Co jest grane – cztery

Nitek dnia 10 września, 2015 o 10:08    66 

Znad kubka kawy witam Was w ten czwarty dzień, w który należy czterema zrosić się, a przy okazji, ustalić jakieś wspólne zabawy na jutro. Jutro piątek, grania razem koniec i początek.

Nie wszyscy, ale dość duża część gikzowiczów, już tradycyjnie, zbiera się na łączach, by wspólnie toczyć bój o dobre ratio i wszelkie punkty na mapach. Wiadomym jest, że niektórzy orbitują wokół Insurgency, któe prawdopodobnie i ja uskuteczniać jutro będę. Los chciał, że włączyłem temat dwa dni temu i bawiłem się mocno przednio, a gra nie przestała być świetną sprawą jaka była już na premierze. To po prostu znakomity shooter wart każdej z sześćdziesięciu godzin jakie w niego póki co władowałem.

Słuch mnie doszedł, że Yerzu podobno już mniej krzyczy, ale też puka do drzwi z jesienną ofertą powrotu do rozgrywek w Battlefieldzie. Podobno już jest prawie skończony i da się grać.

Inna sprawa to Chivalry, ale nie wiem czy ktoś w ogóle reflektuje, a i sam jeszcze nie niuchałem czy średniowieczna frajda w tym tygodniu będzie uskuteczniana. Być może, podobnie jak i spontaniczne rozgrywki w Rocket League, w które chwile się nie bawiłem, ale po tej krótkiej przerwie frajda z RL była jeszcze większa. Taki dziwny fenomen. Trochę zbrzydło, przeleżało, jest wręcz odświeżone i nadal zachwyca. Zazwyczaj jak do czgeoś wracam, tak ciężko mi bawić się dalej, jak choć w Wiedźminie trzecim ostatnio, a takie Rakiety, cóż, są FEST.

I tak, o ile kawa schodzi, tak czwartek coś nie bardzo chce. W sobotę Until Dawn na Waszym ulubionym streamie w sieci. Póki co nie mam wieści, by było inaczej. Zresztą, jak zawsze przy tej okazji, zalecam paczenie na fejsbuki, bo tam ogłoszenia zawsze świeże. I czasem są ładne panie. A wczoraj było grane coś, co Wam jeszcze dzisiaj pokażę.

Bo dzisiaj jest czwartek. Dziwny taki.

Spoiler! Pokaż

Dodaj komentarz



66 myśli nt. „Co jest grane – cztery

  1. MusialemToPowiedziec

    Nawet nie pograłem, a już Chivalry mi zbrzydło wpychając się wszędzie – Rocket League, Killing Floor 2, Payday 2. Teraz to już tylko czekam aż EA doda Chivalry do Sims 4, jako żarcie do wyjęcia z lodówki i życie będzie pełne. 🙂

      1. lemon

        @Kawira

        Mocno uproszczone? Nie grałem, ale Klucznik niedawno wysmarował spory elaborat na temat omijania bloku przeciwnika (Dzbanek będzie miał link). Sądziłem więc, że gra nie jest tak prosta, jak się na początku wydaje. A o WotR słyszałem, że kiedyś było fajnie, ale teraz na serwerach zostali tylko cziterzy z halabardami.

        1. Klucznik

          @lemon

          Bo Chivalry, to gra typu “Easy to Learn, Hard to Master”. Wejście w świat mechaniki jest banalne. Skumanie prawdziwego fechtunku w tej grze, to już wyżej ustawiona poprzeczka – liczenie odległości, zasięgów, czasów ataków oraz bloków, taktyka kroków (choćby wspomniane omijanie bloku) itp.. Większość ludzi zostaje na tym pierwszym etapie nawet nie zahaczając o drugi – ergo, nie zdają sobie sprawy ze złożoności. Oczywiście należy zaznaczyć, że Chivalry nie ma nic wspólnego z realizmem z jakim leciuteńko flirtował WotR.

            1. Klucznik

              @aihS

              Przecie napisałem “leciuteńko”. 😛 I to z dwóch powodów:
              a) by nie obrazić ewentualnych fanów WotR. 😉
              b) w porównaniu do Chivalry, to jednak widać różnicę między tymi tytułami. W WotR pełnej zbroi płytowej cięciem miecza nie uszkodzisz, musisz mieć obuch. W Chivalry są tylko zmniejszone obrażenia.

