Co jest grane – byłem brudnym casualem

Nitek dnia 9 listopada, 2015 o 9:15    80 

Taki był to weekend. Zamiast tematów poważnych, wszelkiej maści hajpu na Gwiezdne Wojny, wypatrywaniem przez zroszone deszczem okno premiery Fallouta 4 bawiłem się świetnie. W Call of Duty Black Ops 3. Mało tego. W Call of Duty Black Ops 3 na Playstation 4. FTSZ! Co za potwarz.

Tak może pomyśleć każdy. Przez wiele lat dojenia marki, COD zrobił się daniem dla wszystkich, a jednocześnie nie dla każdego. Tym razem już podczas bety wiadome było czego należy się spodziewać, a i wówczas zabawa przysparzała mnóstwo radości, zwłaszcza dla osób z szeroko pojętym gamingowym ADHD, w tym mnie. Zresztą pisałem o tym, że przednio było skakać tu i tam, a jednocześnie bawiąc się odrobinę wolniej, niż w zeszłorocznym, w sumie też dobrym, Advanced Warfare. Zresztą sam nie podchodzę do Call of Duty z naręczem oczekiwań. No, może poza tym, że zaraz se postrzelam i wygarnę komuś swoje zdanie, a wszyscy na mapie będą mnie nienawidzić, bo jestem niepokorny jak piosenka Edyty Górniak w Pochantos. Kolorowy wiatr, tak właśnie. Skala dobra Call of Duty? Przekroczenie sześciu godzin multiplayera czemu nie sprostała odsłona z psem (Ghosts).

Tymczasem Blops 3.

Jeden weekend odcisnął piętno casuala mocno. Pękło przeszło dziesięć godzin i choć prestiżu nie wbiłem, tak za tysiaczek fragów dostałem piękny armor i robię sobie jakieś wyzwania odnośnie pancerze i ekwipunku. Nie tyle, że napieram na nie jak świnia na trufle, ale czytam warunki, dostarczam je i powoli sobie ciułam. A to bieganie bez wspomagaczy, a to upiększenie broni jakimiś ulepszaczami, sote, albo jakieś dalekie strzały, no bzdury panie, takie bzdury. Co z tego, skoro robią. Robią na tyle, że w weekend nie oderwałem się od konsoli. OLABOGA, FPS NA PADZIE!!!!1!1! No tak, weź nie spinaj. To tylko oręż. Tylko im dłużej grałem i wpadały mi te killstreaki i milion innych ikon na metr kwadratowy okienka, czułem się jak prawdziwy mofo, czego nie umiem osiągnąć moimi kaleczącymi kończynami w przypadku myszy i klawy. A tu proszę, fragi lecą mi z nogawek, skaczę po ścianach, orzę hedziki biegnąc w poziomie jak Książę Persji, wszyscy mnie nienawidzą i jest ogólny rozgardiasz, że ja Cię sunę. Titanfall mógł być taki sam to zachciało im się mechów i boty na planszach.

I taki był weekend. 36 poziom w BlOps 3 i właściwie nic więcej. I zagrałbym se jeszcze trochę i powiedział Wam coś o trybie zombie, albo kampanii, albo freerun, ale właściwie tylko zobaczyłem ten ostatni, pobiegałem, poskakałem, wróciłem do rzezania świeżynek, póki nauczą się skakać lepiej ode mnie. I kurde, to była fajna zabawa. Nawet dzisiaj o 6:30, kiedy cyknąłem pięć szybkich do kawy. Bang!

Bo fantazja, fantazja jest od tego, aby bawić się, aby bawić na całego.

Jutro Fallout 4. Schrony wyczyszczone? Ktoś wziął wolne? Tak, nadal w notkach z rana można offtopować do woli.

