Co jest grane – już po wszystkim

Nitek dnia 6 października, 2014 o 9:28    136 

Choróbsko prawie dobiegło końca i chociaż mniej zrobiłem, niż cokolwiek, tak jest już o wiele lepiej. Prawie.

Nie przeczytałem Secret Service

Nie dlatego, że mi się nie chciało. Co to, to nie. Czekałem oczywiście, aż w magiczny sposób wszelkie pęknięte wężyki w łazience wrócą na swoje miejsce. Wróciły, ale nic to, bo okazuje się, że moja łazienka jest niczym Batllefield i wymaga ciągłego patchowania. Obecnie znajduje się w trybie CTE, pod obserwacją, czy to jednak ściana przecieka czy może z rurą jest coś nie tak. Czy może jestem szalony. Gdzieś pomiędzy, wanna była jednak ciepła i poczytałem to i tamto. I odpadłem. bardzo chciałem wziąć Sikreta na raz, ale nie udało się. Co tekst, tak męczyłem się bardziej. Tu błąd, tam podmiana tytułu w tekście (Broken Age na Broken Sword, też na “a”), a sam styl pisania jakoś tak meh. No i nie doczytałem, idzie jak po grudzie. Na szczęście to dwumiesięcznik to zdążę!

Nie napisałem o wspólnym graniu

Gdzieś między chusteczkami, a kolejnym sztachem kroplami do nosa, wypadło mi w zeszłym tygodniu obwieszczenie o wspólnym sprzedawaniu sobie fragów. Damn. Korzystając z okazji, teraz, szybciutko. W piątki przyjęło się, że gramy wspólnie. Poszliśmy dalej od Battlefielda 3 i na totalnym spontanie udało się zaprząc pokaźną ekipę do Quake Live. Choć tytuł ten nie jest mi specjalnie bliski, strzelało się przednio. Są także inne propozycje. Owca prowadzi wykłady o Crusader Kings 2 przez co może będą umiały grać w to już trzy osoby na Ziemi, padały też propozycje o Team Fortress 2. Tak czy siak jest w czym wybierać i chyba te piątki o 22:00 są takie dość do wspólnego wygrzewu, co?

Nie poszedłem do kina

A chciałem. Pierwszy raz od ostatniego Batmana, chciałem iść do kina. Ale że choróbsko, to średnio. A był weekend, w którym można było obejrzeć Gone Girl, nowy thriller od Ridleya Scotta, którym się zachwycają za ocenami i w ogóle. Ale weekend przedpremierowy, do kin za tydzień, to może się wybiorę. Nie oglądałem zwiastunów, nie wiem o czym jest, wiem że ma być fajny, tyle styka. Miałem wstawić jakiś plakat, ale też się boję dowiedzieć za dużo.

Nie do końca wyzdrowiałem

Tak, to też się zdarza. Trzy dni temu jak siąknąłem w katar to ino raz. Zatkało się ucho i jest armageddon. Za to właśnie to ucho nadstawiam, jak ktoś coś chce ode mnie. Nie napiszę, które. Wraże oczy czytają, wiecie. Tak czy siak, tydzień ten będzie dobry, bo

Alien: Isolation i show

Z Alienem na streamie widzimy się jutro. Mam nadzieję, bo z całej pomroczności jasnej realizacji zamówienia, zamiast kurierem, wysłałem go sobie do paczkomatu. Szjet. To teraz nie wiem o której zostanie dostarczony. Mam nadzieję, że doniesie i będzie jutro. Planowany stream to oczywiście ~22:00 chyba, że Obcy przybędzie szybciej, albo są inne głosy odnośnie spodziewanej pory. Pamiętajcie, żeby follować Twitcha, wysyła powiadomienia o starcie streamów. A show to czwartek, wtedy to streamu nie będzie, gdyż ponieważ będę skakał dla szatana w Krakowie. To w ogóle jest ten dzień na który umówiłem się do lekarza, po tym jak poszedłem do niego i okazało się, że byłem umówiony dzień wcześniej. A potem kupiłem se bilet na koncert na dzień w którym mam nowy termin wizyty. To trzeba być. Na koncercie. Bo wiecie, 10.09 miał być melanż warszawski towarzyszący koncertowi właśnie tam, ale… zespół się rozpadł, sorry. I tak, rok temu też byłem na Enterach.

