Co jest grane – ahoj!

Nitek dnia 2 marca, 2015 o 9:49    115 

Chodzi Nitek koło drogi, nie ma ręki, nie ma nogi.

Wszystko jest przeciw mnie, bo kiedy już miałem nadzieję, że mogę popisać się końskim zdrowiem, dupa tam. Rzeczy mocno ewoluujące postanowiły wziąć nade mną kontrolę. Skutecznie odciągnęło mnie od grania w cokolwiek, jedynie lekko z doskoku, a i znowu parę rzeczy obejrzałem. Niby człowiek filmów nie patrzy, ale kiedy przychodzi co do czego rad całkiem jest. I można komara przyciąć i nikomu nie szkoda. Chyba, że współtowarzysz jest nadgorliwy ze swoim nie śpij!, co zaś równoznaczne z przesadyzmem podczas tych momentów, kiedy wszyscy wiedzą, co ci dolega, każą wodę przynieść, herbatę, kiedy po prostu chcemy spać przy tym stole i już. Słodkie czasy. To dziwne jest, bo nie do końca pamiętam co takiego oglądałem. Nic więcej poza Nightcrawler z Gylenhaalem, który jest zadziwiająco, coraz fajniejszym aktorem. Sam film fajny, być może podobał mi się nawet bardziej niż osławiony Birdman, który czochra niemożebnie techniką długiego ujęcia.  I tak właściwie to nie wiem. Obejrzałem, ale żeby mi krew w żyłach dwa razy szybciej? Niespecjalnie. Do tego dochodzi też fakt, że patrząc na Emmę w kreacji w Ptakoczłeniu nie rozumiem fenomenu. Gify tak, ale tak to nie. Magia kina.

2015-02-23_00002No dobra. Stetryczałe tematy zdrowotne za drzwi. Jest już prawie dobrze, co oznacza, że będę się odkopywał z zaległości, które trochę się spiętrzyły w tak zwanym międzyczasie. Międzyczas jest słaby zawsze. Człowiek nawet sobie sprawy nie zdaje jak przez chwilę nieuwagi jest mocno z tyłu. Tymczasem chciałbym powiedzieć, zanim cokolwiek, że Homeworld Remastered Collection jest fantastyczny mimo, że to już kiedyś było. Dobrze, że jest teraz, uzgodniliśmy to ostatnio, bo remaster remasterowi nierówny.

codaw1Poza tym rzec muszę, że nadziałem się na bycie szafiarką gamingu i biegam w takim Call of Duty Advanced Warfare wykonując rożne zlecenia po to, żeby armor był taki piękny. Nie ma to realnego przełożenia na statystyki jak buty z Szatana w Diablo 3 w których aktualnie hasam, ale złapałem się na tym, że odfajkowuje różne zadania za które rozliczają w spodniach czy świecących mokasynach z cekinami. Dokąd zmierzam, kurza twarz. Tak sobie myślę, że to dobry mechanizm uzależnień od gier wszelkich. Tam gdzie nagrody, tam gdzie do czegoś dązymy, przy tym siedzieć będziemy. Choć raz widziałem fest koksa brutala, co miał zmasterował wszystkie bronie i wszystko, i biegał w złotym ortalionie. No takiego czegoś bym już nie ubrał, acz postrach pewnie wzbudza, tylko komu, jak tak właściwie nie ma kiedy to oglądać, bo w COD dzieje się na tych tyci mapkach. I jeszcze jedna rzecz, właściwa dla acziwków, bo żeby zdobyć elo kurtałkę towarzycho trzeba np. pograć w innych trybach niż ten mój ograny do obrzygania Hardkur Drużynowy Mecz Śmierci. I poznaję te nowe tryby, i dobrze się nawet bawię. E! Kto rzucił tym ziemniakiem?

Kto napchał odzieży do szuterów?!?!1111one

Kto napchał odzieży do szuterów?!?!1111one

Do kociołka gier na chorobę dorzucam też The Binding of Isaac: Rebirth, które sprawuje się nadzwyczajnie. Mimo, że wiecie. Łzawimy na kupy w piwnicy. Kupy. W piwnicy. Tylko gra się w to tak dobrze, że ten jeden raz to razy kilka. Przynajmniej. A, no bo wiecie, w oryginał też nie grałem. Tzn. chwilę widziałem, ale zobaczyłem, że łzawimy na kupy i eeeeee. No, ale wtedy nie grałem w rogale. Wszystko się zmienia. W ogóle Call of Duty jak i Isaac w repertuarze nie wylądowali przypadkowo. Poza ciągotami do zbierania fatałaszków, no Diablo szykuj się, miałem jakieś takie dziwne uczucie muszę-w-coś-zagrać-na-padzie. No i gram. Na Pececie też, ale to niespodzianki, które Wam pokażę jakoś.