Spoiler! Pokaż

Dodaj komentarz



80 myśli nt. „Co jest grane – byłem brudnym casualem

    1. Revant

      @Beti

      Grałem w Contagiona – gra miodna, ale trzeba mieć ekipę bo inaczej to ruletka. Ogólnie klimat fest, gra się świetnie, a nawet wszystko wygląda zacnie. Tryby ciekawe, losowe generowanie elementów mapy daje dużo. Zgrać się trzeba, zwłaszcza jak pół drużyny to zombie i nie dają ci spokoju. Fest jest motyw, że losowo może ci się trafić infekcja i mimo tego, że masz tak z 3/4 paska życia to nagle zamieniasz się w zombiaka 😀 musimy to obczaić w piątek!

      a ja się jeszcze spytam – co z sobotą? nie dałaś znać 😛

  1. Stah-o

    Nitek, kto cię tak zestresował, że wstydzisz się przyznać, że FPS na padzie jest po prostu lepszy 🙂

    Swojego czasu namówiłem koleżkę, grającego nałogowo w CODa na PC, żeby zakupił konsolę (wtedy x360) i spróbował się z tamtejszymi graczami i na dodatek na padzie. Jako, że mniej więcej mocno po 30-stce każdy chłopiec lubi od czasu do czasu zmiany – wszedł w to. Przez pierwszy miesiąc przeżywał okrutne katusze – z gracza topowego (grał w amatorskich ligach) spadł na dno dna, o czym codziennie przypominał mi telefonicznie :). Tak po 3 miesiącach takiego grania stwierdził, że nie wyobraża sobie powrotu do grania k+m bo to przypomina mu teraz granie w “płaską klikaną przygodówkę” i teraz tylko na padzie czuje “trójwymiar”. True story.

    Jak dla mnie to w FPSy mogliby grać i pilotem do TV – co za różnica. Niech se każdy klika jak chce.

    1. Revant

      @Stah-o

      kwestia tego jak gra jest robiona – CoD jest typowym “strzelaj i nie myśl”, ale jak już wziąłbyś tytuły co wymagają jednak dokładnego celowania i mechanika gry utrudnia celowanie, a nie je ułatwia (RO, Insurgency, Arma, itd.) to już taki padzik to o ścianę rozbić 😉

      1. Nitek Autor tekstu De Kuń

        @Revant

        To też prawda. Padzik do tych wyżej się nie nadaje. Do CODa jest jak w pysk strzelił. RO i Insurgency na m+k tylko i wyłącznie, tu bym nie chciał inaczej i nie dał rady.
        GTA V manewruje i jeżdżę na padzie, ale jak gramy jakieś strzelanie to przerzucam się na m+k

        1. Revant

          @Nitek

          O to chodzi. Ja jestem od zawsze pcmr i wszystkie fpsy gram m+k. Zawsze się dobrze grało, aż wpadłem na pomysł spróbowania “sławnego” Halo 1 i 2….nie polecam. Po prostu czuć jak gra jest robiona typowo na płaszczyźnie lewo-prawo-góra-dół, a nie swobodne obracanie kamery pod każdym kątem. CoD dla mnie ma tą samą przypadłość, ale ja tam gram tylko w jego single, więc nie odczuwam zbytniego dyskomfortu 😉

          1. Nitek Autor tekstu De Kuń

            @Revant

            CODy na m+k idą mi ewidentnie źle. To znaczy coś tam se pogram, ale żeby coś namotać na miarę możliwości to już nie. Z Advanced Warfare miałem podobnie. Grać się grało, ale wygrzew dopiero ogarnąłem na konsoli. Możliwe, że i teraz było podobnie, no bo bieganie po ścianach, kolejne hopki, do tego weź tu jeszcze przyceluj, a i użyj tych killstreaków, które na klawie są gdzieś tam (przypisane na 1,2,3)
            Akurat w COD dobre oranie jest dobre, podczas gdy wspominane RO i Insurgency przenoszą ciężar rozgrywki na inne aspekty i też jest trochę bardziej spokojnie. Dla każdego coś dobrego.

      2. Stah-o

        @Revant

        Jam jest typowy każual, dość agresywnie zbliżający się do 40tki, więc te wszystkie CODy to produkty dla mnie idealne i genialnie ustawione pod padzika. Każdą z gier, które wymieniłeś w nawiasie włączyłem średnio na 10 minut po czym następował u mnie rage uninstall 🙂 Trzymam kciuki co by Battlefront był choć trochę tak każual-friendly jak BO3.

