Co jest grane – Juri, rozwoziciel drewna

Nitek dnia 2 czerwca, 2014 o 8:57    51 

Niby nie bierze się drewna do lasu, a jednak Juri dzielnie poprzez błotniste knieje napiera w swoim wozie technologicznej myśli socjalistycznej.

Chodzi oczywiście o Spintires. Pogrywam ostro w betę, a sama rozgrywka to dla mnie istne K2. Prawie rogalik samochodowy i zabawa jest iście przednia. Całkiem dziwna sprawa jak na grę w którym naszym celem jest wożenie drewienka z punktu A do punktu B. Wielkie mapy, tona błota, wybornie zrealizowana woda i ciągłe ryzyko na każdym zakręcie. Jak Bozia da, pokażę Wam dziś. Albo jutro. Premiera za dwa tygodnie, cena poniżej 70 PLN, jest podnieta. Juri walczy. Może nie potrzebnie mówię, bo spoileruję co będzie. Huhuho.

SpinTires 2014-05-31 01-23-46-851

Liżąc Patrz Psy, dotarłem w bólach do ostatniej misji. Nie wiem czy będzie chciało mi się temat rozwijać jeszcze, ale grze należy pokazać wała i do niej nie siadać. Już nie chodzi o babole techniczne, znikające/pojawiające się pojazdy na naszych oczach, ale także przeciwnicy robią to samo. Sam wątek główny jest cienki jak dupa węża, bohaterowie nieciekawi, a fabuła rozlazła jak wątki z Klanu. Do tego zero losowości podstawianych NPC, którzy robią te same czynności, w tych samych miejscach, nierzadko zdublowani (owocouje to lagiem wypowiadanych identycznych kwestii między głośnikami, co męczy) i nie zważający na brak samochodu, który stał tam przed chwilą przez co wyglądają komicznie opierając się o powietrze. Jeśli masterowałem, mimo swej nijakości ostatnie Assassiny, a w W_D omijam wątki boczne szerokim łukiem – to nie przypadek. Zimna ryba w pysk.

Wieńcząc notkę, rozpoczynając poniedziałek, przypominam o deserowym dniu z wyzwaniem, co to Wolfenstein The New Order można ogarnąć. Dzień dziecka padł na Chorzowskie ZOO, które unaoczniło dziewne zachowanie ludzi stojących w przesadnie długiej kolejce. Jak się okazało, była do jednej kasy, podczas gry pozostałe cztery były puste. Oflankowałem towarzystwo, w pięć minut ogarnąłem bilety, a potem zasiałem trochę chaosu tłumowi, mówiąc randomowym człeniom, że ta kolejka to pic na wodę, można bokiem. Działo się. Wesołe miasteczko za to przeżywało oblężenie niczym w Total War.

Poniedziałek. 2 czerwca, wszystkiego najlepszego Bosman! Kariery międzynarodowej!

1

Dodaj komentarz



51 myśli nt. „Co jest grane – Juri, rozwoziciel drewna

  1. Tasioros

    A ja jestem kolesiem, który jeszcze do soboty używał Windows XP. Tak, tak. Do końca maja 2014 roku. Ale W7 już niemal ogarnięty, pozostało parę pomniejszych problemów do rozwiązania i będzie cacy. Co za tym idzie, na weekend nic nie było grane :/ Z tej okazji pytanie takie mam: jeśli nie używam Internet Explorer, to czy mimo wszystko powinienem zainstalować wszystkie jego aktualizacje? Jest powiązany z jakimiś ważnymi funkcjami windy?

    1. Goblin_Wizard

      @Tasioros

      Przede wszystkim zmień domyślna przeglądarkę na jakąkolwiek inną, żeby Ci strony i programy nie odpalały IE z automatu. Co do poprawek to nie ma znaczenia ile ich zainstalujesz – i tak napcha Ci się masa gówna jeśli będziesz używał IE. Ja mam zainstalowane wszystkie poprawki, a i tak uruchomienie IE traktuje jak chodzenie po polu minowym (może gdybym tych poprawek nie miał byłoby jeszcze gorzej). Niezależnie od tego jak bardzo będziesz uważał i jak dobrze będziesz miał zabezpieczonego kompa i tak wcześniej czy później coś złapiesz. Może to być tylko durne przekierowanie na stronę z reklamami, ale może być i coś gorszego.

      1. Tasioros

        @lehusan

        and Goblin_Wizard
        Jak napisałem nie używam IE i nie będę a funkcję już wyłączyłem. Chodzi mi tylko o te aktualizacje – czy skoro IE odesłałem w diabły, to mogę je ukryć i mieć je w pupce, czy jednak należałoby je zainstalować, bo mają wpływ na coś jeszcze oprócz IE?