Issac też lubi przebieranki

Issac też lubi przebieranki

Czy gracze starej daty (hehehe no co, może nie?) grają w ogóle w platformówki, nawet z tłem fabularnym? Czy androidy śnią o elektrycznych owcach? Harrison Ford będzie ponownie jak się okazuje. Ostatnio modnym pytaniem jest także po co gramy, ale jak nie będzie posłuchu to do tego wrócimy. Gram po to żeby się ubierać?

ramiona z Szatana

ramiona z Szatana

Pozwolicie, że dokończę herbatę i jeszcze w coś zupełnie bez sensu pogram, a potem powoli, powolutku, rozkręcę się jak rozkręcony być powinienem. Co było ciężkie, zważywszy na to, że nie byłem w stanie mówić. Przykra sprawa kiedy krzyczą w AW, że jestem madre puta, a ja nie mogę im nawet powiedzieć ciasteczko. Ciasteczko.

Spoiler! Pokaż

Sorry za obsuwę, sprzedałem auto (pijemy!)

A, a, zapomniałem prawie, że. Za dwa tygodnie IEM. Anyone? Nieja?

Dodaj komentarz



115 myśli nt. „Co jest grane – ahoj!

  1. Revant

    Mało gram, mało gram, czasu nie mam, a nawet jak mam to…łkam? bo nie chce mi się. autentycznie nie chce mi się grać. rozgrzebałem Tomb Rider, co nieco pograliśmy z gikzami w piątek w L4D2, z kumplami później w TF2, ale samemu mi się grać nie chce. Jedynie w co namiętnie cisnę to po niedawnej zmianie mądrofona to w Pokemon SoulSilver, gdyż w końcu mogę grać bez lagów (LG L7 na LG G2 mini -> jest moc!). Kupić nowego kompa, a później nie chcieć grać na nim – problemy pierwszego świata? 🙁

      1. Revant

        @shani

        “Rozsądnym” – I see what you did there 😉 ale w sumie racja – na studiach, bez rodziców, bez stałej pracy, bez żony, ale z mnóstwem ogranych tytułów. Teraz po studiach, z rodzicami i z teściami przynajmniej raz w tygodniu, ze stałą pracą i żoną, ale bez chęci do grania. Do tego głupi paradoks – na studiach brak kasy na sprzęt i gry, a teraz kasa jest. Wiem, że nazwać można mnie kapitanem oczywistym, ale teraz już niemal w pełni (bo jeszcze brak dziecka :P) rozumiem zdumienie nad zaginaniem czasoprzestrzeni przez Nitka 😀 zazdroszczę!

              1. Tasioros

                @Revant

                A odpowiedzi nie ma. Początki były lajtowe. Dzidzia je i śpi (i wali kupy), to pilnować można spokojnie sobie grając. Na luzie przeszedłem batmana. Później już trochę więcej uwagi wymaga, a wolny czas wykorzystujesz na ogarnięcie aktualnych spraw. Zawsze chcieliśmy kupić zmywarkę, ale miejsca na nią nie było. Tydzień temu miejsce się już znalazło. Ulga.
                Ogólnie to dziecko daje więcej radości niż gry, ale wymaga więcej czasu niż MMO.

              2. nicolai0

                @maladict

                Coś w tym jest i fajnie się obserwuje progres. Pamiętam, jak mój młody w wieku 5 lat grał w pierwszego L4D, tzn. stał w miejscu, bał się krok zrobić i strzelał do wszystkiego, co wylazło. A to był singiel. Obecnie – 5 lat później – napierdziela w multi, ąz iskry lecą. Znaczy, języka się uczy, o ile nie trafi na samych rodaków. 😉

        1. shani

          @Revant

          Haha, wlasnie, kiedys lakie wszystko bylo proste, ile tutulow sie konczylo, a kasy zawsze na wszystko brakowalo. Teraz jest kasa, mozesz miec dobrego kompa, mozesz miec konsole, ale czasu, ani checi brak 🙁 Chyba tylko to powstrzymuje mnie przed kupnem konsoli. Heh, no i jeszcze ten rozsadek, kiedys bylo go mniej 😀

  2. shani

    Jakis taki chaos wynika z tego Twojego pochorobowego pisania 😉 Wracaj szybko do zdrowia!
    A mnie motyla noga, swinska raciczka i inne przeklinane odnoza, dopadlo zapalenie korzonkow ;( Alez to boli, stary dziad teraz ze mnie i butow nawet nie moge zawiazac 🙁 Jak zyc?!
    Acha, szybkie pytanko, czy w Xcom`a EU jest jakis sposob na ustawienie wolnej kamery, czy mam skakac co 90 stopni wkurzajac sie tylko? Czytalem, ze sporo modow jest, aby to zmienic, ale tak normalnie, po ludzku w opcjach to sie nie da?