        1. Nitek Autor tekstu De Kuń

          @Stah-o

          Battlefront, czytałem gdzieś, ma być young user friendly, więc podejrzewam, że spełni Twoje oczekiwania 😉

          W BlOpsie fest zwyrodniałe akcje można ukręcić z tym skakaniem. Prawie tak pyszne jak te z Bulletstorma. Tylko, że zamiast rozsmarowywania AI tu faktycznie ktoś Cię nienawidzi 😀

            1. Revant

              @Stah-o

              Biorę na serio ludzi tu piszących, chyba, że są Goblinem 😛 hie hie hie. Anyway, rozmowę na temat “FPS – padem czy mychą” wypada jednak prowadzić trochę szerzej niż własne odczucia i warto zahaczyć o technikalia tworzenia mechaniki tego gatunku. Bo jeżeli będziemy wszystko spłycać do formy żartu, to jednak nic nie uratuje nas przed zacofaniem, bo uproszczenia będą ważniejsze od postępu.

              Tyle. Po prostu lubię sobie poważniej porozmawiać 😉

              1. Stah-o

                @Revant

                No dobra, skoro z ciebie taki poważny gość chcący dyskutować o sprawach technicznych to idźmy tą drogą. Ja co prawda jestem w trakcie przygotowywania dopiero pierwszej swojej gry i w dodatku mobilnej, ale zawodowo programuje dość zaawansowane aplikacje już ponad 10 lat więc postaram ci się dotrzymać kroku dopóki nie dołączy ktoś bardziej doświadczony. Gikz na poważnie, o kurde.

              2. Revant

                @Stah-o

                Nie wiem, czemu się teraz tak obruszasz. Po prostu lubię sobie raz na jakiś czas poważnie pogadać, tak jak ty lubisz casualowość CoDa. Nie musisz ze mną dyskutować. Nie pamiętam też, aby gikz był typowo “na niepoważnie” robioną stroną. Często są tu dyskusje na poważne tematy – było o polityce, religii, filozofii, jak i poważniej o grach – pozdrawiam np. Klucznika i jego piękne rozpiski o mechanice starszych rpgów umieszczonych w czeluściach komentarzy. Innymi słowy – zapraszamy częściej 😛

              3. Stah-o

                @Revant

                Rzucasz rękawicę – ja ją podnoszę, a ty mówisz, że się obruszam. Zapraszasz mnie na gikza jako gikzowy ambasador? Hmmm… Po co te słowa?

                W poście powyżej piszesz, że :
                ” … warto zahaczyć o technikalia tworzenia mechaniki tego gatunku. Bo jeżeli będziemy wszystko spłycać do formy żartu, to jednak nic nie uratuje nas przed zacofaniem, bo uproszczenia będą ważniejsze od postępu. ”

                Więc ja ci odpisuje, że mogę jak najbardziej z tobą przeanalizować sprawy techniczne – jak to ująłeś “technikalia tworzenia mechaniki”. Tak jak napisałem powyżej, jestem dopiero w trakcie robienia swojej pierwszej gry, ale warstwę mechaniki mojego bohatera mam już oprogramowaną, więc mogę spróbować podjąć z tobą taką techniczną dyskusję, o jakiej piszesz, mając nadzieję, że w trakcie takiej dyskusji dołączą ludzie mający większe doświadczenie (przynajmniej jedną skończoną i wydaną grę na koncie) i taka dyskusja na gikzie cokolwiek wniesie.

                Ja cię nie atakuję, ja próbuję po prostu dotrzymać ci kroku.

              4. Revant

                @Stah-o

                Z tym “ambasadorowaniem” to raczej chodziło mi o to, że gikz to nie jest tylko “lajtowe” miejsce, jak stwierdziłeś ironicznie wcześniej (“Gikz na poważnie, o kurde”) i po prostu zapraszam do czytania i uczestniczenia w takich rozmowach, bo są naprawdę interesujące.

                Wracając jednak do tematu – piszesz, że chętnie porozmawiasz o technikaliach, ale nic więcej nie dajesz od siebie. Ja już wypowiedziałem się wyżej o rozdzieleniu fpsów na te, które są stworzone typowo pod pada i te, w których bez m+k ani rusz. Piszesz o swoim doświadczeniu w programowaniu, ale żadnych argumentów do dyskusji nie widzę. Mogę jedynie dopisać, że niezbyt dobrze ująłem “techikalia TWORZENIA mechaniki”, a tylko chodziło o “technikalia mechaniki”. Np. poruszanie się w zakresie lewo-prawo-góra-dół co promuje CoD.