          1. Tasioros

            @projan

            No to zainstaluję wszystkie jak leci. Bo ja tak mam, że po co mi instalować wszystkie, jak mogę wybrać tylko te najważniejsze i nie zaśmiecać systemu. I niepotrzebnie kombinuję. Tym bardziej, że trochę się aktualizacji nazbierało (coś ponad stówę) i nie da się z automatu wszystkich naraz.

  2. slowman

    A to nie była przypadkiem jedna kolejka do czterech kas? Swoją drogę lubię tego typu kolejki – nigdy nie czułem się mniej sprawiedliwie potraktowany przez wszechświat niż, kiedy moja kolejka do kasy na dworcu malała o jedną osobę w czasie, gdy ta obok zmalała o 4 osoby.

    1. Nitek Autor tekstu De Kuń

      @Λ ᶙ † ᶙ м ɳ Ш וּ ɳD

      Prawie samochodowy rogal. Co najzabawniejsze, po tym jak już wywrócisz się autem, albo porwie takiego gazika nurt rzeki, te wszystkie wyżłobione ślady tam zostają. Przez co jak ciężarówą wygrzebiesz kołami dziurę 2m wgłąb ziemi, zapomnij, że tamtędy przejedziesz. A tam całe podłoże jest podatne na nasze wozidła. Całe otoczenie wręcz, bo małe drzewka można zderzakiem przesadzić jak przeszkadzają.

      1. Λ ᶙ † ᶙ м ɳ Ш וּ ɳD

        @Nitek

        No wiem wiem, nie ma takiego błota w żadnej grze!
        A takie podłoże powinno być w każdej grze, no może nie tak hardcorowe ale podobne, bo że jest świetne to mało powiedziane!

        Wydaje mi się że to jest gra typu “zawsze chętnie wracam” , “by zrobić sobie dobrze w błocie”.

        No bo to taplanie jest fajowe!

    1. Nitek Autor tekstu De Kuń

      @kredens76

      W T F

      tak było, ale tylko gazikiem!

      Nie bez znaczenia w Spintires jest ciężar pojazdów. Pomiędzy sobą, ale też jak przyładujesz drewna (różne wielkości kłód!) tym większe szanse, że gdzieś się zapadniesz. A jak to wszystko zajebiaszczo wygląda! Panie! Co ciekawe, woda reaguje nie tylko na to, że jedziesz, ale na samo obracanie kołami pod nią – wzbudza to fale. Fest.

  3. urt_sth

    Zapomniałem, że to już w czerwcu premiera. pogrywam w demo regularnie i jazda po błocku daje dużo frajdy (aż człowiek chlipie w kąciku, że go nie stać na zakup i serwis przerobionego samuraja).
    Zdradzisz trochę więcej o rozgrywce?

    Co do 1 czerwca to byłem na Brombie w sieci w 6. piętrze i pomimo, iż przekaz adresowany dla dzieci sprawiło mi to przyjemność. Scenografia minimalistyczna, ale dobrze dobrania, tylko bym poprawił mapowanie światłem szczególnie na ruchomych elementach sceny. Generalnie jak ktoś ma dzieci w wieku wczesnoszkolnym z dostępem do nowoczesnych technologii (w sensie nie wyizolowane) to polecam.

    Zakup w przedsprzedaży daje dostęp do bety?

    1. true_mayonez

      @urt_sth

      hehe,jak ktoś chętny to mogę sprzedać 19 letniego forda mavericka, 7 osób, klima. jeździł w lutym ok. teraz stoi, mam inne jeździdło. rdza go żre, dlatego 3tyś chcę (gratis komplet zimowych opon). szczerze to do offroadu taki sobie, ale rekreacyjnie pojeździć po dziurach jest świetny 😀

        1. Nitek Autor tekstu De Kuń

          @Goblin_Wizard

          Tam są fest duże mapki, dużo wozów z wieloma elementami pod modyfikację. Na bank będzie się dało wyciągać kogoś zakopanego na hol or smth. Da się to robić w pojedynkę, pewnie, ale trzeba wozami żonglować.

          Ha, nie spodziewałem się tyle pytań. Cóż. LG na YT już to i teraz zebrać to w całość.

        1. Nitek Autor tekstu De Kuń

          @urt_sth

          Tak. Da się zakopać na tyle, że z załadunkiem lecisz w błoto bokiem. Źle zakręcisz się z przyczepą. przeważy Cię i leżysz. Gazik odkleja się w wodzie niczym moje Uno pod mostem, przez co trzeba uważać w którą rzeczkę wjeżdżasz.
          Cała gleba jest podatna na nasze samochody. To nie jest tak, że wpadniesz tylko i wyłącznie w błoto. Nie. Wystarczy chwile pokręcić kołami w miejscu i już kopiesz sobie grób, w każdym miejscu.
          Sama woda – zajebista. Jak się rozchodzą fale, jak zabarwia się błotem obmytym z kół. I ten zachód słońca kiedy przed Tobą rozpościera się bezdroże upstrzone kałużami wszelkiego typu.

Powrót do artykułu