Simsy na ratunek!

Nitek dnia 1 marca, 2013 o 9:13    15 

Ostatnio miałem okazję spędzić sporo czasu na wybieraniu płytek podłogowych (salon, sypialnia, łazienka, itd.). Muszę przyznać, że już dawno nie byłem tak zagubiony i sfrustrowany. Niby wszystko mieliśmy przemyślane i zaplanowane – kolory poszczególnych pomieszczeń, ich wystrój i całe to dekoracyjne „fiubździu”.

Rzeczywistość na miejscu, w sklepie, błyskawicznie zweryfikowała ambitne plany. Pierwszy wybór okazał się tragiczny. Nie mieliśmy możliwości zobaczenia ułożonej ekspozycji, więc decyzję podjęliśmy na podstawie pojedynczych płytek. Och… Ja nieszczęsny! Kiedy zobaczyłem je później na zdjęciach, w konkretnych aranżacjach, odechciało mi się wszystkiego… Czekał mnie powrót do sklepu i całkowite przebudowanie pomysłów. Do tego doszły ograniczenia związane z brakiem dostępności konkretnych rodzajów płytek. Żeby było „ciekawiej” próbowaliśmy równocześnie rozplanować łazienkę, wybrać wannę, umywalkę, drzwi do pokoi… Nie dało się. Zaliczyłem pięć długich wizyt w sklepie w przeciągu 1,5 tygodnia. Cały ten czas pozwolił jedynie na wybór płytek podłogowych. Po każdych odwiedzinach czułem się jak lis długouchy rozpłaszczony na autostradzie w Idaho.

Jeśli komuś się wydaje, że tworzenie wystroju wymarzonego domu to czysta przyjemność i satysfakcja, może się srogo się zdziwić. Nawet zakładając, że ograniczenia budżetu nie są podstawowym problemem, będzie to ciężka przeprawa.

W moim przypadku dużą przeszkodą był brak wyobraźni wizualnej. Nie umiem w głowie wyświetlić sobie czegoś abstrakcyjnego na podstawie fragmentu wzoru (prawdziwy mężczyzna). Dlatego kiedy chodziłem zniechęcony i coraz bardziej smutny między poszczególnymi ekspozycjami, zamarzyły mi się… The Sims.

 

sim2.jpg

 

W simsach budowanie domu było cudownie relaksujące. Wszystko dało się zobaczyć od razu, jak na dłoni. Parkiecik w przedpokoju? Proszę bardzo. Szybkie ułożenie i… ble! To wygląda tragicznie. Przycisk „cofnij” i zaczynamy od nowa. Ściany nie pod takim kątem – szast prast i próbujemy znowu. Wielkie możliwości, natychmiast widoczne efekty i całościowe spojrzenie – tego mi zabrakło w całym tym „wystrojeniowym” ambarasie.

Nie mam doświadczenia w tych sprawach. Nie wiem jak jest w innych krajach. Zastanawiam się jednak, dlaczego nikt nie pomyślał jeszcze o zainwestowaniu w odpowiednie oprogramowanie. Wyobraźcie sobie, że w takim sklepie z artykułami budowlanymi, rozsiane są co jakiś czas stanowiska z komputerem. Na każdym z nich mamy dostępną aplikację, podobną do kawałka kodu, który odpowiadał w The Sims za budowanie i wyposażenie domu. Wśród wzorów asortymentu zakodowane są te aktualnie dostępne w sklepie. Współpraca sklepu i dostawców w tym zakresie z pewnością nie była by zbyt skomplikowana, przecież np. wzory płytek i tak są gdzieś tam na komputerach projektowych. Wystarczyłoby zmniejszyć rozdzielczość i podesłać je sklepom wraz z towarem.

 

lis_dlugouchy.jpg

 

To byłby hit. Jak bardzo ułatwiłoby to życie wszystkim borykającym się z wyposażeniem i wystrojem domu czy mieszkania, nie muszę nawet wspominać. Ciekawe czy ktoś kiedyś będzie miał wystarczająco szerokie horyzonty aby odważyć się na wyposażenie sklepów w takie oprogramowanie.

A może już coś takiego istnieje?

Dodaj komentarz



15 myśli nt. „Simsy na ratunek!

  1. urt_sth

    Co fakt to fakt, urządzanie domu to tragedia. I jest zwykle jak przy lekkiej rozbudowie pieca, kończy się wydatkiem 2x większym niż pierwotny plan.
    Co do aplikacji to bywają takie, ale niestety zwykle dotyczą umeblowania i są oparte na rzutach 2d, a przydało by się coś 3d z renderingiem oświetlenia (naturalne przy różnych porach i pogodzie) oraz sztuczne, no ale to by trzeba było wymodelować cały dom, łącznie z zadrzewieniem jeżeli występuje w pobliżu, a pewnie tak łatwo jak w simsach by nie było.

  2. thesheep

    Urządzanie domu to mega rozrywka dla mnie 😉 Tylko najlepiej rozciągnąć to w czasie i smakować każdy konkrentny zakup. Sposób na kafelki miałam taki – znalazłam je online, screenshot, wycinanka w paincie i kopiuj/wklej, żeby zwizualizować wzorek. Dodałam właśnie do galerii jako przykład. 🙂

  3. Goblin_Wizard

    Programy do projektowania wnętrz istnieją tylko te lepsze nie są darmowe, a i dodatkowe pakiety z różnymi gadżetami do wystroju tez kosztują. Parę lat temu jak próbowałem z wizualizować sobie wystrój sklepu to znalazłem w necie jakiś programik, który był za free i na moje potrzeby wystarczył. Wszystko było w czy de, oświetlenie wewnętrzne plus naturalne z zewnątrz itp. bajery. Teraz też byś coś takiego znalazł jak byś dobrze poszukał. Ewentualnie mógłbyś sięgnąć do wujka Torrenta. Niektóre firmy udostępniają swoje produkty w postaci baz danych do takich programów. Nie pytaj mnie o szczegóły bo to dawno było i niewiele już pamiętam.

  4. furry

    Tego progamu używałem, choć jest mało modeli i słabo renderuje, nie można też wybrać odpowiedniego fov, ale z grubsza dało się określić jak będzie wyglądać mieszkanie po umeblowaniu:
    http://www.sweethome3d.com/pl/index.jsp

    Te mają zwymiarowane meble z ikei, dobre jeśli chcesz wstawić głównie meble z ikei 🙂
    http://www.ikea.com/ms/pl_PL/rooms_ideas/splashplanners.html

    Kurczę, może edytorem poziomów do portala, albo jakimś garry’s mod?

  5. mr_geo

    Ostatnio musiałem zaprojektować sciankę z luxsfer. Na domiar złego taką “połamaną” i z segmentami o różnej wysokości.
    Spędziłem chyba z pół dnia i zamazałem pół grubego brulionu próbując rozrysować to na papierze.

    A potem mnie olśniło, odpaliłem Minecrafta i projekt ścianki powstał w 15 minut 🙂

  6. jarqlo

    Sprawdź może takie cudo
    [url=”http://consili.eu/”]HDw3D[/url]
    [url=”http://www.cadprojekt.com.pl/strefa_informacyjna/projektowanie-on-line-power-net.html”]i takie[/url]
    w zeszłym roku odwiedziłem targi mieszkaniowe i tam jakaś polska ekipa pokazywała swoją aplikację tego typu, mówili że łatwiejsze w obsłudze niż google sketchup, może uda mi się odnaleźć wizytówke, bo nazwy ni uja nie pamiętam

Powrót do artykułu