Co jest grane – Déjà Vu

Nitek dnia 1 grudnia, 2014 o 8:18    157 

Zdobyłem się ostatnio na dwa gramy. Dwa gramy szczerości w poście, który objętościowo zawstydza bosmana. Pomyślałem jednak, że warto by każdy miał pojęcie o tym jak to się dzieje, że gikz działa. I ile kasy ciągnie. Tak, zarobki, taka cebulandia. Co ciekawe, okazuje się, że gro osób nie wiedziało. Teraz wiedzieć będzie. Hajsy z Gikza!

Pierwotnie post znajduje się w tym miejscu. Jest tam też trochę pytań i odpowiedzi dalszych, ale myślę że spokojnie możemy pociągnąć to tutaj. Także ten. AMA. Pisownia zachowana, nie chce mi się tego edytować.

konik

 

Post szczerości o zarobkach, uwaga.

Fajnie wreszcie poczytać jakąś Waszą opinię. Kilka opinii, bo na co dzień to albo się lejecie, bo ktoś napisał pedał, albo na bezsensowną przemoc, tak lubianą przez Wszystkich. Tak, wiem.

Chciałbym jednak rozwiać pewne niezadane domysły, zadać kłam mitom o hajsach z tuby czy samego gikz. Po kolei.
Mówiłem o tym na twitchu. O wielu rzeczach mówię na twitchu, z Wami, żywymi ludźmi na czacie, nie plastikowym oczkiem kamery. Wypływa wiele wątków i zawsze zabawa jest przednia i umila smutne jak pipa tułaczki po zbyt rozległych terenach gry (wstaw se tytuł). Do tego mogę pokazać, że coś jest chujowe jakie jest, nie na zasadzie, napiszę Wam. Nie. Żywe jak robaki na przynete popsute gry z najwyższych półek. To dla mnie ważne, by siać nowinę, by nikt się nie naciął, mimo że sam jestem narwany jak stado sucharów na wszelkie premiery. Z gikzem, bez gikza, zawsze wszystko day 1. No i interakcja, dobry klimat na czacie, dobra zabawa. Twitch. Dobra sprawa.

Hajsy z twitcha? Plażo, proszę. Żeby mieć grosz ze streamu konieczne jest mieć ŚREDNIO 500 osób na strumykach. Dopiero wtedy wszech korpo Twitch rozpatruje pozytywnie wnioski o partnerstwo i dopiero wtedy można mieć subskrypcje użytkowników na kanałe (4.99$msc dla usera, dla streamera nie wiem ile) i psie groszówki za reklamy przed streami, którymi ja dostaję w pysk wchodząc na swoje. Nawet ja.

YouTube daje około 4zł za tysiąc obejrzeń filmiku. Tysiąc. To za setkę jest mniej więcej 40groszy. Wypłaty zaczynają się od uzbieranych 300 sztukach polskiego hajsu. Dość powiedzieć, że za moją działalność od tych 2 i pół roku, od pierwszego Nitek i Witek, gadka z nawijką, uzbierałem niecałe 80zł. Same hajsiwo kapie co dwa miesiące i równie dobrze mogą taką wypłatę wstrzymać, więc to ostry grind po krawędzi. Nigdy nie wiadomo. To stawka polska, wiadomo że jak działasz po angielsku i łapiesz widzów zagranicznych, stawki się zmieniają, bo tam inaczej płacą. Dlatego Wardego za psie jaja pająka nurza się w hajsie, bo chwycił mocno zagranicę i bez wiedzy szczegółowej, nigdy nikt zysku się nie naliczy. To nie tak, że wszyscy mają liczone inaczej, nie. To obowiązuje wszystkich. Dlatego dzieli się lajwy, dlatego pojedyncze osoby wręcz spamują filmikami. A jeszcze weź traf na kogoś. Od dłuższego czasu YT nie pozycjonuje filmików per widzów tylko per czas obejrzenia. Dlatego tak ważne jest oglądac ulubione osoby jak najdłużej. By macki rozwijały swój zasięg. Nie, zbitego na tubie hajsu nigdy nie widziałem. Coś tam w panelu jest napisane.

Reflinki z Ceneo//G2A. Niby jestem w obu, pod filmikami wklejam tylko te z Ceneo. Jeden klik w reflink odkłada jakieś 0.20gr. IIm dalej w ten reflink się ktoś wklikuje, sprawdza oferty, tym kabza wurtualna teoretycznie puchnie. Nie uczyłem się na pamięć jak to wygląda. Jakoś się to tam liczy. Nie robiłem tego bardzo długo, więc może teraz, jeśli łapie się w progi wypłacalności, kupiłbym se najwyżej trampki sklejane przez chińskie dzieci. G2A to jakieś gówno, którego nie bardzo chce mi się eksploatować. Brzmi jak Amber Gold, szkoda mi na to czasu.