              5. Stah-o

                @Revant

                Ruch fizyczny w grach 3D jak COD oparty jest przecież na kinematyce (jej symulacji), a więc możemy go pokazać na wektorach. Wolałbym więc, żebyś to co napisałeś (“poruszanie się w zakresie lewo-prawo-góra-dół”) ubrał jednak w coś bardziej wektorowo obrazowego, bo ja po prostu nie łapie tego argumentu.

              6. Revant

                @Stah-o

                Hmm, pojęciami nie będę szastał, bo po prostu ich dogłębnie nie znam. Mogę jedynie napisać w skrócie o co mi chodzi – gałki są rozwinięciem strzałek i głównie poruszasz je w zakresie lewo-prawo-góra-dół. W przypadku klawiatury to wiadomo, że mamy strzałki, ale już mysz porusza się już inaczej, bardziej…po trajektorii koła, czy coś w tym stylu. Jest mniej ograniczony – np. w zależności od długości mojej ręki mogę określić “długość prowadzenia” myszki, a gałka ma ograniczone “wyginanie się”. Zauważalne to było dla mnie np. w przypadku CoD: WaW. Wpierw ograłem go na PC, później trochę na playstation, a jakiś rok temu ograłem na Wii. K+m była mi bardziej miła, pad był “dziwny”, ale już wiimot z nunchakiem po prostu zrył mi banie. Stick do poruszania “nogami” jest mega, ale celowanie już bardziej pasowało do myszki, a ten ostatni duet idealnie połączył wsio. Czuć jednak było, że sama gra nastawiona jest na bardziej “poziome” mapy i taka jakby linia horyzontu ustawia mi przeciwników.

              7. Stah-o

                @Revant

                Wiesz, to, że myszka zawsze była i zawsze będzie bardziej precyzyjna (jako wskaźnik położenia w osi xy) niż jakikolwiek stick – to ja nawet nie chcę z tym dyskutować bo to fakt. Choć ciekawe w tym momencie co wniesie kontroler parówczany do tego tematu. Stick pada daje ci lepszą kontrolę nad wolnym ruchem bo jest po prostu analogowy – tu też się zgadzam.

              8. Stah-o

                @Revant

                Ponieważ trochę przeniosło się to na pad vs k+m dodam, że pad o wiele lepiej symuluje prawdziwe strzelanie. Jeśli ktoś kiedyś strzelał w realu (ja miałem miesiąc zimowego poligonu z AK47) to pamięta, że wychył broni w realnym celowaniu jest działaniem, w którym walczysz z fizyką ruchu obiektu o znacznej masie, a więc nie ma to nic wspólnego z celowaniem myszką. Stick daje ci opór, który z dużym przymróżeniem oka może choć trochę przypominać realny wychył. A, że jest mniej precyzyjnie – w realu jest jeszcze mniej 🙂

              9. Revant

                @Stah-o

                wpisałem “wychył broni” w googlach i niezbyt pojawiło mi się coś ciekawego…nie chodzi ci o odrzut? bo jeżeli tak, to zapraszam jednak na dłuższe posiedzenie np. z RO, bo tam myszką łatwo nie utrzymasz gnata w jednym miejscu 😛 jeżeli jednak chodzi o wyczucie ciężaru broni, to wydaje mi się, że jednak zbyt daleko się posuwasz – we wspomnianych RO, czy Insurgency czuć to po ruchach postaci. Stick ogranicza też możliwość jakie daje np. arma w celowaniu bronią w jedno miejsce, a przechył kamery w drugą. Przynajmniej gier w taki sposób na pady nie robią 😛 No i trzecia możliwość – nie znam terminu “wychył” i robię z siebie głupca – proszę o skarcenie i wyjaśnienia 😛

              10. Wyspa

                @Stah-o

                Myślę że Revrantowi raczej chodzi o samo ułożenie map a co za tym ścieżek ruchu gracza które ogólnie są zrobione tak ze zazwyczaj ruch odbywa się na/od przeciwnika albo prostopadle. Podobnie z poziomem gdzie raczej trzymane jest kilka ale raczej horyzontalnych pięter.