To zakończę se piosenką dzisiejszy wpis, jednocześnie otwierając kurek offtopu i ogłoszeń towarzyskich.

Mam nadzieję, że w tym tygodniu wpadnę już we właściwy rytm.

Enter Shikari, Kraków, 9.10, gdzieś tam.

Spoiler! Pokaż

Dodaj komentarz



136 myśli nt. „Co jest grane – już po wszystkim

  1. aihS Webmajster

    Mam nadzieję, że gikz będzie dzisiaj jedynym miejscem gdzie nie będę czytał o tragicznej śmierci 36 letniej aktorki. Wystarczy, że wszystkie inne media znowu mają na czym robić show i farmić kliknięcia.

    Z paczkomatami różnie bywa. Raz dostałem ekspresowo poniżej 24h, a raz zdarzyło się już grubo ponad 48h.

          1. Epipodiusz

            @Probabilistyk

            oftop to offtop.
            Ja Ją miałem okazję poznać i trochę pogadać lat temu parenaście i smutek teraz troszkę bo fajna była.

            PACZKOMATY.
            Pamiętaj ( TIP może się innym przydać ) w paczkomaty InPost można otworzyć zdalnie jeśli akurat coś na terminalu nie działa i otworzyć sobie nie życzy.
            Wymaga to czasem trochę gimnastyki coby obsługe na infolini do tego namówić ale tak zrobić można.

          1. aihS Webmajster

            @Private_dzban

            Tak naprawdę rozchodzi się o sprzęt. Nie jest to kwestia jedynie czystego DPSu, ale na wyższych poziomach raczej potrzeba już solidnego buildu ze sprzętem, który z tym współpracuje i chociaż nie zwiększa niby DPSu to jednak powstają synergie itp. Przechodzenie na kolejne udręki to już żmudny proces min-maxingu. Temat rzeka.

            TL;DR jeżeli nie ogarniasz U3 tzn, że nie wydropiłeś na U2 tego co trzeba 😉 (ogromne uproszczenie, ale do tego się sprowadza)

            1. Private_dzban

              @aihS

              Coś podobnego przeszło mi przez myśl. Najsmutniejsze jest to, że czytanie o Krzyżowcu, jego buildach, % obrażeń od żywiołów itp. przypomina mi czytanie niebezpeicznik.pl. Niby wszystko kumam, ale jak przychodzi co do czego, to ogarnąć sens ciężko. No nic pozostaje zmuszenie się do przebijania się przez kompedia oraz grind. Dobrze, że to mocna strona gry i lvl szybko idzie. Nie wiem co wyczarowali w tym nowym paczu, ale w niecałe 2 godziny zrobiłem 3,5 lvl, więc nudy nie ma 🙂 Na razię fapuję jak walnę 10kk dmg z kryta 😀

              1. teekay

                @Private_dzban

                To mała podpowiedź ode mnie: graj puby. Nawet na U6. Jeżeli nie będziesz ginął na każdej elitce to będzie ok. I tak wszyscy teraz biegają demon huntardami (;p) i dosłownie potworki spływają w sekundy. Szybszy exp i więcej złota do rollowania statystyk w przedmiotach u wieszczki = profit. Polecam, Piotr Fronczewski.

              2. aihS Webmajster

                @Private_dzban

                Na ślepo to niewiele jestem w stanie odpowiedzieć, linkuj profil najlepiej.

                Tu masz mojego krzysia, U4/5 solo, ale nie jestem zadowolony bo ten build nie rokuje na przyszłość. Wybrałeś sobie, zresztą jak ja, najsłabszego/najtrudniejszego bohatera. Tzn istnieją super buildy, ale wymagają bardzo specyficznych przedmiotów legendarnych by działać.

