Co jest grane – będą konie na Pyrkonie

Nitek dnia 22 kwietnia, 2015 o 9:27    160 

Na Teutatesa, to podobno prawda. Zaiste. I tak, w liczbie mnogiej.

Można rzec, że skoro Pytrkon, to pyry, a jak pyry to ziemniaki. Stąd ich obecność. Nie wiem jak to się mówi po poznańsku, bo z ichniejszej mowy wiem tylko, że żul to szuszfel. Pewnie mają coś na ziemniaki. Faktem jest jednak to, że będę grasował w tamtejszych okolicach w sobotę, nie sam, więc fani Bei powinni być równie uradowani, także ten. Może by tak coś, gdzieś oszabrować? Wic polega na tym, że nie wiem o której, nie wiem gdzie, ale będzie.

A tak poza tym, to wczoraj było testowanie streama w innym miejscu, więc jeśli komuś leżał Twitch, tak większe prawdopodobieństwo jest, że Hitbox da radę. Oczywiście w oba miejsca zapraszam. Ładniej, szybciej, nie wiem co robić i którą platformę wybrać. Takie tam dylematy.

Ponad to nie działo się zupełnie nic. To w ogóle jest dziwne, bo poza debilnymi mikro transakcjami jest cisza na poletku growym. Co te transkacje? Klasyczne fatality, które z gry wyjęli, trochę zabiegów standardowych jak ciuchy i postacie, grzmi się teraz o fabularnym DLC (do bijatyki, huehue), no i te łatwe fatale na dwa guziki, jakby ktoś trzy sekundy po spisie ciosów nie pamiętał pięciu. Ja czasem nie pamiętam.

Dziś na relaksie. Spoiler zawiera lekki spoiler bardzo dobrego filmu Descent, który w pewnym momencie był przygodą kulinarną i opowiadał o zupie pomidorowej (opasała jak róże w American Beauty!). Ale był fajoski. Zwłaszcza, że chyba reboot Tomb Raidera wziął se i pożyczył coś.

Spoiler! Pokaż

Czy mając ziemniaki i ogórki jesteśmy w stanie ogarnąć coś ciekawego?

Dodaj komentarz



160 myśli nt. „Co jest grane – będą konie na Pyrkonie

    1. Nitek Autor tekstu De Kuń

      @Redook

      Bawię się póki co w wieże i te są fajne. I grając mało, mój klan wygrał wojnę.
      I brutality jedno zrobiłem. Nie takie brutality jakie bym chciał, ale i tak jest przednio.

      Kampanii nie ruszyłem. Bawię się w wieże.

      Generalnie MK X jest ładny, ale modele postaci, niektóre skiny właściwie, są beznadziejne. Np alternatywa dla Kitany, gdzie widać jej twarz, wygląda jakby ktoś lalkę z pudełka wyciągnął. Jednak robi dobrze, bo MK X jest easy to learn, hard to master, dzięki czemu osoby w ogóle nie grające nie będą miały problemu jak do drzewiej bywało w Tekkenach czy innych Battle Arena Toshindenach

  1. Nitek Autor tekstu De Kuń

    SSD dyski – ktoś mi może powiedzieć czy mam się trząść, bo se coś tam nagrałem np. wyrenderowałem nań filmik. Teraz się trzęsę, że jak coś tam trafia to dysk będzie żył kwartał krócej czy coś.
    A mam tam póki co w7, aplikacje, gta v i czasem coś nieopatrznie zapodam. I się sram, że się popsuje.

    Hdd powinny mieć adnotacje – no stress, bo z tym ssd to się trzęsę jak galaretka

    1. powazny_sam

      @Nitek

      No najlepiej to odłącz od niego zasilanie jak nie używasz aby przypadkiem nic się na ssd nie zapisało.

      A tak zupełnie na serio to śmieszą mnie te wszystkie zalecenia że jak masz ssd to najlepiej swapa, tempa i cokolwiek co często “rusza” dysk przerzucić na klasyczny. Do cholery jasnej po to mam dysk z zerowym czasem dostępu aby właśnie to częste ruszanie było szybkie!