                To trochę co innego niż w old schoolowych shooterach gdzie często mieliśmy do czynienia z zaburzeniem “pięter” na rzecz ramp, czy korytarzami położonymi względem siebie pod różnymi dziwnymi kątami.

              11. Stah-o

                @Wyspa

                Ja niestety nie dostrzegam tej różnicy w mapach pomiędzy starymi shooterami a tymi dzisiejszymi, ze względu na to, że kiedyś za FPSami nie przepadałem. Zresztą wiesz co, “za chwilę” będzie można robić i publikować własne mapy do BO3, więc nawet jeśli projektanci z 3archa mają jakiś swój wypracowany “szablon” to zaraz gracze będą sami mogli to zmienić. Myślę, że to doda brakującego kolorytu.

              12. Revant

                @Wyspa

                @Wyspa
                @Stah-o

                To co napisał też Wyspa – robienie map prostopadle i brak horyzontalności. W CoDzie nigdy nie doświadczysz np. zdobywania wzgórza jak w RO (pozdrawiam Zetsu i Klucznika z sesji w modzie Darkest Hour ;)). Pewnie to kwestia różnic gatunkowych tych FPSów, ale to nadal potwierdza fakt, że pad nie jest najlepszym kontrolerem bo jednak w przypadku “symulatorów” strzelania to duet m+k wiedzie prym.

    2. Nitek Autor tekstu De Kuń

      @Stah-o

      Nie no nikt mnie nie zestresował, ale wiesz, gikz dużo PCMR ma w sobie. Jestem fanem pada nie od dziś, przez to granie m+k wychodzi mi dość pokracznie.

      W takie CODy na PC rzadko kiedy widzę jakieś killstreaki czy konkretne kasowanie przeciwnika, kiedy na konsoli bawię się przednio, jest orkiestra i tnie się rześko i jest to 3D właśnie, feel postaci. To coś, co pojawiło się w przypadku Diablo 3 na padzie, a co powtórzę, że gra się postacią, nie kursorem.

      Na PC jednak granie na padzie pośród myszkowatych jest ciężkie, bo tak jak ktoś może przez ramię na mnie patrzeć zdumiony, co ja na tym padzie, tak z osobami myszkującymi pół życia nie da się grać. To znaczy da się, jest większe wyzwanie i wstyd po ich stronie, ale nie uskuteczniam. Za często. To trochę jak dawno, dawno temu, kiedy grałem w multi COD2 na PC i widziałem gości, którzy rzucali granaty i strzelali do nich z mychy w powietrzu lub tuż po dotknięciu ziemi, eeeee, aaaaa, dziękuję, postoję.

      Za to w single FPP często gram na padzie i pewnie w F4 też będę. Bo nie jestem Chopin, nie mam rachitycznych palców rozciągniętych na wszystkie klawisze i jest mi tak wygodniej. (⌐■_■) deal with it

      no, ale mamy 2015, a ludzie dalej się dziwią 😉

    3. bosman_plama

      @Stah-o

      Nigdy nie powiedziałem tylu obelżywych słów na temat wszechświata, jak wtedy, gdy próbowałem zagrać na padzie w pierwsze Bad Company i drugiego Bioshocka. Po dwóch latach rekonwalescencji połamanych wielokrotnie dłoni, wywichniętych dziesięciokrotnie kciuków oraz wydaniu majątku na psychiatrów wiedziałem, że prędzej zagram w strzelankę przy pomocy młotka i ślimaka niż wrócę do pada.

        1. bosman_plama

          @Nitek

          I przy strzelaniu męczę się najbardziej, chlipiąc i marząc o myszce i klawie.
          Ale Un to nie strzelanka. Kulę się za przeszkodami, wychylam, rzucam paniami lekkich obyczajów, że nie mogę w ułamku sekundy zaliczyć czachotrafu (w walce o czystość języka w patriotycznym miesiącu postanowiłem nie używać słowa headshot), znowu się kulę, bo w czasie, w którym myszką usunąłbym z łez padołu cała brygadę, tu udaje mi się zdjąć góra dwóch gości, znowu się wychylam i gram w tego Un dłużej, niżbym grał mychą. Chociaż nie, bo przy mysze rzucałbym dorotkami przy etapach skakano – wspinaczkowych i mordobiciu.

