Co jest grane – kulinarnie

Nitek dnia 9 października, 2014 o 10:06    76 

Miałem rano milion pomysłów co Wam dzisiaj napisać. Nie no, tak z pięć z czego dwa nadające się, a za trzy pozostałe wpadłaby tu kontrola sprawdzić czy macie skończone osiemnaście lat i czy możecie patrzeć. Dzień jednak potoczył się trochę inaczej, więc mam coś z zupełnie innej beczki.

Nic nie mam, bo wszystko mi się ostatnio zatyka. Najpierw łazienka, obecnie uszy. Jednakże chcieliście coś kulinarnego. WERBLE! Oto moje ostatnie szaleństwo kuchenne.

Obiad level hard

Obiad level hard

Dzisiejsza notka w 100% należy do Was, bo muszę coś dla Was upichcić, a czas nagli. Będzie jutro grane? Zdaje się, że będzie. Propozycje są dwie. L4D2 i Quake Live.

Spoiler! Pokaż

Żebyście widzieli co oni robią w tych kuchniach na googlach.

Dodaj komentarz



76 myśli nt. „Co jest grane – kulinarnie

    1. Beti

      @MusialemToPowiedziec

      Zależy ile osób będzie 🙂 Już mamy 4, więc nadaje się na kampanię. W grupie gikzowej na steamie wrzuciłam nowe mapy, które są fajniejsze i trudniejsze niż te podstawowe 😉 Dwa dni temu graliśmy ze slowmanem i mgajlewiczem Bloody Moors (blodi morons :D) i chłopaki mówili, że fajna była ale trudna 😀 Chociaż wydaje mi się, że jak versus, to może na podstawowych mapach, bo są krótsze.

          1. MusialemToPowiedziec

            @Beti

            Bardziej się obawiam tego czy pamiętam, że boomer się zatrzymuje na bełty i że charger nie skręca i jaki ma zasięg i takie tam.
            Bo na tym serwerze co gram zasięg Chargera to cały dach na No Mercy – zaczyna na jednym końcu i może przebiec spokojnie na drugi koniec i spaść z dachu, rzecz jasna trzymając złapanego Ocalałego.

  1. bosman_plama

    Ja tam nie wiem, nic mi się nie chce. Nawet nie ściągam DAO za darmo a zamiast grać w coś nowego powiększałem wczoraj hiszpańskie imperium w CiV5 aż odkryłem, że klikanie w “te same ustawienia co poprzednio” okazało się błędem, bo “poprzednio” ustawiłem jakiś kacowy poziom trudności i wszystko idzie mi zbyt łatwo. Ale po paru godzinach żal porzucać fajnie rozwinięte państwo, więc chyba po prostu zaatakuję absolutnie wszystkich i nadam tej grze nieco życia.

    Gotham zaczęło się fajnie rozwijać, ale nadal to Pingwin jest bohaterem tego serialu. Pierwszy odcinek NCIS: Nowy Orlean był tak nijaki, że nie chce mi się oglądać następnego. SW: Rebels ujdzie, ale uszłoby jeszcze bardziej z innym głównym bohaterem, bo ten wygląda jak produkt przyrządzony wedle przepisu: “jak zrobić zuchwałego bohatera”, niż jak postać. Co ja tam jeszcze oglądałem…? Jakieś śmieszne porno, ale o tym nie ma co pisać:P.

      1. bosman_plama

        @MusialemToPowiedziec

        Śmieszne było to, że zarzuciłem wędkę tradycyjnie. Odkurzyłem emula, bo na niego można zawsze liczyć w takich chwilach (jak się zastanawiacie kto jeszcze używa emula, to właśnie ja, w takich wypadkach), wpisałem tytuły ostatnich przebojów kinowych i czekałem jakie porno mi się na ten haczyk ściągnie. Niestety, tym razem nie trafiłem na nic ciekawego (mój ulubiony strzał to “Czas Apokalipsy” w różowej wersji), więc większość wyleciała po oglądnięciu pierwszych paru minut (bo umówmy się, porno bez przekrętu fabularnego jest raczej nudne, chyba, że japońskie).
        Na szczęście pod hasłem: “Herkules” złapała się jakaś trauma o amerykańskiej piłkarce nożnej, która ma doła w związku z kiepskimi wynikami. Pierwsze pięć minut to dramatyczna rozmowa z trenerką. Prawie Friday Night Lights (ktoś pamięta ten serial?), tylko gra aktorska na poziomie filmów o penetracjach. Potem już niestety nie było prawie dialogów, tylko samo “jes kołcz”. Ale nudą nie powiało, powiało za to grozą gdy kołcz sięgnęła po kręgle.

        Ogólnie rzecz biorąc śmieszniejsze niż polskie komedie romantyczne, ale nadal czekam na jakąś przerobioną fabułę.