  3. Beti

    Mnie też dopadło choróbsko. Ale jakieś dziwne, bo nie mam ani gorączki ani kataru. Za to mam okrutne mięśnio-skóro-bóle….

    W piątek fajnie pograliśmy w lefta 🙂 Końcówka była najlepsza, kiedy z Psychem i Redookiem ujrzeliśmy w lewym dolnym ekranie listę osób opuszczających grę :> cudowne rage quity :> Po 10 minutach gry :>

    Od soboty jestem w całości pochłonięta przez War Thunder. Zdałam sobie sprawę z faktu, że minęłam się z powołaniem – pilotki 😀 W dwa dni zrobiłam 5 stopni tylko latając samolotami. Za czołgi wezmę się jak samoloty mi zbrzydną 😀

    Powróciłam również do czwartego sezonu Homeland. Jest świetny i nieprzewidywalny 🙂

    duszno i parno Pokaż
    1. teekay

      @Beti

      War Thunder jest fajny, dopóki nie zorientujesz się, że gra to jeden wielki grind i trzeba spędzić bazylion godzin żeby dojść do wysokich tierów i odblokować sensowne samoloty. A im dalej tym więcej srebra trzeba zmarnować na naprawy i naboje, i koło się zamyka. Przynajmniej tak było jeszcze rok/pół roku temu jak był stary system er. Ale te kilkanaście/dziesiąt godzin można pograć bez żalu. 🙂

              1. shani

                @aihS

                Haha, probowalem smarowac juz spirytusem, niestety niewiele pomoglo, sam jednak nie napilem sie, moze tu tkwi problem, za to butelke whiski zrobilem w weekend, celem znieczulenia.
                Smarowalem tez mascia niedzwiedzia, konska (czy te masci robi sie z owych zwierzat? :D) i nie wiem czym tam jeszcze podsunietym przez rodzicow i nic 🙁
                Po co pieluchy?

            1. hfn

              @shani

              Prześwietlenie każ sobie zrobić od razu, jak idziesz. 😛

              Ja też miałem “korzonki”.
              Poszedłem do lekarza internisty, dostałem leki przeciwzapalne, brałem je kilka dni i nic się nie poprawiło, oprócz tego, że te tabsy mi kichy na lewą stronę wywróciły… 😛
              Po tygodniu wróciłem do lekarza i wysłali mnie do ortopedy, zrobiłem prześwietlenie i okazało się, że to problem mechaniczny, a nie żadne korzonki. 😉
              Taka przestroga, zanim dasz nafaszerować się jakimś Olfenem, czy tam innym gównem, nie pamiętam co mi dali takiego “fajnego”. ;P

              Jak całymi dniami siedzisz na dupie w robocie przede wszystkim, to jest spore ryzyko, ze to nie korzonki, tylko jakieś kręgi uciskają na dysk, który uciska na nerwy, jakaś tam dyskopatia itp., nie jestem lekarzem…

              1. shani

                @hfn

                Neeee, moj kregoslup to juz doswiadczony przez zycie na poziomie epickim 😀 Po operacji jestem, przepuklina, dyskopatia, 2 dyski wyrzucone, jakies podporki tworzywowe wstawione, od czasu operacji poltorej roku temu dopiero teraz cos tam zaczelo mnie bolec, a nic nie dzwigam, staram sie cwiczyc kregoslup. Wiec wychodzi mi, ze zapalenie korzonkow, bo w sumie cieplej sie zrobilo, ciuchy zimowe odstawilem i zaczalem w bluzach latac 😉

              2. hfn

                @shani

                No to oby, chociaż też wydawało mi się kiedyś, że jak uprawiam sporty, ćwiczę na siłowni, itp. to będzie spoko. 😛

                A zaczęło mnie boleć jakiś czas po tym, jak na studia zaoczne poszedłem i pewnego dnia po zajęciach ostatecznie mnie poskladało. To pewnie te je…ne szkolne, drewniane krzesła. 😛

              1. Private_dzban

                @shani

                Ja tylko staram się interpretować słowa poety na podstawie motywu z sexem na plaży, zero złośliwości z mojej strony.
                Co więcej sympatyzuję się z Tobą, bo sam umieram, tyle że trochę mniej. Zmieniając temat to jak tam z egzaminem z prawa budowlanego? Pamiętam, że coś jakiś czas temu się u Ciebie kroiło.