      1. Stah-o

        @bosman_plama

        Bosmanie, to teraz się wszystko bardzo zmieniło. Pady mogą być już dzisiaj naprawdę sprawnie oprogramowywane. Takie właściwości jak gravity, dead (zone), snap czy sensitivity odpowiednio ustawione na poziomie tzw. input managera gry dają naprawdę fajną kontrolę. Gdy gra obsługuje dodatkowo asystę celowania (chwilowe spowolnienie przy celu) można grać naprawdę przyjemnie. W tej chwili BO3 to wręcz idealny przykład dobrze zaprogramowanej obsługi pada na PC.

        1. Wyspa

          @Stah-o

          To wszystko fajnie ale własnie dla casualowego “wygodnego” grania. Gorzej jak człowiek chce zrobić coś bardziej konkretnego i szybkiego.
          Jak człowiek jest przyzwyczajony do rutyny pach, pach bum to jest słabo, przykład:
          W MGS mam 2 przeciwników obok siebie gadających + 3ci z tyłu. Z mojej perspektywy ten 3ci niewidoczny dla tych dwu ma łeb niemalże na jednej lini z jednym z rozmówców. No i oczywiście gra mi snapuje do najbliższego podczas gdy ja chce tego 3ciego ustrzelić.
          Nie mówiąc o tym że na myszy to bym pachnął wszystkich 3 zanim by się skapnęli co się wydarzyło, na padzie nie ma na to szans, bo zanim wyceluję w 3ciego to alarm mi wywoła.
          Realna sytuacja 🙂

          1. Stah-o

            @Wyspa

            Masz rację, ale wiesz, już nikt nie powstrzyma powolnego przenoszenia grania na PC z monitora na biurku na duży TV i wygodną kanapę. Powoli więc gry będę się także każulowały tak by dało się to obsłużyć na padzie i nie za szybko 🙂 Duża część ostatniego napływu PCtowych graczy (w tym ja) to ludzie, którzy zawiedli się na konsolach, cenach gier, które nie są w stanie jednocześnie wyświetlić FullHD i dać 60 klatek animacji, ale jednocześnie nie chcą rozstać się z wygodą konsoli (duży TV, miękka kanapa).

            1. Revant

              @Stah-o

              Niestety, ale jest to smutne – dopasowywanie wszystkiego do padów tylko o zmienionym układzie przycisków doprowadzi do jeszcze większego lenistwa. Zginie wówczas wiele wspaniałych pomysłów jak np. wii i jego kontrolery. Dziwię się, że ta konsolka tak nastawiona na casual pokazała mi, że da się wymyślić coś więcej niż tylko dwa analogi, krzyżyk i zestaw buttonów.

  2. Revant

    Ja zakończyłem Batka. Zakończenie naprawdę meh, choć sam “przed” finał miodzio. Wymuszanie jednak niemal calakowania gry to obejrzenia “true” zakończenia to jednak nie dla mnie i obejrzałem je na tubie. Butów nie zerwało. Teraz nie wiem co robić – kontynuować dodatek do Wieśka, czy czekać na F4. W międzyczasie zaś zagrywam się w Contagion.

  3. thewhitestar

    To tak propos pad vs. k+m: zaopatruje się ktoś w te urządzenie od Volvo co miało łączyć wspomniane wcześniej ustrojstwa w jedno? Podobnoż świetnie się sprawdza w rpach, strategiach, przygodówkach i innych tego typu grach niewymagających nadmiernej szybkości. Ja mam chrapkę, ale cena 60 ojro przeraża. Tak stówę z małym ogonkiem to może bym dał.

    1. Nitek Autor tekstu De Kuń

      @thewhitestar

      -edit 60 euro wydaje się być niczym w porównaniu z padem X1 Elite za niecałe 600pln 😉

      Kto chce dołączyć do ELITY? Zobaczcie, co potrafi najlepszy pad do Xboxa, jakiego wymyśliliśmy!

      Posted by Xbox Polska on 8 listopada 2015

        1. aihS Webmajster

          @Yerz

          Nie preorderował, ale pad okazał się tak słaby, że na całym świecie nie ma go już w sklepach. Nawet w biednej Polsce pad za 550 zł zszedł na pniu mimo, że mam jedynego łana w kraju 🙂 Za rok upoluję sobie X1 Elite z tym padem w zestawie bo to lepszy deal zdecydowanie.