Od roku nie gram. Recki piszę z trailerów i patrząc jak ktoś gra

Od roku nie gram. Recki piszę z trailerów i patrząc jak ktoś gra

Wreszcie gikz. Przychód zawsze ujemny. Większe gierki kupuję za swoje, mniejsze i ostatnio parę tych większych dostaje, faktycznie. To zależy od wydawnictwa i ichniejszego piijaru z którym jest różnie. Gikz nie jest rozprzestrzeniony, nie szerował się przez politykę anty socjal użytkowników, ja nigdy nie naciskałem. Zajebałem ten aspekt, dlatego w tym ciągle potrzebuję Waszej pomocy. Szerowanie gdzie się da, linkowanie gdzie popadnie, bo każdy jeden person jest warty i nowego spojrzenia na poruszane tematy i zasuwając korpogadką, jest statystyką dla osób dla których się ona liczy, bo to oczywiste, że ktoś czasem o nią prosi (min. 20tyś UU miesięcznie obecnie z wahnięciami w Mocy). W takich kontaktach warto mieć długiego e-penisa, a przez zminimalizowany zasięg trochę gikz jest w dupie.
Reklam nie ma, ostatnio Codenica.pl kopsnęła dwie giierki (WINCYJ!) w zamian za aktywny link (klikać kurna!). Hajsy za recenzje – mit. Zimne za luźne gadki – mit. Zawsze jest po plecach.
Dotacje, pewnie jesteście ciekawi. Zdarzają się. Nie upominam się, bo i tak baner Was gwałci gdzie popadnie. Czasem ogarnę zimne, czasem ogarnę cztery. Czasem nic nie ogarnę, a to nawet jak nie na zimne, tak są inne osoby do uspokojenia.

Mefistoteles, Bea.

Konszachty. Bądźcie jej bardziej wdzięczni niż papieżowi, że mogę robić to co robić uwielbiam, w takim systemie jaki mam. A jaki jest? Oh, to proste. 6 pobudka, codziennie, czasem gram z rana, czasem coś nagrywam (Nagłówki, luźne), przez braki edytowania filmików coś jestem w stanie zrobić. Praca, bo wiecie, ja pracuję na pełny etat. Nie wiem czy pisałem to czy nie, to by się nadawało w ogóle na vlog, haha, ale nie chcecie. Gdzieś tam jest przedszkole, odbieranie z przedszkola, wieczór to negocjacje czy mogę czy nie mogę streamować/grać/nagrywać, często Mefisto zostawia mnie samego w domu, żebym mógł coś porobić. No i powiedzmy, że ostatnio standardowy dzień ze streamem. 22 zaczynam, planowo do 0:30, przeciąga się do 1:00. O 6:00 pobudka, granie,praca, rzeczy, stream. Jestem człowiekiem niiewygórowanych potrzeb, newrd do szpiku kości, a że te mam wielkie, żywiące się światłem monitora to jakoś daje radę. No, ale wiecie. Tak serio to nie tylko mi się coś należy za to, że tutaj tyle siedzę. Taka sama, jak nie większa zasługa tego mojej uber tolerancyjnej Żony, na dobre i złe momenty z tym wszystkim. A tak, takie też są. Dlatego te dotacje, choć o nich nie wspominam jak menele o piątalu pod lidlem, co chwilę, są ważne. Żeby była marchewka, dragi pobudzjące do działania. Bo gry, wiecie, i tak kupuję day 0. Jestem dobrym konsumpcjonistą czy innym człowiekiem określanym przez słowa, których nie rozumiem. Nałogowym graczem od piątego roku życia.
I tak, chciałbym robić tylko to. Tylko grać i pisać dla Was, mieć hajsy i napierdalać w giereczki, kto by nie chciał. I szukam drogi, eksperymentuje ze wszystkimi środkami przekazu i tak jak na gikzie Nagłówki nie weszły, tak na YT odbiór jest inny. Tak samo jak streamów. Dlatego dryfuje uderzając o kilka brzegów, by dalej walczyć i spełnić swoje marzenie.

Mieć hajs z napierdalania i pisania o giereczkach. Samemu sobie, nie bycia anonimem w szarym korpo.

I tyle. Chyba, nie wiem. Jak macie jakieś pytania – dajecie. Czemu ja kurde nie zrobiłem vloga. Ah, bo się wzruszyłem, weee.

A generalnie to chodzi mi o to, że nie dam rady zadowolić wszystkich przy obecnym stanie rzeczy. Po prostu się nie da, bo ciągle muszę między czymś wybierać. No i wiecie, ostatnio poza regularnymi notkami od bosa i owcy (i randomowo gikzów ofc!) i backstagem z ajsem, robię to wszystko sam.

Spoiler! Pokaż

Na koniec, Vlog z UK, epilog. Nie weszło w tamte DWADZIEŚCIA minut, więc musiałem dogadać, huehue.

Obrazek tytułowy to oczywiście przech trąbka skecz Monty Pythonów. Niestety polskie internety nie mają odpowiedniej wersji.

Dodaj komentarz



157 myśli nt. „Co jest grane – Déjà Vu

  1. shani

    Dzie-ku-je-my! Za wszystko, i pamietaj, jestesmy z Toba 🙂
    Wszyscy Ci, ktorzy sa tutaj od dawna wydaje mi sie, ze zzyli sie z gikzem i beda starali sie pomoc jak tylko sie da. Wiem, ze jest to na zasadzie: to tylko internet, mozesz opuscic to miejsce kiedy chcesz i bez pozegnania, ale po tak dlugim czasie na pewno zostawic to miejsce bez zadnego slowa byloby ciezko. Dlatego tu siedzimy. Acha, codenice.pl mam otwarta w zakladce zaraz za gikzem i codziennie klikam. tylko jak cos, to poinformuj mnie kiedy przestac jakby cos bylo nie tak 😉
    ——————————————
    Chcialem jeszcze pozdrowic i przeprosic moja ekipe z L2, tak naprawde to nie ma znaczenia, ze nie pozegnalem, ze sie nie odzywam sie juz prawie 5 lat, ja do Was kiedys wroce… jak dowiem sie w co teraz gracie ;P

