Ocalić od zapomnienia – W świecie brei

Havlo dnia 27 września, 2013 o 12:57    9 

Dziś w ocalić od zapomnienia pragnę zaserwować Wam „World of Goo”.  Chyba każdy słyszał, a może nie każdy grał. Jeśli macie żyłkę architekta czy inżyniera i/lub marzyliście o zbudowaniu solidnej wieży, mostu, piramidy, akweduktu czy innej budowli  to znajdziecie tutaj kilka porad jak stworzyć taką strukturę.

Porada nr 1 – nie budujcie jej z brei

Niestety w World of Goo jest to nasz jedyny budulec, więc ten poradnik małego budowniczego jest skazany na porażkę w przedbiegach. Nic nie szkodzi – to że nasza budowla  będzie się rozsypywać w niwecz, odfruwać i chwiać na wietrze przysparza jedynie zabawy, a przecież o to w komputerowej rozgrywce chodzi. Odchodząc już zatem całkowicie od budowlanej retoryki skupmy się na grze właśnie.

World-of-Goo1

Gra stworzona przez ex-pracowników EA Kyle’a Gablera i Rona Carmela została wydana w 2008 roku przez ich studio 2D Boy. Jest to gra logiczna, w której budujemy przy użyciu kulek brei (zwanych również dosyć obrzydliwie glutami) strukturę prowadzącą do rury pneumatycznej, jednocześnie dbając o to, by wystarczająca ilość kulek pozostała nam na koniec gry i przez tę rurę mogła zostać zassana do zbiornika.  Wydawać by się mogło, że brzmi prosto – i tak też na początku jest. Nasze zadania komplikują się jednak wraz z przebiegiem rozgrywki, bo o ile na początku zmagamy się tylko (albo aż) z ogólnymi prawami fizyki, o tyle później sytuację komplikuje silny wiatr, czy przeszkody stojące na drodze naszych kulek do miejsca przeznaczenia. Zignorowanie grawitacji i budowanie bez zachowania proporcji kończy się widowiskową katastrofą i rozstrojem nerwowym.

fail

Żeby jednak nie doprowadzić gracza na krawędź zdrowia psychicznego i nie zniechęcić do dalszych prób pokonania coraz to ciekawszych leveli mamy do dyspozycji różne typy kulek, każdy o nieco innych właściwościach. I tak podstawowych, czarnych elastycznych blobów możemy użyć jednokrotnie (chyba że konstrukcja nam się rozpadnie), zielone możemy wielokrotnie łączyć i odłączać, do dyspozycji są też transparentne białe gluty, które tworzą sztywną strukturę (zabrzmiało wyjątkowo paskudnie) a poza tym balony pomagające wznieść nieraz całą naszą budowlę w powietrze lub tylko podtrzymujące poszczególne jej elementy. Czasami żeby uzyskać ilość kulek potrzebnych do pomyślnego ukończenia planszy musimy rozbić jedną większą na kilka – kilkanaście mniejszych. Przyznana na początku ilość kulek również reguluje poziom trudności, gdyż czasem desperacko przychodzi nam szukać miejsca, gdzie nie osłabimy całej konstrukcji, byle zdobyć tą jedną kulkę wieńczącą dzieło i dostać się do upragnionej rury. Z pomocą przychodzą nam także pojawiające się w większości poziomów świetliki – po kliknięciu na które cofamy poprzedni ruch.  Czasem szybkie rozgniecenie świetlika pozwala nam uniknąć układania całej piramidy od początku. W dalszym etapie zdobywamy też gwizdek, na który nasze kulki bardzo żywiołowo reagują.

 tblr

Po doprowadzeniu odpowiedniej ilości glutów do zbiornika, te są magazynowane w fabryce World of Goo Corporation. Tam nasze kulki są przechowywane, w celu wykorzystania ich do budowy najwyższej na świecie wieży z brei. Przy aktywnym połączeniu z internetem możemy porównać swoją wieżę z budowlami innych użytkowników z różnych krajów – ot taka hedonistyczna  budowa wieży Babel, tylko po to żeby pokazać innym że jesteśmy najlepsi.

wieza

Mogłoby się wydawać, że taka gra nie niesie ze sobą żadnej głębszej myśli, a mimo to fabuła w „World of Goo” się pojawia. Gra dzieli się na 4 epizody oraz epilog. Każdy epizod przedstawia świat o innej porze roku. Co więcej nasze kulki również nie są w swoich, albo raczej naszych działaniach tak bezcelowe jak mogłoby się wstępnie wydawać. Zmierzają one dość konsekwentnie do pewnego celu, którego jednak nie chcę zdradzać tym, którzy w grę nie mieli okazji zagrać. Do tego celu doprowadzają nas też znaki pozostawione przez tajemniczego Sign Paintera – człowieka, który wnioskując po ilości pozostawionych drogowskazów ma nam wiele do przekazania, czasami w dość zabawny sposób.

They can do this the easy way…
…or the hard way.
Either way,
everyone’s a winner!*
*according to recent online polls.
But some winners are bigger than other winners.
-the statistically fantastic Sign Painter

Aż chce się wołać: Kim jesteś? – Jesteś zwycięzcą!

Co ciekawe, gra doczekała się swojej edycji na wielu platformach, choć trzeba przyznać, że już  oryginalnie była stosunkowo multi-platformowa, gdyż ukazała się jednocześnie na Wii i Windowsa, a tylko niewiele później na OS X. W chwili obecnej poza wymienionymi systemami możemy w nią zagrać także na iPhonie, iPadzie urządzeniach z Androidem i Linuxem. Podsumowując: mimo upływu lat, „World of Goo” nadal stanowi ciekawą propozycję dla amatorów łamigłówek i gier logicznych z odrobiną humoru. Stosunkowo niewielkie wymagania sprzętowe oraz szeroka dostępność na różnego rodzaju platformy daje możliwość rozrywki prawie zawsze i wszędzie. Gra dystrybuowana jest przez Techland w ramach serii Dobra Gra i śmiało można ją do grona takowych zaliczyć.

Grę dostarczył Techland, który jest dystrybutorem wersji pudełkowej World of Goo.

Dodaj komentarz



9 myśli nt. „Ocalić od zapomnienia – W świecie brei

Powrót do artykułu