      Mam ssd od połowy 2012 i od początku ładuję na niego wszystko co najczęściej używane i śmiga jak ta lala.

          1. Garett

            @Nitek

            Ja nigdzie nie widziałem ani nie słyszałem czegoś takiego, ale też w temacie zbytnio nie siedzę. Tylko jeśli faktycznie tak by było jak piszą, to po cholere mnie dysk SSD, żeby Winda szybciej wstawała i wsio? To ja te 250-300 zł za dysk SSD bym był w stanie ciekawiej rozdysponować 😛

          2. powazny_sam

            @Nitek

            Wg mnie JEDYNY sensowny argument aby jednak duże filmy trzymać na HDD to taki że powierzchnia HDD jest znacznie “tańsza” (cena za GB) a przy dużych plikach nie korzystasz z najważniejszej zalety SSD czyli pomijalnego czasu dostępu. Argumenty co do czasu życia w domowym kompie olałbym całkowicie. Może jakbyś postawił serwer i 24h/dobę mielił na nim bazy danych to po dwóch latach wypadałoby go wymienić dla świętego spokoju.

              1. powazny_sam

                @Nitek

                Wszystko można zajechać, baterię w telefonie, opony w samochodzie, komórki w SSD. Ale to chyba nie powód aby nie korzystać.

                Myślę że na pewno nie zajedziesz w okresie gwarancji o to producent już zadbał 😉 Mój przykład pokazuje że i po gwarancji nadal działa a uwierz mi że “męczę” go bez litości.

              2. Goblin_Wizard

                @Nitek

                O ile pamiętam przeciętnej jakości dysk SSD ma żywotność ok. 3000 zapisów zanim wystąpi ryzyko padnięcia którejś z komórek pamięci czyli wystąpienie tzw. bad sectora. Pomnóż sobie więc pojemność dysku razy 3000, podziel przez ilość danych którą chcesz na nim dziennie zapisywać i wyjdzie Ci ile czasu bezawaryjnej pracy możesz po nim oczekiwać. Jak chcesz dokładniej to sprawdź sobie na stronie producenta swojego dysku na ile zapisów dany dysk został przewidziany. Mi wyszło, że przy normalnym użytkowaniu mój SSD powinien wystarczyć na min.5-6 lat. Po takim czasie i tak pewnie będę wymieniał sprzęt i jakieś nowe dyski kupował więc przestałem się przejmować żywotnością mojego SSD.

                Oprogramowanie samego dysku SSD dba też aby wszystkie komórki były równomiernie zużywane więc nie ma obawy o to, że któraś część dysku będzie bardziej eksploatowana i szybciej padnie.

                EDIT
                Nie czytałem poniżej, ale teraz widzę, że ktoś już rzucił fachową wiedzą więc moje cytowanie z pamięci może nie do końca odpowiadać profesjonalnym testom.

      1. furry

        @powazny_sam

        Też pamiętam że jak to kiedyś liczyłem, to czas procesora zużyty na kompresję był śmiesznie mały w porównaniu z operacjami we/wy na dysku.

        I choć to było dawno temu – czasy USB 1.0, a o wielu rdzeniach, FullHD, czy SSD nikt nie słyszał – to myślę że jest podobnie, więc jak masz SSD, to korzystaj, najwięcej na tym zyskasz (to do Nitka).

        Tylko rób backupy.

  2. Tasioros

    Shieeet! Akurat na ten weekend też będę w Poznaniu. Ale to wizyta typowo rodzinna, u brata i żony jego. Z Małym Władcą Życia i Czasu raczej w ten tłum się pchać nie będziemy. Chyba że… żony zajmą się na chwilę dziecięciem, a my cichaczem się ulotnimy i na godzinkę albo 6 zawitamy, HAHA! Jednak na drugi dzień wracać do Wrocławia trzeba i wieźć najdroższy mi towar na świecie, więc nie mogę z Wami pić.
    Ech, jak się ciepło robi to wszystkie terminy się nagle zbiegają w jedno miejsce.

