Niezbyt świeży samuraj w akcji

mokraTrawa dnia 23 czerwca, 2013 o 21:31    6 

Skulls of the Shogun to debiutancka produkcja studia Haunted Temple Studios. Do tej pory była na wyłączność dla Windows 8 (na PC) i Xbox. Na szczęście zerwała się z łańcucha i trafia na Steam w lipcu. MokraTrawa grał i zamierza Wam o tym opowiedzieć.

Panom z Haunted Temple Studios nie wyszła na dobre umowa z Microsoftem. Gra sprzedała się fatalnie, mimo przychylnych opinii. Mam nadzieje, że po wypuszczeniu na wolność będzie lepiej, bo na to zasługuje. Po kupnie preordera dostępny jest tryb multi (niestety mało osób póki co) i kawałek (tutorial) kampanii. Kampania zaliczona, kilka meczy po sieci rozegrane i muszę przyznać że bawiłem się przednio, ale od początku.

 

228960_2013_06_24_00008.png

 

Wcielamy się w ducha generała, który stara się rozwikłać zagadkę swojej śmierci, a później prowadzi upiornych wojowników do buntu.

Walki prowadzone są w trybie turowym, tylko nie ma heksów i punktów ruchu w znanym od wieków systemie. Zamiast tego jednostka ma zasięg, zaznaczony okręgiem i może poruszać się w trybie ciągłym w jego obrębie. Mamy 3 fazy, ruch, atak/czynność i ruch. Zasięg ostatniego ruchu (zwykle wycofanie się) zmniejsza się w zależności jak duży promień pokonaliśmy w pierwszej fazie.

Rodzajów jednostek zbyt dużo nie ma (w tej fazie gry w której jestem, jeszcze to nie przeszkadza, nie wiem czy później nie będzie przez to nudno). Jest piechota, kawaleria, szamani i najważniejsza jednostka Generał (jeżeli umrze to kończymy grę).
Opanowanie zasad jest banalne:

  • nawiedzamy pola (jednostki, które nawiedzają nie mogą atakować i kontratakować), aby zdobyć ryż
  • pole daje surowce przez 6 tur
  • opanowujemy kapliczkę aby przyzywać nowe jednostki, za zdobywany co turę ryż (jednostki, które nawiedzają nie mogą atakować i kontratakować)
  • zjadamy czaszki pokonanych (zabiera to możliwość ataku) aby zwiększyć zdrowie, a po zjedzeniu 3 czaszek jednostka zamienia się w demona (ma bonus 2 ataków), szamani zjadając czaszkę mogą czarować
  • jednostki można spychać w przepaść, do morza itp
  • jednostki zbite w kupę dostają bonus do obrony
  • jednostki mogą chować się w bambusy
  • możemy wydać tylko rozkazy 5 jednostkom na turę

 

228960_2013_06_24_00009.png

 

Mniej więcej tyle. Nauczeni? To teraz wio w wir walki i okaże się … że wygrywać tak prosto nie jest. Trzeba gimnastykować szare komórki, bo błędy kosztują nas jednostkę, a to nie dość że osłabienie, to czaszka do pożarcia dla przeciwnika. Nie jest to może najambitniejsza strategia jaką widziałem, ale daje przyjemne wyzwanie i satysfakcję z wygranej, oraz (gdy już wczujemy się dobrze w zasady) głębię taktyczną. W kampanii oczywiście omijajcie trybu łatwego (są dwa). Z żywym człowiekiem to wiadomo, jak się trafi.

Co jeszcze mi się podobało? Grafika (choć to już kwestia gustu) i humor. Uśmiałem się kilka razy z dialogów i odzywek szkieletorów.

Co mogę uznać za wadę? Muzykę, tzn nie same piosenki, bo te są świetne, ale to że są dwie. Jedna w menu i jedna na polu bitwy (ileż można w kółko tego samego słuchać), ale mam nadzieję że premiera poszerzy repertuar.

Warto wspomnieć że multiplayer jest crossplatformowy, będzie można grać z posiadaczami Xboxa (czy jest coś przyjemniejszego od lania konsolowców), tabletów z Windows 8, no i PC-towcami. Maksymalna ilość osób w meczu to 4. Niestety nie miałem okazji zagrać inaczej niż 1 na 1, więc jak to w praktyce się sprawdza nie jestem w stanie powiedzieć. Gdzieś czytałem, że kampania singlowa ma zająć około 20 godzin. Produkcja wyceniona jest na 13,99 euro (w tej chwili – 20%). 

Jak macie pytania to walcie w komentarzach, bo tekst pisany spontanicznie w przerwie między sesjami w Xenonauts, oraz Skulls of the Shogun (zwolnienie lekarskie piękna rzecz) i mogłem coś pominąć, albo niejasno opisać.

 

 

Dodaj komentarz



6 myśli nt. „Niezbyt świeży samuraj w akcji

  1. aihS Webmajster

    Mam odłożone punkty na x360 na Skullsy od dawna, chciałem kupić preorder na Steamie, ale jakoś tak nadal nie jestem przekonany. Gra mi się bardzo podoba i śledziłem ją od dawien dawna, ale chyba najbardziej chciałbym ją kupić na androidowy tablet. Dylematy.

Powrót do artykułu