zamilkli. A światełko w latarence wzięło z nich przykład i przygasło. Nazwany „Mirkiem” postukał lekko w szybkę latarenki, by rozbudzić zamknięty w niej błędny ognik.
    – Rozpalilibyście ognisko, a mnie dali spać! – warknął rozeźlony duszek.
    – Ognisko? Tutaj? – Mirek uśmiechnął się krzywo. – Ona nienawidzi ognia. Świeć, grzej i nie gadaj.
    – Świeć! Grzej!– ognik splunął błękitną iskrą. – Trzeba było sobie złapać ducha wulkanu, a nie mnie!
    – To zapłata za robotę. Pamiętasz?
    – Zapłata! Tysiąc razy spłaciłem już swój dług! Cholera, gdybym wiedział, że gdy mówiłeś: „będziemy potrzebowali nieco światła” miałeś na myśli pieprzoną wyprawę do pieprzonej Wiekuistej Puszczy, od razu sam bym się wygasił. Wskoczyłbym pod pieprzony wodospad!
    – Lepiej uważać tu na język. Ona nie lubi przekleństw.
    – Taaak? Ona nic nie lubi! – ognik rozeźlił się nie na żarty, co nie powinno dziwić w przypadku osoby o z natury zapalczywym charakterze. – Trzeba się tu było nie pchać. A teraz możecie mi wszyscy naognić! I Wiekuista Też!
    – No! – teraz zdenerwował się nawet wielki ślepiec. – Uważaj!
    – Bo co? Co mi zrobicie? Co mi zrobi ten wyrośnięty zagajnik? Ja nie gasnę, trzęsiecie portami, bo macie powód! Ale ja nie jestem jakimś człowiekiem albo hodowlaną supermocą. Mogę tu spokojnie zamieszkać na bagnach! I niech mnie zacieni, jeśli będę się przejmował waszym gadaniem!
    – Nie wiesz na co ją stać – zawarczał ślepiec.
    – A wy nie wiecie na co stać mnie! – zaperzył się ognik.
    I powiedziałby pewnie coś więcej, ale Mirek uniósł ostrzegawczo rękę.
    – Wszystko ucichło! – był wyraźnie zaniepokojony. – Wszystkie te głosy z ciemności…
    W tej właśnie chwili wróciły. Ale już nie jako tysiące szeptów i szelestów, niepokojących trzasków, popiskiwań i okrzyków nocnych stworzeń. Ale jako jeden głos, w którym zawierały się one wszystkie.
    A UMIESZ TAK, MAŁY KUZYNIE?
    – zapytał cały las wokół nich.
    Głos nie dobywał się z jednego miejsca, ale zewsząd, jakby wydały go z siebie wszystkie drzewa równocześnie, jakby przyniósł go wiatr nadwiewający z całej Puszczy w to jedno miejsce, jakby wykrzyczały go wszystkie zwierzęta i nocne duchy.
    A zaraz za nim przyszło nie mniej wszechobecne światło.
    Kropelki wody spłynęły liśćmi i rozbłysły otaczając każdy z nich lśniącą na dziesiątki kolorów poświatą. Błędne ogniki nadleciały z bagien i zawirowały w koronach drzew z duszami wszystkich zwierząt, jakie kiedykolwiek żyły i umierały w Wiekuistej Puszczy. Blade widmowe ogniska wystrzeliły nagle w śladach po ludzkich siedzibach pożartych przed laty przez las.
    Światło objawiające się tysiącami barw i odcieni opanowało Puszczę.
    DZIŚ MOŻECIE Z NAMI ŚWIĘTOWAĆ.
    Oznajmił las i tak jak przed chwilą światłem, tak teraz rozbłysnął śpiewem swoich mieszkańców.
    – Co to jest? – pisnął ognik zamknięty w latarni. – Zabije nas? Ja tylko żartowałem! Hej, jestem cywilizowanym ognikiem. Mieszkam pod Krakowem i nie wiem, czy…
    – Zamknij się, mały. – odezwał się ślepiec zaskakująco łagodnym tonem. – Ona nic ci dziś nie zrobi. Po pierwsze otrzymaliśmy immunitet na tę wyprawę, po drugie dziś każdy byłby tu bezpieczny, jak sądzę.
    – A dlaczego dziś? Co to za dzień?
    – Środa – prychnął Mirek.
    – Oj, Mirku.
    – No co? Chyba nie sądzisz, że akurat Wiekuista Puszcza jest chrześcijanką?
    – A czemu nie? – wzruszył ramionami ślepiec.
    – No ale co to za dzień? – zirytował się ognik. – Że środa? Że ona tak co środę?
    Śmiech dotarł do nich ze wszystkich stron.
    TO NIE DZIEŃ, TO NOC. – oznajmił las. – NOC, PODCZAS KTÓREJ LUDZIE CZCILI DRZEWO. UBIERALI JE STROJNIE I SKŁADALI MU DARY. ŚWIĘTUJCIE!
    – Dość szczególna interpretacja choinki – dopiero po dłuższej chwili odezwał się Mirek.
    – Każdy widzi świat jak chce – odparł ślepiec. – Ty też, Mirku.
    Mirek nie odpowiedział. Siedzieli więc w milczeniu przyglądając się odmienionej Wiekuistej Puszczy.
    Dwóch mężczyzn przy latarence święcącej zimnym niebieskim płomykiem. I pełna śpiewów jasność wokół nich.
    I błędny ognik, który po zastanowieniu zajaśniał szczególnie mocno i zawołał:
    – To tego… Wesołych Świąt, co?