        1. MusialemToPowiedziec

          @bosman_plama

          To z innych takich historii. Jakiś facet opisał że brał teledyski rockowe, zmieniał im tytuły i patrzył ile osób będzie od niego emulić/inny-download rożne dziwne rzeczy. Wpisywał różne rzeczy, zawsze ktoś to chciał ściągać, jedną z nich było “2 girls, 1 cup” w wersji 1 girl, 1 cup, 1 donkey. Ale się rozczarował, bo dostał Rolling Stones’ów

          Z podobnych rzeczy, książki o Harrym Potterze zyskują nowy wymiar kiedy zmieni się wszystkie wand na wang: “A magic wang… this was what Harry had been really looking forward to.” czy “Then he whirled his wang at the dementors. Shot silver stuff at them.”

      1. bosman_plama

        @maladict

        Ja w ogóle dam Rebels szansę, bo pamiętam, że CW też na początku nie błyszczało. Gorzej, że w Rebels raczej nie ma co liczyć na odcinki o klonach. A to właśnie takie odcinki długo trzymały CW przy życiu.

        Na razie to jest do bólu prosta przygodówka jadąca na tak ogranych schematach, że aż wstyd. Co mnie bawi, to fakt, że załoga bardziej przypomina ekipę z Firefly niż SW:P.

        1. maladict

          @bosman_plama

          Ej, bez przesady. Przeca Clone Wars zaczęło się od ‘Ambush’ z badassowym Yodą, a niedługo potem przyszedł nasz (mój i syna) ulubiony odcinek ‘Rookies’.
          A drużyna jest tak schematyczno-kliszowa, że można by ich podmienić z drużyną z dowolnego serialu popłuczyn po Xenie/Herkulesie (wiecie, Conan Barbarzyńca, Robin Hood, Przygody Sinbada Żeglarza) i nikt by nie zauważył różnicy.

    1. /mamrotha

      @Nitek

      Ja cię…
      Normalnie żałuję, że się obroniłem 10 lat temu, magisterka z tego byłaby ciekawsza od moich rozważań nt. psychiki elfów 🙂

      In the early days of Star Citizen, backers received ships with lifetime insurance (LTI, as it’s known by players), which effectively protects investments forever without the need for payments. But in November 2012 CIG stopped selling ships with LTI to newcomers. 12 months later it stopped selling ships with LTI to all players. This, as you’d expect, created a huge demand for those ships that had it.

      According to Drevan, it was this change around LTI that caused Star Citizen trading to skyrocket.

      November 2013 was a huge month for CIG and Star Citizen saw an influx of new players. Many of those newcomers were jealous of those who had ships with LTI and were willing to pay a premium to get hold of them. Traders, their eyebrows raised by this new potential for profit, put exclusive pledge packages up for sale with huge markups of between 30 and 400 per cent of the original cost.

      Drevan tells me of one high-profile example of this. The Vanduul Scythe, coveted and infamous within the Star Citizen community, is a ship originally sold by CIG for $300 during the Kickstarter campaign. It came with LTI included and only about 500 were ever given out to players. It is no longer for sale. Half a year ago they were selling “like hotcakes” for, wait for it, $2000 each.

      Let’s step back for a minute. The Vanduul Scythe is a virtual spaceship with virtual insurance that you can’t use in the game yet. You can’t fly it in the Arena Commander module. You can’t admire it in the Hangar module, your spaceship garage. If you own it, you own the idea of flying the Vanduul Scythe around the finished game – a game, by the way, that won’t be feature complete until 2016. I think Chris Roberts and his chums at CIG are geniuses.

      1. nicolai0

        @Beti

        Jakoś w ten weekend widziałem, jak chargerem (tak to się pisze?) skasował 3 gości za jednym zamachem (na jakiejś kładce czy moście; zrzucił ich po prostu szarżując), a 4 chwycił. W 10 sekund było po rundzie. Zastanawiam się, czy nie zacząć nagrywać jego wyczynów. Ta ojcowska duma 🙂

  2. MHT

    Może ktoś z Was ostatnio kupował PS4? Wiem, że są jakieś wersje promocyjne, specjalne, z dodatkowym padem i grą, tylko nie wiem jak i gdzie takie okazje sledzić, polować itd. 🙂 A może lepiej kupić “gołą” wersję i dokupić pada i gry?

        1. aihS Webmajster

          @MHT

          Szczerze mówiąc to jeżeli “liczysz każdą złotówkę” przy tym zakupie to internet jest najgorszym miejscem do jego dokonania. Zdecydowanie najlepsze są chwilowe promocje w supermarketach albo sklepach nie dla idiotów.

          Obecnie z zestawów oficjalnych to są pudełka z The Last of Us i Destiny, ale trafić można dowolne zestawy bo to zależy od sklepu (np gram ma zestaw z Diablo 3). Pomimo wszystko wydaje mi się, że taniej kupisz wszystko oddzielnie 🙂

          Akurat z PS4 nie jestem na bieżąco bo śledzę raczej xkrula 😉

Powrót do artykułu