  2. iHS

    Jak byłem szkrabem, wydawałem co miesiąc ileśtamzeta na prasę grową – teraz właściwie przeniosłem się z już nieco gmnazjalnego CDA całościowo na gikza, bardzo podoba mi się styl strony, bardzo podoba mi się to, że, Koniu, potrafisz równocześnie grać i mówić – wydaje mi się, że każdy kto tak samo jak ja korzysta z gikza, powinien dla cichości serca i sumienia zrobić sobie stałe zlecenie na koncie, coby Koń miał zimne jak się zgrzeje. Bo z dotacjami jest tak, że raz się pamięta, raz nie, płynę bo chcę, płyę bo życie jest złe – a zlecenie stałe, co miesiąc – gaz, prąd, gikz. Godspeed.

    1. Nitek Autor tekstu De Kuń

      @shani

      E, nie, to mam napisane ina…

      Wynikło to z utyskiwania w wątku naznaczonym w notce, odnośnie Nagłówków. Że robię streamy, vlogi i kręcę dużo jutubów ostatnio. Fakt niezaprzeczalny, ale ze swoim wytłumaczeniem, które właśnie ogarnęliście.
      No i od jakiegoś czasu dobiegły mnie różne słuchy, przecinane falą zdziwienia, że jak to? nie pracuje na gikzie?!!?! To się wziąłem i napisałem.

      1. bosman_plama

        @Nitek

        Załóż fundację i ściągaj szmal z Brukseli na: “Innowacyjne technologie przetwarzania informacji, z szczególnym uwzględnieniem innowacyjności stylistycznej” oraz “innowacyjne podejście do aktywizacji społecznej i problemów niedostosowania społecznego, poprzez opracowanie technik aktywizacji społecznej nerdów”, tudzież: “GIKZ.pl – program pilotażowy wprowadzania obywateli 40+ w obywatelskie społeczeństwo informacyjne”.

        Trochę sobie jaja robię, ale nie bardzo wiem jak gikz.pl miałby na siebie zarabiać w inny sposób.

        1. Nitek Autor tekstu De Kuń

          @bosman_plama

          Jeszcze tam dojdę. Uznałem, że powyższe fakty są nie dość, że interesujące z punktu widzenia osób aaaaaa, nakurwiam jutuby!!!@!23123!!, ale też ciekawe, bo obviously mało kto wiedział te rzeczy, te bardziej personalne.

          Also WINCYJ HAJSU, kurwa.

          Zagoniłem się sam trochę i przyhamowałem. To znowu rychło wzbudzić by mogło jakieś dziwne domysły. A tymczasem wsiąknąlem se w GTA V i nakurwiam szlaczki w COD AW. Bez spiny, prawie jak kiedyś. Prawie, bo na gikza trzeba tematy wywieszać regularnie, nie?
          Ktoś ostatnio na streamie napisał, że jest tu biednie.

          1. bosman_plama

            @Nitek

            Swego czasu było więcej niusów. Ale może warto zaznaczać, że gikz nie jest kolejną profestroną o grach ale blogiem? I w takiej sytuacji pod względem zawartości wcale nie jest biedny. Jasne, taki antyweb (na przykład) ma więcej notek (ale nie jakoś dramatycznie więcej) ale antyweb (czy pająka) robi sztab ludzi, to raz, a dwa – żeby napisać, że ukazał się nowy telefon trzeba o tym przeczytać, żeby napisać reckę nowej gry trzeba tę grę przejść chociaż raz.

            1. Nitek Autor tekstu De Kuń

              @bosman_plama

              “lubimy jak patrzysz na ten blog, kurwa”

              Tak, sztab ludzi za pieniądze. Obu rzeczy nie ma.
              Można to też wypośrodkować i albo newsy wyjebać, bo i tak są względnie mało używane przez community (to nie jest zarzut czy coś) i albo kompilować linki na koniec dnia, albo olać temat wcale. Nie powiem, że się nie zastanawiałem.

              Bo gdyby każdy tak czy to newsował, czy rzucał drobne, zrobiłaby się górka i byłaby eloszka.

              Nie jestem typowym przepisywaczem treści internetowych, mam na to wręcz wyjebane, ale fakt, lubię używać n2.0 jak twittera. 140 znaków, link, nara. A i tak dyskusje tam idą jak marsze równości (dobrze napisałem?)
              A, tak. w portalach za przepisanie treści są jakieś tam stawki. Od newsa. Serio.

            2. aihS Webmajster

              @bosman_plama

              W tej kwestii jestem raczej w mniejszości, ale mnie niusy nie kręcą, a już na pewno nie to co w polskiej branży dziennikarskiej uchodzi na niusy czyli copypasty wszelakie. Jeżeli nius nie zawiera opinii autora to mogłoby go równie dobrze nie być. Dlatego Końskie eksperymenta jak jutubowe Nagłówki trafiają do mnie bo zawierają opinię.

              Jeżeli w gikzowej “załodze” jest ktoś kto zawsze chce zniknięcia news 2.0 to jestem ja. #komingałt #n20twojwrog

              1. bosman_plama

                @aihS

                Ja cenię niusy właśnie za to “tłitterowanie”. To co mnie niemożebnie wkurza czasem na “pokrewnych serwisach”, to fakt, że klikam w jakąś wiadomość na głównej stronie i dostaję trzy literki tekstu o tym, że gdzieś jakiś facet zrobił coś. Na gikz mam jasny podział – idą teksty główne środkiem i króciaki na boku.