            1. PeteScorpio

              @slowman

              Najbliżej Targów to pewnie Bar Metka i SomePlaceElse w Sheratonie 😛
              Jeśli Towarzystwo będzie na chodzie to wystarczy pójść Fredry/Świętym Marcinem a wtedy Stary Rynek z całym dobrodziejstwem inwentarza staje otworem.
              Pewnie gimabaza na Pyrkonie będzie w przewadze więc jest szansa, że wieczorem miejsce się znajdzie 😉
              W tradycyjny “dzień targowy” to lepiej umówić się na prywatkę lub zdala od Centrum.

              1. slowman

                @PeteScorpio

                Tak patrzę i Żółty Balonik wydaje się fajny. Będą pewnie puszczać na projektorze Lech-Śląsk (więc będzie się można ze mną pośmiać z mojej wiary w to, że w tzw. E-klasie grają w piłkę), można pograć w Monopoly lub Chińczyka i napić się Fortuny (choć strona nie podaje ceny).
                http://www.zoltybalonik.pl/

                Poza tym Shisha jest fajna, bo Fortuna miodowa za 7 złotych a czarna z kija za 5 złotych. Poza tym jest fajka wodna jak ktoś lubi. Jest też jakby egipski nastrój (ale siedzi się przy stoliku, więc toruńska Cafe Fajka z poduszkami wygrywa walkowerem).
                http://www.shisha.net.pl/galeria.html

                Oba są najbliższymi MTP, oprócz Cooliozum (ale tam jest impreza taneczna, więc hałas), gdzie można posmakować Fortuny (szukałem wg strony browaru, bo mordownie jej raczej nie mają).

                No i o której tak w ogóle planujecie wyjść z Pyrkonu?

                UPDATE:
                Shisha: Rezerwacja stolika – 100 zł z czego do wykorzystania na “barze” 80 zł.
                Rezerwacja salki Sułtańskiej (dla 8 osób) – 150 zł z czego 100 do wykorzystania “na barze”, bez limitu czasu ( od otwarcia do zamknięcia Klubu )
                Balonik nie podaje żadnych cen rezerwacji, ale mają darmowe wifi, co brzmi dla mnie jak bardzo przyjazne nastawienie.

              2. furry

                @projan

                Ja nie dostałem zgody, nawet argument że projan idzie a też ma trio nie pomógł. Żona wzruszyła ramionami i stwierdziła że przecież drugi projan zostaje z dziećmi.

                Jakby co w Warszawie w weekend są jakieś finały WoT, ale nie moje porno.

                https://www.dropbox.com/s/lfg5n354z64ewfi/IMG_20150422_090422.jpg?dl=0

                W ogóle jest nieźle, jadę rano do pracy, na jednym przystanku to, na drugim reklama Pyrkonu, zaprawdę słusznie pisał bosman ostatnio.

              3. slowman

                @projan

                Nie wiem co odpisać na tak jawny sprzeciw. Foch.

                A poważnie: tam gdzie są kanapa i ława dosunąć 2-4 krzesła (ewentualnie Bea usiądzie na Nitku a ja na Tobie) i się zmieścimy. Jest jeszcze opcja ze zsunięciem dwóch stolików 4-osobowych i jeszcze coś dodać gratis. Brovaria mnie nieco przytłacza. Setka już lepsza.

                E: Zresztą, jak wolisz/cie.

              4. projan

                @slowman

                Jak dla mnie też nie ma wielkiego znaczenia jeśli ekipa dopisze (w co nie wątpię). Fakt, Brovaria trochę ma inny klimat. Też wolę Setkę. Shisha brzmi też dobrze. Ale to chyba ostatecznie zależy od osoby która weźmie się za organizację czyli zarezerwuje i zapłaci. Mi dość ciężko. Ktoś?

Powrót do artykułu