      1. nieja

        @Nitek

        To byly jakies targi growe, we Wro. To bylby juz rok??? Niemozliwe.
        Chyba, ze chodzilo o jakies spotkanie w Festung Breslau – to tutaj moja propozycja jest nadal aktualna.

        Dla mnie dane slowo to cos wiecej niz umowa – to sprawa honoru. Predzej czy pozniej przysluge trzeba oddac.
        Daj znac z wyprzedzeniem kiedy, a przygotuje dzialke (ogrodek dzialkowy)

  4. MHT

    Tego Homeworda z chęcią ogarnę, nigdy nie miałem czasu/okazji, a zawsze bardzo bardzo chciałem. Jak Nitek jeszcze poleca, a parę razy już się jego polecenia sprawdziły, to jest must have. Szkoda tylko że zima sobie poszła i sezon się zaczyna na rower/bieganie/życie poza domem 😀

  5. Tasioros

    Co jest grane? Dead Space 2 trochę. I jestem pod wrażeniem. Pod wrażeniem tego, jak bardzo można spierdzielić klimat i immersję i w ogóle chęć do gry jakimś zasranym auto patch free dlc ‘n shit, który to daje wszystkie stroje i bronie już w pierwszym sklepiku w grze. I to całkowicie za darmo – chodzi o walutę w grze. Jedyne co ma jakąś cenę to kombinezon i broń, która byłaby dostępna NORMALNIE. A wszystkie inne, które powinny pojawiać się stopniowo, bo są LEPSZE, kosztują 0 kredytów. Porażka. I jedynym sposobem, żeby to poprawić są jakieś kombinacje, na które nie wiadomo jak zareaguje Origin, ale jeszcze tego nie ogarnąłem. Ech…

  6. urt_sth

    Sprzedałeś aby więcej siedzieć w domu i mieć na więcej gier, to normalny krąg życia (eksploatacji) czy tez jakieś nieoczekiwane zdarzenie eliminujące dalsze użytkowanie?
    Ja tej niby-zimy przytuliłem się nieco za mocno do słupa i błotnik ze zderzakiem trzeba robić, do tego łożysko amortyzatora rozsypało się w drobny mak i tez trzeba robić, na dodatek jeszcze trzeba doholować wóz do mechanika 🙁

    PS.Wyszła mi świetna pizza w sobotę: carbonara ale nie taka z sieciówek tylko normalnie na pomidorach, z serem peccorino, bawolą mozzarelą, boczkiem i rozbitym jajem w końcowej fazie pieczenia. Pyszna, choć nad umiejętnością formowa ciasta czeka mnie jeszcze dużo pracy (zwykle po dwóch nieudanych próbach sięgam po wałek).

  7. furry

    Siadłem w któryś wieczór do Homeworlda, tego starego, zainstalowałem pod linuksem, wine,te sprawy, ale coś nie działa… Klepię misje z tutoriala, aż każą mi nacisnąc klawisz “Alt”, i cóż, chyba nie… coś się pewnie gryzie z linuksem. Na winehq jakieś ludzie piszą “u mnie też nie działa”.

    “Alt” pomaga zdaje się centrować (focus) widok na wybranym statku. Kuuurcze i tak nie mam kiedy grać a tu jeszcze trzeba bawić się z managerem okien. Instant ragequit 🙁

    Pytanie – da się bez tego “fokusu” grać?

  8. powazny_sam

    Mam pytanie do znawców serii Anno. Bo wessało mnie ponownie naprawianie (albo psucie) klimatu w 2070 – w końcu trzeba skonsumować kupiony chyba rok temu dodatek – i tak się zastanawiam czy warto zapolować na którąś z poprzednich części. Bo dla jasności 2070 to był mój pierwszy kontakt z Anno w ogóle.
    Z tego co poczytałem to mechanika gry jest bardzo zbliżona, tylko realia inne. No i jeżeli warto to którą ? (1404?)

    1. thewhitestar

      @powazny_sam

      Ja z miesiąc temu ograłem mocno Anno 1701 z dodatkiem i polecam. Gra ma już prawie dekadę na karku ale graficznie prezentuje się naprawdę ładnie! Zresztą nie tylko graficznie. Z innymi grami z serii nie miałem do czynienia, więc nie mam porównania co do mechanik itp. Ale jak już pisałem – bardzo mi się podobało.

Powrót do artykułu