                I ja nie oczekuję, że niusy będą się ukazywać co kwadrans donosząc absolutnie o wszystkim. Tyle, że zdaję sobie sprawę, iż to postawa “starego zombie z gikza” – tzn. do n2.0 trafiają nie wszystkie wieści ze świata, ale tylko, które mają szansę zainteresować tubylców. A takie niusowanie pewnie nowych nie przyciągnie.

              1. Nitek Autor tekstu De Kuń

                @shani

                Te, nie uderzałem w stół ;D
                just sayin

                zbyt duże ilości offtopu, odstraszają nowych. to takie wejście na imprezę gdzie wszyscy się znają i trzeba się odezwać. I ni odzywa się nikt. Zawsze tak to postrzegałem. wiem, że klimat, ale wiem też, że mocna bariera.

              2. furry

                @Nitek

                Ale wiesz, może ktoś ma córkę siostry żony brata szwagra, która wie o co kaman w dotacjach z Unji? Bo ja uczciwie mówię, że nie wiem, na razie w firmie taka sytuacja, że jakiś projekt każą jaśniepaństwo poprawiać, bo na płycie był plik xml, a miały być xml i pdf… :-/

                BTW. Jaki masz stosunek, do WOŚP? Bo z tego co znajomi sądzą, to albo święty, albo złodziej gorszy od Tuska. Może by się zgrać i puścić aukcje wspólnie, pod szyldem gikz.pl? A Jaworzno zostało Slayerowem chyba przez Owsiaka właśnie?

                Będę się wystawiał jakby co, tegoroczna strona http://wosp.allegro.pl jeszcze nie działa, ale można zacząć myśleć. Może być to jakaś promocja, w zeszłym roku kojarzę że była akcja z http://katedra.nast.pl dzięki czemu usłyszałem o stronie i czasem, choć nieregularnie tam zaglądam.

              3. Nitek Autor tekstu De Kuń

                @furry

                Też nie pamiętam. Musiało być bardzo ważne.
                Nie wiem czemu też pomyślałem o majtach = jest popyt.

                Trochę też innymi kategoriami myślałem kiedyś. Ogólnie. I miałem inne wrażenie co do pewnych kwestii, ale tylko krowa nie zmienia poglądów (Wasteland 2, cześć)

              1. Geralt_Bialy_Wilk

                @Beti

                Anegdotka:
                Lokalny klub fantastyki w moim rodzinnym mieście ma forum. No i ja obmyślając wspaniały plan po nocach, w przypływie weny gimbazjalnej, napisałem temat o propagowaniu klubu, hobby, etc. Burza mózgów. Problem w tym, że temat w przypływie tej nocnej weny zatytułowałem “fantastyczne rozdziewiczanie”. Efekt – ma więcej wejść niż całe forum razem wzięte, w tym stanowi ok 99% naszych wejść z googla xD

  3. pan-hydraulik

    Heh te negocjacje z żoną, jak ja Cię rozumiem …
    Z braku czasu za dnia rzadko mam okazję przeczytać 1 artykuł z gikza od dechy do dechy (+ komcie) i różne reflinki mogą mi umknąć, to też proponuje zrób stronę z wszystkimi reflinkami. Napisze se jakiegoś bota co mi będzie randomowo crawlował kilka razy dziennie

  4. maladict

    Czuję się w obowiązku dodać kilka słów od siebie.
    Po pierwsze primo: Kudosy dla Nitka, że w ciężkich chwilach (#gimbyniepamiętajo) wziął na swe barki/grzbiet orkę na gikzowym ugorze. Bez niego nie było nas tu tutaj. Wielki szacun dla Bei za wyrozumiałość i wytrwałość. Ale jak to mówią ‘ Behind every successful man is an exhausted women’ (mowią również, że ‘ Behind every exhausted women is a successful man’ ale to temat na inną opowieść). Gdyby nie była żoną szefa to pewnie bym się zakochał.
    Po drugie primo: Jeżeli chcemy więcej userów, lajków i komci to trzeba dać ludowi czego lud zapragnie. Oczywiście kreowanie popytu na rzeczy o których lud nie ma jeszcze pojęcia, że je chce jest ogólnie przyjętą strategią marketingową, którą my gracze znamy bardzo dobrze. Przy każdej premierze tytułu AAA. Ale pytanie ‘Czego chcą czytelnicy?’ nadal istnieje i jest ważne. Bo np. w komciach pod róznymi artykułami (zwyczajowo nie podaję przykładów) pojawiały się głosy, że gikz powinien skupić się na grach i tematyce okołogrowej. I to jest OK, ale jak w tym się mieści powiedzmy ‘Melodia Dnia’? Bo, przyznam, ostatnio nieco odpuściłem temat, ale (zwłaszcza po powrocie na WordPressa) nawet nie mam pojęcia czy ktoś to czyta i słucha. Nawet, odcięty od polskich mediów, nie wiem czy jest to ‘coś, czego nie usłyszycie w radiu’ czy ‘soooooo last century’. Wdzięcznym będę na opinie w tych tematach.
    Po trzecie primo: Branża zaczyna rozdawać coroczne nagrody, czas więc pomyśleć o tych najbardziej prestiżowych – Złotych Podkowach. Zacznijcie sobie drodzy moi układać w pamięci listę gier wydanych w 2014 i zastanawiać się, które są warte tego trofeum (bądź odwrotnie, które powinny dostać nie mniej prestiżowego Złotego Wałacha). Jak ktoś chce się podzielić myślą, nich się nie krępuje, a jak ktosiów będzie więcej, to rozwiniemy w osobny temat.