    2. itakumre

      @thewhitestar

      No ja już Steam Controller mam zamówiony ale będę na niego czekał aż do grudnia. Gdybym zamówił trzy dni wcześniej (przed 19 październikiem) to już miałbym go do ogrania 🙁
      Pad ponoć rewelacja ale dla ludzi, którzy mają cierpliwość by poświęcić trochę czasu do nauki i konfiguracji tego trochę nowego podejścia do sterowania.
      I nie czytać/oglądać recenzji gdzie ktoś ocenia tego pada po spędzeniu z nim paru godzin.

      1. aihS Webmajster

        @itakumre

        Niestety często pojawia się zarzut, że lewy panel jest zupełnie bez sensu i może lepiej by go było zastąpić tradycyjnym krzyżakiem. Druga sprawa, że jak ktoś nie zaprzyjaźnił się jeszcze w ogóle z padami to i na tym czeka go ciężka przeprawa bo co do zasady nie różni się niczym.

        1. itakumre

          @aihS

          Hm, lewy panel i tak się ponoć sprawuje lepiej jako d-pad niż takowy w padzie z x360, ale to w sumie niewielki wyczyn.
          Lewy pad ma duże uzasadnienie po wprowadzeniu podręcznego menu do którego możemy przypisać do 16 klawiszy https://www.youtube.com/watch?v=xUubFsM2wc0
          Przydaje się również jako druga powierzchnia do obsługi myszki w grach, w których jej się głównie używa.
          Poza tym można ten panel skonfigurować na pierdylion sposobów a z krzyżakiem by to możliwe nie było.
          Na forum Steam jest mnóstwo ludzi, którzy twierdzą, że grają właśnie na lewym touchpadzie w platformówki, bijatyki, potrzeba było tylko trochę czasu by się przestawić.
          Ja bardzo czekam aż dorwę SC w me ręce, bo gram od lat już prawie wyłącznie na padzie ale dalej uważam, że prawy analog średnio się nadaje do dokładnego celowania. Steam Controller wprawdzie pewnie (?) nie będzie tak precyzyjny jak myszka ale z pewnością będzie znacznie lepszy niż tradycyjny pad.

  4. larkson

    Też mi się coś przestawiło i ostatnio zacząłem cisnąć mocniej na padzie i z kompem podpiętym do telewizora. Niby fajnie, niby duży ekran i Full HD, ale… nie gra mi się specjalnie lepiej, równie dobrze się bawię na monitorze i K+M. Taki dziwny jestem.

    Zabrałem się ostatnio za oglądanie filmów i zahaczyłem o trylogię Evil Dead. Jest to chyba jedyny przypadek w którym naprawdę nie wiem co o tym myśleć. Ale za to domyślam się co sobie twórcy myśleli przy robieniu kolejnych części. Jedynka “Nie mamy hajsu ale i tak robimy horror” Dwójka “Udajemy że robimy horror” Armia Ciemności “Fuck that shit, robimy komedię”. Ash vs Evil Dead też zacząłem oglądać i jest to na swój sposób urocze.

    1. furry

      @larkson

      No ja właściwie też się przestawiłem na zestaw pad + TV. Z padem w ręku nie muszę siedzieć blisko kompa, k+m mam bezprzewodowe i na kanapie słabo działa, jakieś lagi są, pad jest wygodniejszy, na tyle że dwa razy przysnąłem na Tales from the Borderlands 😀 Za to na Broforce zasnąć się nie da. Piątka!

      1. powazny_sam

        @furry

        Przerabiałem temat “lagów” na kanapie, pomogło wetknięcie odbiornika w “extender” (aby nie był za blisko obudowy), o coś takiego :
        http://www.ascendtech.us/mmImages/b_0/k400uni.jpg

        A co do fps-ów na padzie, skoro dziś można się przyznawać to też przyznaję że grałem w serious sama oraz w borderlandsy i nie było tak źle jak to malują. Oczywiście na kanapie w coopie (split screen), samemu przy kompie wolę jednak gryzonia.