  2. furry

    Patrzyłem wczoraj na streama, jak się ciasto piekło ale nie mogłem, bo wiedziałem co będzie. Po tym granacie wyłączyłem, dlatego właśnie nie gram w Iron Man, za bardzo się przywiązuję do wirtualnych żołnierzy.

    Wesołych Świąt!

    PS. Ile tego pieprzu ma być? Na święta kupiłem gin, żeby się kojarzyło z choinką.

      1. powazny_sam

        @Nitek

        A fakt na normalu ufoki rzadko używają wybuchów, w przeciwieństwie do ludzi z exalt (są równie głupi jak ufoki na tym poziomie btw). Mi chyba dupę ratowało to że nigdy nie trzymam ekipy w kupie, bo taktyk ze mnie raczej kiepski, na classicu dostaję takie baty że musiałem sobie odpuścić.

  3. mr_geo

    Operacja “Umierająca rura”??? Na czym miało to zadane niby polegać? Na reanimacji nielubianej teściowej? 🙂

    A poza tym to wczoraj 207 uszek ulepione w 4.5h. Byłoby 215 ale kota zmyliła straże i zanim została przechwycona i trafiona przez taktyczną głowicę klasy Ścierka Kuchenna Mk II to ściągnęła z blatu przygotowaną porcje farszu.

    A poza tym to ho ho ho i Wesołych Krysmas dla wszystkich!

  4. Revant

    Wszystkiego świątecznego gikzy wszelakie! Ciepła, trafnych tytułów pod choinką i miłego czasu z rodziną.

    PS. Odpadłem wczoraj 🙁 trochę głupio tak jeden dzień przed wigilią, ale sam się prosiłem bo zamiast płyty u rodziców to zachciało mi się zostawić włączone radio 😛

    1. Goblin_Wizard

      @Revant

      A ja dałem radę bo słucham tylko właściwych stacji co w ogóle tego słitaśnego świątecznego chłamu nie puszczają.

      Najlepszego WSZYSTKIM !!! Życzę też sobie i Wam, żeby wywalili wszystkich czerwonych (no może poza Świętym Mikołajem) i żeby zostali tylko sami zieloni (jak ja). 😀

  5. Private_dzban

    Zgodnie z nową tradycją, życzenia były już napisane, ale ich publikacja została wstrzymana. Życzymy wszystkiego co najlepsze z okazji Bożego Narodzenia przeżywanego zarówno religijnie, jak i bardziej świecko. Wesołych!

    Życzymy także wszystkiego co najlepsze Gabenowi, Bogu Komunikacji z Użytkownikami Steama. O całej hecy dowiedziałem się dziś z gikza, a wczoraj wieczorem popylałem w HuniePop (60% gry ukończone ( ͡° ͜ʖ ͡°)). Od dziś gry na steam tylko z bundli <3.

    PS.

    "HuniePop-spoiler" Pokaż
  6. Tasioros

    Dobre ludzie, słuchajcie! Jakby ktoś był chętny na Far Cry 4 na PC, to za 50 zł może nabyć (plus 5,50 zł za ewentualną przesyłkę). Pudełko, oczywiście nie używane nic. Odfoliowane jedynie w celu sprawdzenia czy w środku jest wszystko OK. I nie, to nie mój prezent. Siostra sprzedaje, bo okazało się, że osoba, która miała być obdarowana, już grała. Jak coś, to pisać na PW.

    Ps. co pijecie?
    Ed. ps. Odbiór osobisty Trójmiasto (konkretnie Gdynia).

  7. iHS

    Żyję jak zwierzę bez internetu, przeprowadziłem się i w nowym miejscu zamieszkania jeszcze nie podłączyli. Efektem tego były do znudzenia spokojne święta, bez rewelacji kto kogo polajkował, co z Trybunałem, jak ginie demokracja i co tam na fejsbuku. Teraz się zastanawiam czy go zakładać, ale nie da się odpalić battleneta, ani elite’a bez niego. Damn.

    Przy okazji, od dwóch lat nie usłyszałem Last christmas. Zaczynam się niepokoić.

Powrót do artykułu