              3. Private_dzban

                @aihS

                A oto mój paczłork. Nie ukrywam, że do tej pory człowiek szedł jak burza, więc nie przejmował się tym co zbiera i ubiera, a zwracał uwagę tylko na wygląd + znianę w statystykach po zmianie itemu :P, więc się nie śmiej :D. A Krzyżowczynię (?) wiziąłem, bo mam słabość do Paladynów z D2, no i fajnie wygląda…

              4. aihS Webmajster

                @Private_dzban

                Tak jak już pisałem diagnoza jest jedna – jeszcze nie czas na U3 – zresztą wątpię żeby tak naprawdę łatwo ci szło na U2. Łatwo w kategoriach D3 tzn, że wchodzisz i robisz jesień z dupy elitom w 5 sekund. Jeżeli macasz elitki długo to jesteś na właściwym poziomie. 3 z 4 pasywów masz defensywne, to łatwo ci czy jednak nie? 🙂 Poza tym widać, że póki co nosisz to co wypadło, a nie jakieś wyselekcjonowane rzeczy. Skille się nie uzupełniają, ale luz, tego wszystkiego człowiek z czasem uczy się sam. Można też odwiedzać forum D3 (angielskie nie polskie), śledzić dział Krzyżowców i podpatrywać buildy innych.

              5. aihS Webmajster

                @Private_dzban

                Tak naprawdę to potrzebujesz ze 100h czystej gry, najlepiej nie solo lub dużo szczęścia żeby mieć szansę wydropić przedmioty, na których możesz oprzeć jakiś tam build. Na przykładzie mojego krzyżowca, co przesądza o tym że działa?

                1. pasek – kara ma wszystkie runy, to ważne bo zapewnia jakiś tam dps (18kk na crit, z crit chance około 75%) w momencie braku “many” oraz boost 15% do bloku
                2. blok, cała moja defensywa i leczenie opiera się o blok
                3. tarcza i set Rolanda, boost do Pchnięcia Tarczą (łącznie +111%) oraz redukcja kosztu o 50%
                4. spodnie, Głębinowce +82% dmg do wszystkich podstawowych ataków (stąd te chore krytyki po 18kk z Kary)
                5. +54% do ognistych obrażeń, mnożnik do Kary i Pchnięcia Tarczą (tylko tym zadaję dmg i w obu mam runy ogniste wybrane)
                6. Blask Tarczy bo crowd control oślepieniem oraz +20% dmg, pokrywa się z pasywem (Strzelista Tarcza) branym głównie do Pchnięcia Tarczą i Kary
                7. Wybraniec Akarata, w moim przypadku to głównie “Oh shit button” ale również spory boost dmg
                8. Konna Szarża by unikać okrążenia, taktyczny odwrót by kontrolować walkę
                9. Kanon Odwagi głównie dla efektu runy – redukcja kosztu skilli 50%

                Po spaleniu Akarata i Kanonu przez około 15 sekund mój dmg wygląda tak: 70kk, 70kk, 70kk, 70kk, 70kk… area of damage nie single target, więc tak, da się paczkę elit ściągnąć w 5 sekund 🙂

                Jak widzisz mało tu przypadku. Trzeba próbować żeby każdy wybór przedmiotu/umiejętności miał sens i najlepiej więcej niż jedną synergię z resztą. Mam nadzieję, że przedstawienie sposobu myślenia, który stoi za tworzeniem buildu da ci więcej niż podyktowanie gotowca.

  2. Tasioros

    Co jest grane? Ostatnio miałem okazję pograć i skończyć Call of Duty: Black Ops Jeden. I muszę przyznać, że naprawdę świetnie się bawiłem. Gra idealnie wpasowała się w brak czasu na granie i chęć rozluźnienia się wieczorem w prosty sposób. Wiedziałem z czym mam do czynienia, więc wszelkie skrypty czy korytarzowe levele mi nie przeszkadzały – nie szukałem skomplikowanego tytułu z otwartym światem. Poza tym gra jest bardzo dobra. Natężenie akcji momentami niesamowite, miejscówki ciekawe, skrypty dopracowane i efektowne, muzyka i udźwiękowienie na najwyższym poziomie. Nawet grafika moim zdaniem robi niezłe wrażenie (o ile zbytnio nie przystawiamy twarzy do pobliskich tekstur – i tak nie ma na to czasu). I do tego ciekawa, nieźle zrealizowana fabuła! A to już nie w kij dmuchał w grze FPS. A fragment na rzece Mekong przy wtórze utworu “Sympathy for The Devil” The Rolling Stones był wręcz wyśmienity. Ta gra pokazała mi, że Treyarch w tworzeniu efekciarskich, ciekawych, interaktywnych filmów do ogrania, swego czasu nie miał sobie równych. Zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony.