        1. MusialemToPowiedziec

          @maladict

          Cena podstawki w dzień premiery. Zresztą, nie musi być cena – jak zdefiniujemy AAA jako “gry Ubi/Acti/EA/dodaj-innych-wydawców”, a Indie jako “reszta” to też może być.

          Dobrze że Pilary nie wyszły w tym roku, bo Obsik by mogli dostać nagrodę zarówno za grę AAA, jak i za indyka 😛

    1. SamsonJoshua

      @maladict

      Czuję się wywołany do tablicy jako, iż apelowałem, w temacie wiadomo jakim, żeby gikz skupił się na grach i tematyce okołogrowej. Moja definicja tejże “tematyki okołogrowej” jest jednak bardzo szeroka i być może nieco naciągana tzn. rozumiem przez to wszystko co niesie ze sobą, podobnie jak gry, pewien przekaz artystyczny, dlatego też z chęcią zaglądam do melodii dnia, podobnie jak i do tematów o książkach, filmach, serialach czy komiksach.

              1. MusialemToPowiedziec

                @slowman

                Zgłaszasz się na ochotnika na liczenie koło setki komentów * 20 kategori?
                Jak tak, to nie ma problemu.

                No chyba że mamy mieć granicę między publiką i niedostępnymi VIPami Gikza…

                Edit: No chyba że masz jakiś pomysł na automatyczne zliczanie głosów na propozycje taki, żeby było wiadomo, który gikz na co głosował, żebyśmy nie mieli powtórki z zeszłego roku, kiedy nagle kont na gikzie przybyło tylko i wyłącznie by zagłosować (brzmi strasznie, ale tak było…).

  5. /mamrotha

    Kurka. Z całego tekstu zapamiętałem tylko liczby w spoilerze 🙁

    Nitek, powiem Ci tylko jako osoba z branży, że eCPM za YT to ; wszystko zależy od tego, jak gugiel skategoryzuje Twój content (to to akurat oczywiste) oraz cz masz dedykowaną kampanię reklamową. Jako samotny strzelec poza TOP1000 na dedykowaną kampanię raczej nie masz szans. Ale już po affilacji z jakimś MCN’em i owszem (tyle, że wtedy odpalasz procenty od kasiory i trzeba sobie to dokładnie policzyć najpierw).

    Oraz nie umieściłeś tu tabelki z przelewami od społeczności. Nie wierzę, że tylko ja Cię wpisałem na stałe 😉

    Puenta: Czy Twój wpis ma jakiś przekaz? Pdt. płaćcie więcej motyla noga! albo pierd**lę, nie robię! Albo: Jest super, jest super. Bo jakoś tak bez zamknięcia mi się widzi.

    ps.
    Owszem, DZIĘKUJEMY – DZIĘ-KU-JEMY, DZIĘ-KU-JEMY!

    1. Nitek Autor tekstu De Kuń

      @/mamrotha

      Wiedziałem, żeby to wystosować na jakiejś klaczce.

      Nie wiem kto jest kim ze wspierających, to jednak dane osobowe. Regularnych dotek nie ma, a te sporadyczne tylko czasem pozwalają wyzerować stan przy większych premierach. Żeby było coś ponad to – nie.

      Powyższa notka ma na celu WINYCJ HAJSU, kurwa. To przecież jasne 😉
      Generalnie pojaiwły się głosy, że przerzucam się na tuby, streamy i insze, a nie powinienem przestawać pisać, ale żeby naraić hajsy płynące niekoniecznie z Waszej kabzy, muszę wiele srok za ogon trzymać. A, że czasowo wyglądam jak wygladam, co chwilę muszę z czegoś rezygnować by realizować cokolwiek. No i ostatnio chciałem se po prostu pograć, więc se gram i streamuje przy okazji.
      Kampanie można se samemu dedykować, można się hajpić na fejsbukach, ale budżet na gikza to też budżet rodzinny. WINYCJ HAJSU.

      A zamknięcia nie ma, bo się popłakałem i stwierdziłem, że pierdolę, dość tej szczerości.


      WINCYJ HAJSU!

      czemu nie mam takiego z koniem?

  6. MHT

    Chciałem oznajmić że jakimś cudem na ostatnim wspólnym osiągnąłem zaszczytne drugie miejsce zaraz po Beti (która zaczynam podejrzewać jest po prostu botem ) w Quake Live. Zdarzyło mi się to pierwszy raz w życiu i cały weekend siedziałem w sławie i chwale. I ostatni bo potem było standardowo czyli szary koniec w tabeli z wynikami 😛 Beti była tym razem zarażoną w realu ale i tak wytrwała bardzo długo. Mam nadzieję że widzimy się w kolejny piątek 🙂

    No i fejmy dla konia, po wsze czasy, bimbru Ci kiedyś z wiadro przywiozę prawdziwej księżycówki z puszczy, piątka!

    1. Beti

      @MHT

      Ja Ci dam botem!