        1. furry

          @powazny_sam

          Mam z przodu dwa porty USB, ale bywają zatkane, więc odbiornik (unifying właśnie) siedzi z tyłu. Odbiornik do pada x360 wpinam z przodu tylko jak gram, bo nie lubię jak mi się kable walają, a poza tym najmłodsza córka zaczęła chodzić  i bardzo ją takie rzeczy interesują.

          … ale ja piszę o przygodówce Tales from the Borderlands. W Borderlands 2 próbowałem, ale jednak nie. Snajperką z daleka jest OK, ale dwa pistolety maszynowe czy rewolwery na krótki dystans słabo dają radę, prawy grzybek jest mniej czuły od myszki. Najlepiej gra mi się się w TPS-y: Enslaved, Tomb Raider, Wiedźmin 2 itp. Widok z góry też, próbowałem Crimsonland i nawet nawet, ale w Hotline Miami strasznie wkurzało mnie przyciąganie kursora do celów, a nie umiałem tego wyłączyć.

          Poszukam starych CODów w dobrej cenie, MW1 sprzedałem a MW2 niechętnie przeceniają. Albo te perełki z CI Games 😀

      2. larkson

        @furry

        K+M+TV to u mnie tylko do klikania po internecie, bo grać się na tej mojej bezprzewodowej myszy nie da (jak gram na monitorze to używam przewodowej), za mała jak dla mnie, a i klawiatura tandetna, czasem wciśnięć nie wykrywa i nie ma nawet diodek pokazujących czy są włączone capsy, numy i scroll locki.

    2. Wyspa

      @larkson

      Pad fajny jak się siedzi na kanapie i czilloutuje na singlu. W takiego Batka, jakieś Slashery itp fajnie się pyka.
      W MGS ostatnio na padzie tez pykam i o ile skrada się fajnie, fajnie się wali po łbach i jeździ to jak przychodzi do strzelania to o ile radę daję na spokojnie to jednak nie idzie tak sprawnie jak M+K.
      Lubie sobie posnajpić i dobry flow osiągnąć na padzie to cała operacja i planowanie, podczas gdy strzelając w innych grach ze snajpy to czas między spostrzeżeniem przeciwnika a celnym strzałem w głowę waha się od sekundy do ułamków sekund.
      W MGS jak już przeciwnik się porusza to strach strzelać na dalekie odległości gdzie łatwo chybić, a szczególnie jak trzeba w twarz walnąć bo hełm.

      1. larkson

        @Wyspa

        O właśnie, gdy gram w shootery na padzie to zawsze gdy męczę się z zastrzeleniem gościa mam tak głosik z tyłu głowy mówiący “przez ten czas grając na myszce zdążyłbyś przejść grę” 😀

        Grałem przez chwilę na padzie w MGS V i sterowanie zarówno na nim jak i pod klawiatur i myszka jest świetnie zrobione, ale wiadomo, najlepszy flow w zabijaniu będzie się mieć właśnie pod te drugie.

        1. Beti

          @larkson

          haha mam w głowie podobny głosik mówiący “grając myszką, zdążyłabyś strzelić mu między oczy przynajmniej 28 razy” gdzie przez 5 minut próbuję skierować celownik chociażby na jego głowę…

          Grając na konsoli w Dying Light najlepiej wychodziło mi… pływanie w morzu 😉

  5. emperorkaligula

    zdradziłem raz PCMR. zagrałem w jedną grę na padzie – bo była exem na PS3. kolejna gra która ogram na padzie będzie FF15 na ps4 (jedyny ex który mnie jara). tym czymś co ludzie nazywają padem się nie da celować i już. kilkanaście godzin miałem to to łapach i zawsze bolało tak samo. no i grałem na tym PS3 w turówkę bez limitu czasu, mimo to bluzgoteka do telewizora non stop.

    weekend w robocie był, teraz zasłużony tydzien wolnego 🙂 gram do wyrzygania SC, F4, Batek (muszę zacząć w końcu…), a anno już porzucone. nawet sensownego poziomu trudności nie ma… tylko koszty i koszty. szkoda czasu. chyba zagram znowu w 1404.

    a nowy CoD – zimna ryba, żeby nie powiedzieć mrożonka

Powrót do artykułu