      1. Tasioros

        @Beti

        Heh, spoko, ale:
        – nie grywam w multi
        – nie moje konto
        – lada dzień (prawdopodobnie) żegnam się z graniem
        A do tego śniłaś mi się (choć pewnie na ulicy bym Cię teraz nie poznał), była też ma żona, Projan, Yerzu, Nitek i jacyś ludzie z Gikza. Niby mała imprezka, ale nic nie było pite, a ty siedziałaś trochę taka, jakbyś nikogo nie lubiła. Ale później już zagadywałaś.

        1. Beti

          @Tasioros

          hahaha może to przez tematy ślubno-burdelowo-wirusowo-hejtowo-mówiędoksiężycaponiemiecku? 😀

          Yerzu coś tam mówił o wspólnym piciu, więc póki możesz, zagadaj do niego co i jak i pijemy 😉

          Szkoda, bo granie w multi to największa zabawa. Tym bardziej jak odblokujesz Nazi Zombi, w którym największy postrach sieją piorunujące PSY 🙂

              1. Beti

                @furry

                Przykro mi, że macie takie problemy w małżeństwach. Dla mnie (i osób z mojego otoczenia) to abstrakcja. Skoro dla mnie nic się nie zmienia, a dla was tak, to najlepiej mnie hejtować 🙂
                No ok.. zmienia się – więcej odpowiedzialności za potomka i ciepło ogniska domowego. Jeżeli to znaczy, że nie można wyjść na piwo ze znajomymi. .to sorry 😉

              2. Revant

                @mokraTrawa

                Nie, postawiłem maladictowi za radę 😛 a w sobotę byłem trzeźwy aż do końca – w sumie fajnie widzieć choć jeden raz, jak wszyscy ci składają coraz więcej życzeń wraz ze wzrostem ilości wódki na stole xD

                Wyjaśnienie – piliśmy z małżonką tylko winko, aby pamiętać ten dzień i te wszystkie wyznania/gratulacje/rady życiowe wujków po litrze czystej 😉

  3. slowman

    Do mnie do miasta ma ponoć 500 Krakusów zawitać 29 października. Podobno ma to być mecz przyjaźni. Ja myślę, że to całkiem rozsądne biorąc pod uwagę, że i Cracovia, i Ostrovia (poza tym, że mają jakieś francuskie nazwy) mają koszulki w czerwono-białe pasy, więc pewnie by w przeciwnym wypadku powstało nie małe zamieszanie i nie byłoby wiadomo gdzie celować maczetą (i przed kim bronić się tarczą, no i gdzie ustawić pikinierów i łuczników).

  4. maladict

    To uczucie gdy…
    okazuje się, że twój komputer jest za słaby by płynnie pociągnąć grę strategiczną. 🙁
    Poważnie. Próbowałem wczoraj odpalić na moim laptopie Age of Wonders III i gra tnie się gorzej niż emo przy Joy Division.
    Czekam aż mi pecet wróci z naprawy, ale I have a bad feeling about this.
    #smuteczkinadrzeczką

  5. idomes

    W weekend grany był ostatni Tomb Raider, wciągnęło mnie nie powiem, Lara udręczona, różne emocjonalne odgłosy wydaje, ciężkie chwile przeżywa, ja się bawię całkiem dobrze, wtem zza ściany słyszę głos żony: “ty grasz czy porno oglądasz?”.
    Napocząłem też Bastion, cały weekend zły na siebie chodziłem, że zmarnowałem dobre 20h na Torchlight (bo mi się h’n’s zachciało), mając pod nosem taką perełkę.

Powrót do artykułu