      Fajnie się z Wami grało chłopaki, mimo że gorączka trawiła i ledwo dyszałam (mówiłam, że będę dawać fory) 😉

      Morfiszon, strasznie fajnie, że z nami zagrałeś w L4D2 i QL, mimo, że wcześniej w to nie grałeś. Finał w L4D2 był mistrzowski w Twoim wykonaniu tym bardziej, że widziałeś mnie TAK 😀 Nie wiem jak gra Ci się ściągnęła, ale nie widząc niektórych istotnych obiektów w grze, wszyscy przeżyliśmy 😀

      Dzbanek, kłamczuch jeden, prał mnie równo 😀

      W takim razie do piątku, bo potem będzie ciężko z czasem u mnie i być może zagram dopiero za rok (w nowym roku znaczy się) 😀

  7. powazny_sam

    W temacie wszystko co miałem do powiedzenia można zobaczyć pod oryginalnym postem.

    Mam nadzieję że mogę tu offtopa zapodać, jak nie to mea culpa z góry.
    Chodzi o polecenie gry na Nintendo Wii (to stare), czy są wśród nas obeznani w tej tematyce?

      1. powazny_sam

        @Nitek

        Chodzi o grę dla syna (11l) . Widziałem gameplaye z Metroid Prime i bardzo mi się podoba, ponadto flaki nie latają ani nic z tych rzeczy, ale z tego co czytam to nie ma lokalnego coopa a takie coś byłoby idealne. Bo te wszystkie cukierkowe mario world itp. to takie se.
        Więc chciałem zapytać czy ktoś może ma jakiś pomysł.

          1. powazny_sam

            @Nitek

            Nie wiem, nie znam, jestem ciemny w tym temacie, dlatego pytam. Mamy jakieś tam sportsy i inne casuale ale nie o tego typu grę chodzi.
            Syn sporo ogarnia, ale chciałbym mieć możliwość zagrania z nim też. Czyli coś w stylu metroida ale z opcją coop by mi się widziało.

    1. Revant

      @powazny_sam

      Posiadam Wii.
      Polecam: ghosbusters (jest coop :D), super mario galaxy, mario karts (uwaga – moja żonka, normalnie spokojna i bacząca na słowa polonistka przy tej grze klnie jak szewc ;)), final fantasy crystal bearers
      Coś dojrzalszego to na pewno bully, ojciec chrzestny, cody, dead rising, resident evil 0 i 1 z gacka.
      Z zeld próbowałem twilight princess, ale jakoś nie jaram się.
      Zacząłem właśnie the last story i wygląda na fajną podróbę finaly fantasy (i bardziej dojrzalszą niż wcześniej wspomniane ff na wii).
      W kolejce mam xenoblades, podobno jest mega, ale nie sprawdzałem.

    1. bosman_plama

      @Nitek

      Nareszcie ktoś napisał PRAWDĘ;).
      A poważniej – z tego, co o grze słyszę i co o grze czytam, to nie jestem zachęcony ani ciut. Tak, wiem, jakimś magicznym sposobem jej grywalność jest fajoska. ALe jak ktoś nie spróbował samej magii, to z recenzji (nie tylko tej) wyczytuje:
      – sterowanie pod pady, więc przy myszce jest prawie tak fajnie jak w Demonich Soulsach
      – innowacyjnie zastosowano rozwiązanie w walce – podchodź wsadem i klikaj do upojenia
      – “rozwój postaci z ME3 jest przy DAI superrozbudowany” (kumpela)
      – duże lokacje służą temu, żeby biegać po nich przez kilkanaście minut w poszukiwaniu fefnastej skóry do zebrania (recenzje) “która to ostatnia skóra ukryta jest w jakimś niedostępnym miejscu, przez co kolejne piętnaście minut spędza się szukając sposobu, żeby do niego się przedostać” (kumpela).

      Argumenty na plus? “Z jakiegoś powodu fajnie się w to gra”.
      No więc u mnie w tym przypadku rozum wygrywa z magią i wszystkie recenzje, jakie dotąd poznałem, do zakupu gry mnie zniechęciły. I dlatego rozumiem, że recenzent, który akurat tej tajemniczej magii nie dostrzegł, ocenił grę nisko.

      1. Nitek Autor tekstu De Kuń

        @bosman_plama

        grałem tyle samo co ostatnio czyli te 8h, więc mam tylko jako takie pojęcie.
        – walka na myszy i klawie śmeirdzi mokrym psem. dopiero na padzie da się to ogarnąć, bo jesteś postacią. analogicznie jak w Diablo. na m i k musisz dochodzić do każdego, a szukanie ścieżek nie istnieje. zaistnieje w patchu.
        – wyparłem me3 z pamięci poza Jessicą, nie wiem co tam było, bo wyjebałem po kilku godzinach grania.
        – jest bardzo dużo zdań typowego MMO, to prawda. te 8h mam na JEDNEJ mapie, bo jestem pojebany i lubię robić wszystko. Mówiłem o tym, że to takie tułaczki po pustych stepach. Ale ładnych.

        Argumentem na plus jest syndrom sztokholmski każący Ci kochać własnego oprawcę, zwłaszcza jak wyłożyłeś na niego pieniądz.

        1. bosman_plama

          @Nitek

          Diabolak Czy na padzie (znaczy konsoli) okazał się być zabawą przednią mojego łykendu (któregoś tam). Ale dopiero jak go kupiłem za osiem dychów. I pewnie bym nawet tych ośmiu dychów nie wykrzesał, gdybyś mi w Kraku ostatnio nie wyśpiewał hymnu: “o rany, chłopie, dopiero na padzie się w tę grę daje grać i – o kurcze – jest fajnie!”.