              1. aihS Webmajster

                @Klucznik

                Po porażce z WotR dałem się jeszcze skusić, głównie przez klimat, na War of the Vikings i tak samo odpadłem. Obie gry powinny nosić tytuł Symulator Dekapitacji Słodkich Foczek i Walenia Mokrą Torebką Herbaty Ekspresowej.

                Jak wiadomo zbroja płytowa nie jest jednorodna i np te przestrzenie chronione przez kaptur kolczy są jak papier.

  2. Revant

    Dżem doberek w ten paskudny czwartek. Zimno, a zarazem słońce świeci i człowiek już nie wie co go czeka. Przynajmniej jutro piąteczek, piątekunio 😉 jestem gotowy do gry w niemal wszystko wymienione. Insurgency, Chivalry, cz Rockety – wsio zainstalowane i czeka na odpalenie. Pytanie tylko Koniu, aby nie było powtórki z rozrywki – będziesz grał i streamował? pewnie tak, więc czy będą też inni streamerzy i czy będziecie chcieli zachować podział jak wcześniej – gracze osobno, streamerzy osobno? Przyda się to wiedzieć wcześniej, aby się konkretnie podzielić na pokoje przed grą i nie przechadzać się po tsie w trakcie 😉 Na sobotę czekam, żonke też będę namawiać 😀

  3. Tasioros

    Nitek! Jak mogłeś notkę zatytułować cztery, skoro przeca dobrze wiesz, że to “TRZY” jest tą liczbą!
    A co jest grane? Nic. Nie ma kiedy i jak, a Jensen czeka i drapie się swą cybernetyczną protezą. Ale wróciłem do Boardwalk Empire (sezon 4). Bo Sir Revant polecał, że bardzo fajnie się kończy. A inny kolega wygadał mi zakończenie. Dobry serial, nie wiem czemu przerwałem.
    W pracy zapierdziel, czasu na surfowanie po internecie (ktoś tak w ogóle jeszcze to określa?) nie ma, przez co pogłowie głupich komentarzy zmalało. Ale odrobię się. Kiedyś.

    1. Revant

      @Tasioros

      Boardwalk Empire zacne, tako rzecze sir Revant! 😀 szkoda, że dostałeś zakończeniem w twarz 🙁 mnie ono samo uderzyło w klejnoty, złapało i nie puściło przez kilka dni. Chyba sobie odświeżę ^_^ a tak serialowo, lecz z innej, małżeńskiej już beczki – polecamy z żonką nowy serial “Aż po sufit”. Świetna gra Pazury (genialnie sprawdza się w fest poważnej roli), Olszówka również, a pozostała, “młodsza” ekipa aktorska także bardzo na plus. Scenariusz fajny, dialogi potrafią zaskoczyć. Na razie 2 odcinki, ale oba na wysokim jak na polski standard poziomie. No i widoki Gdyni…żona wręcz płacze, bo byliśmy tam “tylko tydzień” 😉

          1. maladict

            @aihS

            Czyli miało być pięknie, wyszło jak zwykle? Eeech. No nic, gra w takim razie trafia do przegródki ‘Ewentualnie kupić na Winer Sale, przy -75%, jak będzie brakować do kolejnej karty’.

            I wychodzi na to, że ostatnią dobrą grą w universum GW był Dark Omen.

            1. Klucznik

              @Klucznik

              A może znajdzie się jakiś staruszek, który pamięta czasy Medieval: Total War 2 i chciałbym pograć bitwy online? Klasyczne średniowiecze i rozwiązywanie problemów szarżą kawalerii. Jak ktoś chętny by się znalazł, to grywam razem z Zetsu i zabawa przednia.

              1. Cadhi

                @Zetsubou-san

                Mam M:TW2 na plycie. A instalacja to chyba ze 40min z tego co pamietam. Nie mam dodatku Kingdoms. Mialem kupic i zagrac, ale sie czasu troche zeszlo i … tak sie stalo.
                Da sie w to w ogole pograc online jakos?

                Moge sie zapisac na Chivalry, Insurgency, BF4 lub BF3 tez, ale cudow ode mnie w strzelankach nie wymagajcie. Chetnie rzucam apteczki i amunicje

          1. PeteScorpio

            @aihS

            Rozumiem, że skupiłeś się na słowach “mother” i “sex”…to chyba jasne, że nie powinno się stawiać tych słów obok siebie. Pewnie dlatego w tekście oddzielają je aż 34 inne wyrazy, tak dla bezpieczeństwa. Może przeczytałeś tekst w 4K i stąd to zaniepokojenie 😉

Powrót do artykułu