          Jak DAI spadnie do takiej ceny, to rozważę. Bo na razie wszystko co święte i rozważne mówi mi: “weź zaoszczędź na tej grze i tak masz w co grać”.

      2. aihS Webmajster

        @bosman_plama

        Zgadzam się z minusami i w sumie z oceną końcową co nie zmienia faktu, że przejdę DAI pewnie ze dwa czy trzy razy. Taka to już jest gra, którą się kocha i nienawidzi jednocześnie 🙂 Mogę jej wiele zarzucić i godzinami złorzeczyć twórcom mechaniki walki, ale i tak znów odpalę i wsiąknę. Od paru lat miałem problem ze znalezieniem gry (niebędącej MMO lub innym multi grinderem), której nie porzuciłbym po maksymalnie 20-25 godzinach. Myślałem, że po prostu wyrosłem z długich gier. Otóż nic bardziej mylnego. W DAI mam 50h i czekam tylko aż będę mógł wrócić do domu i znów odpalić konsolę. Taka właśnie jest to gra. 5/10.

        Żeby być fair to w tym roku na 40+ godzin wciągnęło mnie również Divinity Original Sin, ale tak mnie ta gra wymęczyła, że któregoś dnia wyłączyłem i już pewnie więcej nie odpalę.

          1. aihS Webmajster

            @bosman_plama

            Tak, ale platforma nie ma znaczenia oby na padzie. Jak popatrzyłem na strumyku jak koń jakieś tam wygibasy z kamerą robi to zrozumiałem, że przepisali sterowanie z pada na klawiaturę 1:1, a to nie mogło się udać 😉

            Druga sprawa, po 7h gry miałem ochotę płakać i wywalić DAI z dysku. Na szczęście przywaliłem głową w ścianę i zmieniłem nastawienie. To nie jest DAO i trzeba o tym pamiętać. Recenzent gamezilli myli się jednak mówiąc, że walka jest całkowicie bez ładu i składu. Być może gra na zbyt niskim poziomie trudności.

            Trzecia sprawa, walki ze smokami 14/10, a partacze z Bethesdy powinni lizać smocze jajka Bioware.

            Czwarte, nie kupuj. Zrób jak z DA2. Gra jest tak skonstruowana, że można pominąć 90% typowego contentu z mmo i pchać fabułę do przodu co w rezultacie daje około 50h na ukończenie. Tylko, że eksploracja w tej grze jest miła. Dobrze skrojone krajobrazy, fajne miejscówki czasem się stoi i się patrzy. Tak po prostu.

            Piąte, opowiadanie przednie, nie wiem czy nie lepsze od niektórych fragmentów PŚ 🙂

  8. lemon

    Ja jeszcze odnośnie do Nagłówków. Pomysł nie jest zły, ale trzeba odrobinę nad tym popracować. Zamiast “przypadkowego dnia Koń klika na przypadkowe newsy z głównych stron portali” (bo tak to teraz wyglądało), wolałbym, żebyś raz na jakiś czas (tydzień?) wybierał co ciekawsze wieści (i artykuły, jeśli coś wartego uwagi znajdziesz) i opatrywał je nie mniej ciekawym komentarzem.

  9. Private_dzban

    Ten weekend wiele mnie nauczył:
    1. wiem już, że należy wierzyć Probabilistykowi, kiedy ten mówi, że Beti owni w QL, ogólnie to http://www.youtube.com/watch?v=H5mzTWEUcIE (Wham-free)
    2. MHT też wymiata i to jedną ręką. Mówi, że drugą je kanapkę…
    3. znalazłem nową inwektywę: „Ty stimie” jako określenie kogoś/czegoś co się pierdzieli/wolno działa/ogólnie wnerwia. Ja rozumiem wyprzedaż itp., ale żeby L4D2 kupować ponad godzinę i angażować w to drugie konto i gifty?!
    4. dowiedziałem się, że można zmieniać nazwy profili na Steam. Po fakcie, bo założyłem drugie konto…

    No a ogólnie byliśmy wczoraj na koncercie muzyki filmowej, było zajedwabiście. Jak grali OST z Władcy Pierścieni, Karmazynowego przypływu, Incepcji i Gladiatora, to miałem mokro.

    No i nie pozdrawiam gimby z kompleksem małego siusiaka, który w QL czepiał się Beti za to, że zbierał od niej manto (jak my wszyscy). Życzę mu częstych awarii w dostawach prądu..

    PS. Jest zimno jak diabli, wziąłem urlop, nigdzie nie wychodzę i obijam się. Notka ogarnięta, będę wspierał.
    A teraz idę psuć sobie głowę oglądając telewizję. Dobranoc

    1. Beti

      @Private_dzban

      Często te koncerty muzyki filmowej wyhaczasz. Zazdroszczę! 🙂 Daj znać jak będziesz wiedział, że jakiś będzie we Wro.

      Przesadzacie z tym QL. Serio!
      Dzbanek, następnym razem gramy w L4D2 😀 i w QL 😀

      Co do kolesia z kompleksem małego siusiaka – jak już mówiłam, przyzwyczaiłam się i nawet nie zwracałam na niego uwagi. Poza tym, że biegałam za nim na mapie, aby całkiem go dojechać ;D

      1. Private_dzban

        @Beti

        Mówisz, masz. Pod koniec koncertu zapowiedzieli, że przyszły rok=koncert muzyki filmowej w Berlinie – 11.04.2015 (u mnie odpada, za daleko i w ojro) potem we Wrocławiu i Trójmieście. Co do Wro nie wiem dokładnie kiedy, niemniej jest szansa, że przyjedziemy z siostrą, a w Trójmieście będzie 06.12.2015 (na okazję premiery VII epizody SW). Trójmiasto u mnie – must be.
        No możemy w piątek/sob z L4D2 pokombinować, jeśli mi nic nie przeszkodzi, będziem in tacz 😉

  10. stan

    Ostatnio rzadko się odzywam, bo raz, że nie mam czasu, a dwa, że faktycznie w tym party biorą udział sami ziomale, a ja nie mam się kiedy wkupić jakoś szerzej. Ale jak widzę takie wrzutki, jak dzisiaj, to czuję pieprzony obowiązek powiedzieć, że szacunek ludzi ulicy i rób swoje dalej, Nitek, nawet gdyby miało mi się podobać mniej (lub bardziej, kto wie, jak to jeszcze wyjdzie). Myślę, że nie ma nic lepszego, niż trochę szczerości od czasu do czasu (byle nie za często!).

    1. powazny_sam

      @stan

      w tym party biorą udział sami ziomale, a ja nie mam się kiedy wkupić jakoś szerzej
      25 zł wpisowego, podanie (załączyć 3 zdjęcia) i się rozpatrzy 😉

      A tak na serio, to każdy jest tu mile widziany, no może z wyjątkiem pewnego jegomościa, tego od nabijania na pal.

  11. idomes

    O graniu to tutaj? No więc w nic nie grałem 🙂 Przynajmniej od czasu straszliwego łomotu jaki dostałem w multi DoW2 parę tygodni temu (wyobraźcie sobie dowolne moba z community po 2k godzin doświadczenia/łeb i wy, grający 5 mecz w życiu).

    A teraz z innej beczki: jakiś czas temu kumpel z pracy sprzedał historię o foteliku samochodowym aka. taboret wersja junior. Pojechali do marketu na zakupy z roczną córką. Mała pocisnęła kloca i leżąc w foteliku ruch jeden, ruch drugi, lewo, prawo, myk, myk i wiercąc się “wycisnęła” zawartość pieluchy powyżej. Już w samochodzie sytuacja wydawała się nieco podejrzana, ale dopiero kiedy w sklepie wyjęli ją z siedziska okazało się, że to “powyżej” oznacza, że obesrała się aż po samą szyję i włosy na karku. Wizualnie dramat, zapachowo armagedon, ciuchów zapasowych brak, co tam, że chusteczki są skoro tu wiadra i szczotki byłoby mało. Dodam, że market był meblowy, co poniekąd skomplikowało plany zaopatrzenia na miejscu.
    Anegdota kozak, niestety od zeszłego weekendu już nie tak zabawna, bo zdarzyło mi się prawie to samo, szczęśliwie na mniejsza skalę. Bodziaki chyba nie do odratowania, ale przynajmniej fotelik ocalał.

    Wracam do rodzicielskiego niebytu, elo.

        1. Zwirbaum

          @Nitek

          Są wady, tak jak i w pierwszym numerze. Nie spinam się jakoś do tego, że o MÓJ BOSZEEEE ZROBILI BŁENDA I ŹLE COŚ PODPISALI A W OGÓLE TO SIKRET SSIE. WSPOMINAŁEM JUŻ DZIŚ ŻE SIKRET SSIE? W drugą stronę też nie mam – nie czuję jakiejś strasznej potrzeby czołobitności przed tym – MÓJ BOŻE, NAJWSPANIALSZE CZASOPISMO WSZECHCZASÓW WRÓCIŁO I MUSZĘ SPALIĆ HERETYKÓW.

          Ot, po prostu podchodziłem do tego na luzie, i tu sobie przeczytałem artykuł, tu coś tam, tam to itd. Mam też kompletnie inne podejście do tego czasopisma, i nie jest w żaden sposób podobne do tego jakie miałem te X lat temu. Z tymi założeniami, odczuwam pewną przyjemność z czytania, co niekoniecznie musi być rozumiane przez wszystkich tak samo.

  12. sirpiotr

    Wielki Szacun! Za szczerość i kurczę jeszcze raz za szczerość. Ta plastykowa, tabloidowa nas zalewa – ale w tym co napisałeś jest ta prawdziwa, za z flaków, z trzewi. Jak spojrzenie prosto w oczy! Mam bardzo podobny Nitek rytm dnia co Twój, też pobudka, przedszkole, praca, za wyjątkiem wieczorów… kiedy to zamiast grać siadam przed gikzem aby Ciebie posłuchać 🙂 I niech tak będzie dalej, dłużej, hej ho! Gniezno pozdrawia!

  13. gc_reader

    Nitek. Starty Kuniu.
    Dziękuję za wszystko co robisz, choć nie wszystko wciągam. Podstawą są dla mnie artykuły na Gikzie. Twita nie oglądam, bo akurat w czasie nadawania wolę pograć w samotności. To jedyne momenty, kiedy mogę to robić.
    Ty naprawdę pracujesz na pełen etat?
    Szacun, w mordę!
    A mówio, że Internety tyle chajsu dajo.
    Nigdy w to nie wierzyłem…

Powrót do artykułu